Książę Rogatka - demon wśród Piastów
  • Leszek LubickiAutor:Leszek Lubicki

Książę Rogatka - demon wśród Piastów

Dodano: 16
Fragment obrazu Jana Matejki „Bolesław Rogatka z Anną Dederen i grajkiem” (1877 rok), olej/deska; wymiary 48,5 x 49 cm, własność prywatna w Polsce.
Fragment obrazu Jana Matejki „Bolesław Rogatka z Anną Dederen i grajkiem” (1877 rok), olej/deska; wymiary 48,5 x 49 cm, własność prywatna w Polsce. / Źródło: Archiwum autora
Jego dziad, Henryk Brodaty, był jednym z najwybitniejszych piastowskich władców, ojciec, Henryk Pobożny, oddał życie i dosłownie głowę za obronę polskiej ziemi w bitwie pod Legnicą. On natomiast okazał się jednym z największych łotrów i szubrawców dynastii piastowskiej.

Pomimo że Polska po agresji mongolskiej wyszła okrutnie okaleczona, to jednak zachowała niepodległość. Miał szansę, idąc śladem dziada i ojca, dążyć do zjednoczenia poszczególnych polskich prowincji w jeden kraj pod jednym berłem. Nie zrobił nawet jednego kroku w tym kierunku. Wręcz odwrotnie, trwonił cały dorobek i doprowadził do ruiny „Monarchię Henryków Śląskich”.

Babka naszego bohatera, Jadwiga Śląska, późniejsza święta, ale uznawana za taką już za życia, od jego dzieciństwa przeczuwała, że wyrośnie na złego człowieka. A miał przecież w przyszłości jako najstarszy syn Henryka Pobożnego przejąć władzę nad prowincją śląską, ba, nawet nad całą Polską. I miał taką możliwość, bowiem w roku 1241 krótko dzierżył po ojcu tron krakowski, a więc ten najważniejszy, choć tak naprawdę nigdy w Krakowie nie był. Po klęsce legnickiej, gdzie zginął jego ojciec niejako z automatu stał się władcą ziemi krakowskiej, bo nikt z innych Piastów się po tej tatarskiej zawierusze o nią nie upomniał.

Bitwa pod Legnicą na miedziorycie Matthäusa Meriana Starszego, 1630 roku.

Pierwszy ogarnął się Konrad Mazowiecki, zdobył dzielnicę senioralną i tyle było nominalnej jego władzy w Krakowie. Choć możni nienawidzili Konrada, to nasz bohater nie poczynił najmniejszych nawet działań, aby ten stan rzeczy obrócić na własną korzyść. Niemniej w pisanych współcześnie „Pocztach królów i książąt polskich” zaistniał, ale bodaj tylko z uwagi na te tytularne, jednakże iluzoryczne panowanie w stołecznym mieście. Mowa tu o Bolesławie Łysym zwanym częściej Rogatką. Ten drugi przydomek nie jest oczywiście pochlebny, bowiem jak pisał Jan Długosz „w polskiej mowie oznacza człeka zuchwałego i jakby bodącego rogami”.

Wizja Mistrza Jana

Jan Matejko tworząc swój słynny „Poczet” władców polskich tego Piasta w nim nie ujął. Możemy tylko się domyślać dlaczego. Ale już inne dzieło malarskie mu poświęcił, które na pierwszy rzut oka wygląda całkiem sielankowo. Pomimo, że nie lubił Mistrz Jan malować małych obrazów, to jak potrzebował pieniędzy i znalazł się chętny na taki obraz, to… czemu nie. Malowidło, którym ten szkic ilustrujemy, wg sekretarza Matejko został sprzedany za 1000 złr., „jakiemuś Grossmanowi z Warszawy (…), który jest podobno muzykiem, dlatego w obrazie namalował mu pewnie i tego grajka”....

Nie do końca jednak Matejko ot tak z siebie tego grajka namalował, nie wyciągnął go z kapelusza, bo tak pasowało zleceniodawcy. Jak czytamy w „Katalogu” obrazów Matejki, „gdy stał się dojrzałym mężem (Rogatka - przyp. red) porzucał nieraz sprawy państwowe (…) wałęsając się z jakimś ulubionym flecistą i kobietą, której śpiew lubił namiętnie”. Znamy nawet nazwisko tego grajka, to Surian, śpiewak-wagant. Długosz pisał natomiast: „Gwałtownik względem własnych i obcych ludzi, był uwikłany aż do śmierci w ohydną miłostkę z nałożnicą”. Ta kobieta siedząca z nim razem na wałachu, to Anna de Deren, która porzuciła męża zostając jego kochanką.

Jan Matejko „Bolesław Rogatka z Anną Dederen i grajkiem” (1877 rok), olej/deska; wymiary 48,5 x 49 cm, własność prywatna w Polsce.

Przypomnijmy, że artysta stworzył ok. 30 obrazów o starannie przemyślanych scenach, niejako teatralnych, o treści sensacyjnej bądź anegdotycznej. Na pomysł kompozycji „Bolesław Rogatka z Anną Dederen i grajkiem” wpadł będąc w swoim majątku w Krzesławicach i przechadzając się po polach. Tak sam o tym mówił: „patrząc na zboża nasunął mi się obraz »Bolesława Rogatki«, więc na tym obrazie jest wiejska przestrzeń, łany, zieleń i zboża, tak jak widziałem u siebie na wsi”. Owszem, widzimy kawałki pejzażu, ale przyjrzawszy się bliżej zauważymy, „łuny pożarów, zarys miasta i krążące czarne ptaki”, które przecież są zwiastunem nieszczęścia. Rogatka przede wszystkim zostawiał za sobą spaloną ziemię.

Okrutny książę

Miał jeszcze i inne przydomki - Cudaczny, Srogi i Okrutny. Ten ostatni pasuje jak ulał, bo to jeden z najczarniejszych charakterów pośród masy piastowskich książąt. „Był to łotr bez czci, wiary i sumienia - pisał Paweł Jasienica - a jego najważniejsze posunięcie dyplomatyczne przyniosło Polsce niepowetowane straty”. W jednym ze swoich felietonów pisanych na łamach „Do Rzeczy”, Jacek Komuda nazywa Rogatkę tym, „który stracił Polskę”. Obydwaj pisarze mają tutaj na myśli jego „najważniejsze posunięcie polityczne”, czyli oddanie ziemi lubuskiej biskupowi magdeburskiemu za pieniądze, który później wykorzystywał na wojska zaciężne konieczne mu do bratobójczych walk. Tereny te, jak nazwał ją dużo wcześniej Gall Anonim, były „strażnicą i kluczem królestwa”.

 16
Czytaj także