Przybór długopiszący. Opatentowanie wynalazku László Bíró

Przybór długopiszący. Opatentowanie wynalazku László Bíró

Dodano: 
Długopisy i monety. Zdjęcie ilustracyjne
Długopisy i monety. Zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay
Tymoteusz Pawłowski II W październiku 1945 r. rozpoczęto sprzedaż komercyjnych długopisów w cenie 12,5 dol., a jeden dolar wart był wtedy kilkanaście razy więcej niż dziś

Legenda głosi, że Amerykanie wydali miliony dolarów na opracowanie specjalnego pióra zdolnego pracować na statkach kosmicznych, a sprytni Sowieci używali do tego zwykłych ołówków. Legenda jest nieprawdziwa, ale ma swoje odbicie w rzeczywistości, związanej z rozpowszechnieniem się długopisów

Atramentu używano do pisania już w starożytnym Egipcie. Najłatwiej fabrykowało się go – zgodnie z nazwą pochodzącą od łacińskiego wyrazu „czernidło” – z sadzy rozpuszczonej w oliwie. Dużo większy problem stanowiło rozprowadzenie atramentu po papirusie, pergaminie czy papierze. Od średniowiecza za najlepsze narzędzie uchodziło odpowiednio przycięte gęsie pióro, ale „najlepsze” nie oznaczało w tym przypadku „pozbawione wad”.

Artykuł został opublikowany w 12/2021 wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.

 0
Czytaj także