Kto zabił szefa Muszkieterów? Krwawa tajemnica konspiracji polskiej
  • Sławomir KoperAutor:Sławomir Koper

Kto zabił szefa Muszkieterów? Krwawa tajemnica konspiracji polskiej

Dodano: 1
Londyn po bombardowaniu, 1941 rok
Londyn po bombardowaniu, 1941 rok / Źródło: Wikimedia Commons
Stefanem Witkowskim interesowały się wywiady polski, brytyjski i niemiecki oraz prominentne osoby, którym mógł się narazić.

Po klęsce wrześniowej powstało blisko 150 organizacji konspiracyjnych. Zadanie scalenia polskiego podziemia zostało praktycznie wykonane przez gen. Stefana Grota-Roweckiego, chociaż nie wszystko przebiegało na drodze pokojowej. Krwawym finałem zakończyło się podporządkowanie ZWZ organizacji Muszkieterowie. Śmierć jej szefa, Stefana Witkowskiego, do dzisiaj wzbudza kontrowersje, zwłaszcza że Grot-Rowecki nie informował o wszystkim przełożonych z Londynu. Po zakończeniu wojny odnotowano kilka zabójstw osób związanych z Muszkieterami, a sprawców tych zbrodni nigdy nie odnaleziono.

Badacze zajmujący się działalnością Muszkieterów albo bezkrytycznie przypisują im wręcz nieprawdopodobne osiągnięcia, albo sceptycznie uważają, że Witkowski zajmował się głównie budowaniem atmosfery sukcesu, a jego osiągnięcia były niewielkie. Bardziej miały go interesować sprawy materialne niż rzeczywista służba na rzecz ojczyzny.

Konflikt z ZWZ

Bez wątpienia Witkowski („Kapitan”, „Inżynier”) był jednak doskonałym organizatorem, chociaż nie założył organizacji nastawionej na walkę zbrojną i skierował zainteresowania na pracę wywiadowczą. „Witkowski ma już poważną organizację – oceniał jesienią 1939 r. płk Klemens Rudnicki. – […] Ma wielu agentów, rozsyła na wszystkie strony, nawet do Niemiec, nie ma jednak z żadnych znikąd instrukcji, nikogo nie uznaje i chce wprost z Paryżem pracować. Przynajmniej do czasu otrzymania konkretnych rozkazów”.

Z tego też powodu organizacja Witkowskiego nie była bezpośrednio dotowana przez polskie władze emigracyjne. Uznawano bowiem, że w okupowanym kraju powinna działać tylko jedna organizacja o charakterze wojskowym. Innym problemem były osobiste kontakty „Kapitana” z wywiadem angielskim datujące się jeszcze od lat 20. Analizując zachowane relacje, można wręcz odnieść wrażenie, że informacjami zdobywanymi przez Witkowskiego i jego podwładnych bardziej byli zainteresowani Brytyjczycy niż polski wywiad w Paryżu czy Londynie.

Artykuł został opublikowany w 12/2021 wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.

 1
Czytaj także