Biało-czerwono-granatowe szaleństwo. Rodzinne święto Amerykanów

Biało-czerwono-granatowe szaleństwo. Rodzinne święto Amerykanów

Dodano: 4
John Trumbull, Deklaracja Niepodległości
John Trumbull, Deklaracja Niepodległości / Źródło: Wikimedia Commons
W cukierniach kupić można „patriotyczne ciasto” i donuty z trójkolorową polewą. Uliczne stragany uginają się od koszulek, czapeczek i chorągiewek. Amerykańskie flagi są dosłownie wszędzie – na ulicach, domach, sklepach, w barach, restauracjach. To wszystko w dniu 4 lipca – Święto Niepodległości Stanów Zjednoczonych.

Amerykanie (a przynajmniej większość z nich) kochają swój kraj. Choć wszystkie „patriotyczne” gadżety mogą wydawać się nieco kiczowate, to są wyrazem prawdziwego szacunku do własnej historii i dumy ze swojego pochodzenia. Dzień Niepodległości, który upamiętnia uniezależnienie się od Wielkiej Brytanii, jest najlepszą okazją, aby zademonstrować swoje patriotyczne uczucia. Tysiące ludzi z całego kraju, wraz z całymi rodzinami, przyjeżdża wówczas do Waszyngtonu, aby wspólnie świętować. Wszyscy czekają na wieczorny pokaz fajerwerków.

Ameryka wolna i niepodległa

4 lipca 1776 r. trzynaście stanów Ameryki podpisało Deklarację Niepodległości Stanów Zjednoczonych. W tamtej chwili rozpoczęła się historia późniejszego mocarstwa. Autorem dokumentu był Thomas Jefferson, przyszły, trzeci w kolejności prezydent, a także m.in. John Adams i Benjamin Franklin. Podpisali go zaś wszyscy przedstawiciele trzynastu amerykańskich stanów.

Akt prawny ogłaszał prawo Stanów Zjednoczonych do ustanawiania wszelkich praw, wypowiadania wojny i zawierania pokoju. Inspiracją podczas kształtowania dokumentu były poglądy Johna Locke’a. Jego filozofia jest widoczna w treści Deklaracji. Widać to w zasadach, jakie społeczeństwo amerykańskie ma, według Jeffersona przyjąć. Są to: teoria powstania państwa, doktryna praw natury, przywileje jednostki oraz koncepcja suwerenności ludu oraz jego prawo do zbuntowania się wobec niesprawiedliwej władzy – tę uosabiał brytyjski król, Jerzy III.

W Deklaracji Niepodległości monarcha został przedstawiony w wyjątkowo złym świetle. Z dokumentu wynika, że przede wszystkim to właśnie on był odpowiedzialny za ciemiężenie amerykańskiej ludności. Zarzucano mu celowe wywołanie wojny oraz niechrześcijańskie postępowanie i wymuszenie na mieszkańcach Wielkiej Brytanii i Ameryki walk między sobą, niczym „pomiędzy braćmi”.

W trwającej od ponad roku wojnie z metropolią Amerykanie potrzebowali silnej karty przetargowej. Musieli zyskać poparcie i przychylność europejskich państw. Zdawano sobie sprawę, że niektóre z nich, jak Francja, ucieszą się, jeśli Brytyjczycy utracą także ważne obszary. Deklaracja Niepodległości była zatem jednocześnie manifestem politycznym, wskazówką dla ewentualnych przyszłych partnerów, z jakim bytem państwowym będą miały do czynienia.

W końcowej części dokumentu Jefferson zapisał: „Wierząc w słuszność podejmowanych działań, biorąc za świadka Najwyższego Sędziego (...) ogłaszamy uroczyście w imieniu władzy zbożnego ludu tych Osad, iż Zjednoczone Osady są i mają prawo być Państwami wolnymi i niepodległymi”.

Od 1870 r. Dzień Niepodległości jest dniem wolnym od pracy dla pracowników rządowych i federalnych.

Źródło: DoRzeczy.pl
 4
Czytaj także