Hiszpański sen o Eldorado, który stał się koszmarem Inków

Hiszpański sen o Eldorado, który stał się koszmarem Inków

Dodano: 1

Gdy zaproponował zwycięzcom okup za swą wolność, wypełniając złotem całą salę, Hiszpanie przyjęli to gromkim śmiechem. Kiedy jednak Pizarro wyrysował na wysokości ok. 2 m czerwoną linię, do której miały sięgać skarby, a król się zgodził dać im glejty nadzorców ich ściągania z całego imperium, zaczęto realizować kontrakt.

W Pachacamac, gdzie znajdowała się sławna wyrocznia, Hernando Pizarro na oczach przygnębionych Indian sprofanował świątynię i zabrał złote trofea. Uwięziony przez ludzi Atahualpy Huascar obiecał Hiszpanom jeszcze większy okup niż jego rywal. Gdy Pizarro zażądał od Atahualpy sprowadzenia Huascara do Cajamarki, ten skrycie kazał go zabić, zrzucając winę na swych nadgorliwych poddanych.

A najeźdźcy rozjeżdżali się po indiańskim imperium, które kapitulowało, ulegli zaś mieszkańcy oddawali złote ozdoby i przedmioty kultu, otrzymując w zamian zarazki ospy i innych śmiertelnie groźnych chorób. Po spenetrowaniu ziem Peru konkwistadorzy szukali cennego kruszcu na ziemiach dzisiejszego Ekwadoru, Boliwii i Chile, niosąc wszędzie – nawet nieświadomie – śmierć. Powstawały wciąż nowe ogniska zarazy, skąd rozprzestrzeniała się ona dalej i dalej…

Pizarro kazał przetapiać niemal wszystkie złote przedmioty, które obficie spływały do Cajamarki. Spuścizna wspaniałej kultury Indian południowoamerykańskich zamieniała się podczas jednego miesiąca w sztaby – łatwiejsze zarówno do podziału wśród zdobywców, jak i do wysłania za ocean. Piątą ich część wydzielono dla cesarza, a transport do Hiszpanii Pizarro powierzył bratu Hernando mocno skonfliktowanemu z Almagrem, który to wspólnik pojawił się właśnie w Tumbes.

Wartość złotego okupu za życie Atahualpy obliczono na 1 326 539 złotych pesos i 51 610 marek srebra (1 marca = 230 g srebra, a 1 peso de oro = 4,6 g czystego złota). Dowódca zagarnął dla siebie 2350 marek srebrnych i 57 220 pesos oraz złoty tron Inki, wyceniony na 25 tys. pesos. Duże udziały otrzymali oficerowie, a jeźdźcy dwukrotnie więcej niż piechurzy. Natomiast 250 zbrojnych ludzi Almagra otrzymało skromne wynagrodzenie, gdyż nie brało udziału w pojmaniu Inki. Tym bardziej spieszyli się, by ruszyć na Cuzco…

Wcześniej Diego de Almagro przyczynił się do śmierci Atahualpy, organizując sfingowany proces. Pretekstem była śmierć Huascara i rzekome organizowanie powstania przeciw Hiszpanom. Pomocnikami Almagra okazali się skarbnik królewski oraz tłumacz Felipillo, pragnący jak najszybciej posiąść pewną kobietę z królewskiego haremu. Skazali pojmanego króla – któremu nie pomogło świadectwo spłacenia okupu wystawione przez Pizarra – na stos. W obawie przed śmiercią w płomieniach król zgodził się przyjąć chrzest. Ochrzczony „Juan” Atahualpa pod koniec lipca 1533 r. został uduszony garotą. Na pocieszenie (?) urządzono mu uroczysty pogrzeb, a ciało złożono w kościele.

Czytaj też:
Garstka śmiałków, która podbiła imperium. To się nie miało prawa zdarzyć

Nie doczekali…

Przywódcy konkwistadorów Francisco Pizarro i Diego de Almagro jeszcze w zgodzie, choć nie bez trudności po drodze, zajęli wysokogórskie Cuzco 14 listopada 1533 r. Rzezi nie trzeba było dokonywać i Pizarro nawet zabronił rabować mieszkańców. Co więcej, aby skutecznie zarządzać zdobywanym terytorium, powołał następców Atahualpy – najpierw został nim Tupa Hualpa, a gdy umarł – Manco Inka. Z pałaców i ze świątyń Cuzco zabrano złoto wycenione na 580 tys. pesos oraz srebro wartości 250 tys. marek. Sporo przypadło żołnierzom Almagra, ale wzajemna nieufność i zawiść, która tliła się między nim a Pizarrem i jego braćmi od początku wyprawy do Peru, prowadziły do zatargów, konfliktów, a w końcu otwartej wojny.

Jeszcze zanim do niej doszło, Pizarro założył hiszpańskie ośrodki w peruwiańskich Cuzco i Limie oraz ekwadorskim Quito. Almagro natomiast bez większego powodzenia atakował ziemie chilijskie. Sytuację komplikowały przybywanie kolejnych hiszpańskich konkurentów do władzy i złota oraz budowa kolejnych sojuszy w zmiennych konfiguracjach. Indianie – zarówno Inkowie, jak i inne plemiona – również walczyli między sobą i popierali to jedną, to drugą stronę konkwistadorów. Na wymarłe od zarazy miasta i wioski nikt większej uwagi nie zwracał. Ospa dokonywała śmiertelnego żniwa bezgłośnie. Oblicza się, że na tę i na inne zaraźliwe choroby zmarło podczas konkwisty peruwiańskiej 95 proc. nieodpornej na europejskie wirusy i bakteriemiejscowej ludności!

A rywale walczyli coraz bardziej zajadle, hiszpańska i indiańska krew lała się strumieniami, a główni bohaterowie wyprawy do Peru z początku lat 30. XVI w. schodzili ze sceny jeden po drugim. Oto jakby kalendarium inspicjenta owego mrożącego krew w żyłach przedstawienia:

Rok 1534. Indiański przywódca powstania przeciw Hiszpanom – Quizquiz – ginie zamordowany przez pobratymców.

Rok 1536. Juan Pizarro ginie w Cuzco oblężonym przez zbiegłego z niewoli Manco Inkę. Gdy jednak Almagro „wyzwala” miasto, więzi pozostałych braci Francisca – Hernanda i Gonzala. Ten drugi zdołał zbiec, a pierwszego Almagro sam uwolnił po zapewnieniu Francisca, że cały spór skieruje do rozsądzenia przed królewski trybunał. Nie dotrzymał słowa.

6 kwietnia 1538 r. pod Las Salinas bitwę armii obu rywali przegrał Almagro. Został uduszony cztery miesiące później, a z nim życie stracili także jego stronnicy.

26 kwietnia 1541 r. syn Diego – zwany Almagrem Młodszym – zamordował Pizarra na czele 20 spiskowców krzyczących: „Śmierć tyranowi!”. Zaskoczyli Pizarra w jego własnym domu. Chociaż mężnie samoczwart się bronił, godzinę przed północą padł pod ciosami napastników.

16 września 1542 r. na płaskowyżu Chupas wojsko samozwańczego gubernatora Almagro Młodszego pokonał, a jego samego ujął i stracił, pełniący obowiązki gubernatora Vaca de Castro.

18 stycznia 1546 r. pod Anaquito buntownicy pod wodzą Gonzala Pizarro rozbili wojska wicekróla Blasco Núnez de Vela. Bunt spowodowały przepisy skierowane „przeciwko siejącym zamęt”.

9 kwietnia 1548 r. pod Jaquijaguamą część buntowników, którym obiecano przebaczenie, przeszła pod królewskie sztandary, Gonzalo poniósł klęskę i wkrótce po bitwie został stracony.

A Manco Inka po ucieczce spod Cuzco zorganizował w górach nowe państwo z siedzibą w Vilcabambie. W 1544 r. zamordowali go szukający schronienia w górach almagryści. Potomkowie Manco Inki, nieniepokojeni przez Hiszpanów w górskim państewku, rządzili jeszcze prawie 30 lat. Sytuacja zmieniła się w 1572 r. Wraz ze śmiercią Tupaca Amaru – ostatniego władcy Vilcabamby – zakończył się ostatecznie podbój Peru. Nie doczekał tego ani ks. Luque, ani jego następca na peruwiańskim biskupstwie ks. Vincente Valverde, zamordowany w 1541 r., ani skarbnik Riquelme, który przyczynił się do skazania na śmierć Atahualpy. Z głównych bohaterów przeżył o sześć lat ów moment tylko Hernando Pizarro – ale po spędzeniu 21 lat w więzieniu w Hiszpanii.

Artykuł został opublikowany w 8/2020 wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.

-
 1
Czytaj także