Masakra pod Legnicą. Głowę polskiego księcia Tatarzy obnosili wokół murów

Masakra pod Legnicą. Głowę polskiego księcia Tatarzy obnosili wokół murów

Dodano: 31
Bitwa pod Legnicą na miedziorycie Matthäusa Meriana Starszego, 1630 roku.
Bitwa pod Legnicą na miedziorycie Matthäusa Meriana Starszego, 1630 roku. / Źródło: Wikimedia Commons
780 lat temu, 9 kwietnia 1241 roku, wojska polskie poniosły klęskę w bitwie pod Legnicą. Księcia Henryka Pobożnego, który starał się powstrzymać mongolskie hordy, spotkał straszliwy los.

Na początku 1241 roku Tatarzy najechali Węgry i Polskę, ale właściwym celem ich wyprawy były właśnie Węgry. Tamtejszy król Bela IV nie zgadzał się na mongolski dyktat i rozkazał stracić posłów wysłanych przez Batu, wnuka słynnego Dżyngis-Chana, który dowodził tatarskimi hordami.

„Jedna kolumna ruszyła jednak przez Polskę, chcąc może uniemożliwić jej przyjście Węgrom z pomocą – pisał Paweł Jasienica w swojej „Polsce Piastów”. – Wywiad tatarski musiał wiedzieć, że siedzący w Sandomierzu książę Polski Bolesław ma za żonę królewnę węgierską, a Henryk Pobożny i Bela IV to cioteczni bracia”.

Po złupieniu Krakowa, mongolska armia skierowała się na Śląsk, którym władał książę Henryk Pobożny. Na jego wezwanie stawili się rycerze z całego Śląska, a także z Małopolski i Wielkopolski. Całość polskich sił liczyła ok. 6 tys. wojowników. Posiłki cudzoziemskie nie przekraczały 2 tys. zbrojnych. Armia mongolska liczyła z kolei ok. 3-8 tys. jeźdźców.

Rycerstwo polskie w latach 1228-1333 według Jana Matejki

Para bojowa

9 kwietnia 1241 roku obie armie stanęły naprzeciw siebie pod Legnicą. Wojska chrześcijańskie zostały zmasakrowane. Dodatkowe przerażenie wzbudzało wśród nich użycie przez wroga nieznanej broni. „Buchnęła… jakaś para gęsta, dym i wyziew tak smrodliwy, że za rozejściem się między wojskami tej zabójczej woni Polacy mdlejący i ledwo żywi ustali na siłach i niezdolni stali się do walki” - pisał Jan Długosz. Wspomniana „para gęsta” była po prostu trującymi gazami, za pomocą których Tatarzy już nie raz odnosili zwycięstwo.

„Henryk Pobożny walczył do końca i poległ pchnięty dzidą pod pachę w chwili, kiedy wznosił miecz do cięcia. Głowę jego obnosili Tatarzy na pice wokół murów grodu, które nie potrafili zdobyć. Ciało księcia odnalazła na pobojowisku wdowa po nim, Anna czeska, rozpoznawszy je po sześciu palcach u lewej stopy” - pisał Paweł Jasienica.

„Na szczęście dla zachodniej Europy Tatarzy skręcili na południe, by połączyć się z rodakami okupującymi Węgry, gdzie doścignęła ich wiadomość o śmierci chana Ugedeja – pisze Adam Zamoyski w książce „Polska. Opowieść o dziejach niezwykłego narodu”. W tej sytuacji zrezygnowali z ekspansji na zachód i wrócili tam, skąd przyszli. Choć nigdy więcej nie podjęli próby podboju Europy, w ciągu następnych trzech stuleci trzymali w swym jarzmie całą Ruś i nadal nękali Polskę”.

Źródło: Adam Zamoyski "Polska. Opowieść o dziejach niezwykłego narodu", Paweł Jasienica "Polska Piastów"
+
 31
Czytaj także