Powrót "kłamstwa katyńskiego"
  • Maciej PieczyńskiAutor:Maciej Pieczyński

Powrót "kłamstwa katyńskiego"

Dodano: 
Pomnik Katyński w Hucie Szklanej (Góry Świętokrzyskie)
Pomnik Katyński w Hucie Szklanej (Góry Świętokrzyskie) / Źródło: PAP / Piotr Polak
Dodatek specjalny I Odpowiedzialność Stalina za mord na polskich oficerach jest dziś w Rosji albo rozmywana, albo negowana. A przecież „kłamstwo katyńskie” jest dla prawdy o drugiej wojnie światowej nie mniej groźne niż „kłamstwo oświęcimskie”.

Najsłynniejszym i najbardziej radykalnym negacjonistą katyńskim jest Jurij Muchin. Stalinista, antysemita i wielkoruski szowinista w jednej osobie. Z wykształcenia inżynier metalurgii. Sławę zdobył jednak jako publicysta historyczny i propagator teorii spiskowych. Jego zdaniem polskich oficerów w Katyniu zamordowali Niemcy. Tezę tę po raz pierwszy obwieścił swoim czytelnikom w 1995 r. w książce pt. „Katyńska powieść kryminalna”. Pisał w niej: „Polscy oficerowie ginęli w katyńskim lesie od niemieckiego strzału w tył głowy. To niezbyt sprawiedliwe. Sowiecka kula – to też niedobrze. Tylko polska kula byłaby najwyższym stopniem sprawiedliwości”. To dowód, że Muchin jest stalinistą z krwi i kości. Jego zdaniem polscy oficerowie zasługiwali na śmierć z rąk rodaków, ponieważ zostali wzięci do niewoli. A to przecież w standardach stalinowskich zdrada ojczyzny…

Co ciekawe, choć misją Muchina jest ponowne przypisanie sprawstwa katyńskiego Niemcom, to jednocześnie z dużo większą sympatią niż o Polakach pisze i mówi on właśnie o Niemcach. III Rzeszę nazywa „bardzo poważnym europejskim bandytą”, II Rzeczpospolitą natomiast określa pogardliwym mianem „europejskiego chuligana”.

Całość dostępna jest w 45/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 0
Czytaj także