Die Glocke. Tajemnicza Wunderwaffe Hitlera, którą wymyślił… Polak?

Die Glocke. Tajemnicza Wunderwaffe Hitlera, którą wymyślił… Polak?

Dodano: 5
Die Glocke - wizja artystyczna
Die Glocke - wizja artystyczna / Źródło: Wikimedia Commons / David Winship, CC 3.0
O „cudownej broni” jaką rzekomo dysponować mieli Niemcy w czasie II wojny światowej do dzisiaj krążą legendy. Naziści opracowywali ponoć liczne projekty, które pozwoliłyby im wygrać wojnę. Jedną z Wunderwaffe Hitlera miał być Die Glocke.

Die Glocke określane jest jako urządzenie naukowe lub Wunderwaffe. Tę tajemniczą broń, którą miano opracowywać w III Rzeszy, opisał po raz pierwszy Polak, Igor Witkowski w swoich książkach: „Supertajne bronie Hitlera” z 2001 roku i „Prawda o Wunderwaffe” w roku 2007.

Die Glocke - popularyzacja wątpliwej tezy

W kolejnych latach sprawę Die Glocke spopularyzował dziennikarz Nick Cook. Jego „badania” nad dziwnym urządzeniem Niemców doprowadziły go do konkluzji, że w III Rzeszy pracowano nad budową urządzenia mającego kształt dzwonu, który miał „obracać się i świecić”, opierać się grawitacji i sam wytwarzać energię. Cook powiązał Die Glocke z nazistowskim okultyzmem, a także zasugerował, że Niemcy chcieli stworzyć... wehikuł czasu. To wszystko dało mieszankę wybitnie pseudonaukową.

Pomysły Cooka były krytykowane jako niemające sensu z naukowego punktu widzenia. To jednak nie przeszkadzało w tym, aby Die Glocke stał się popularnym motywem, który zaczął pojawiać się w grach komputerowych, powieściach czy w progrmach telewizyjnych.

Adolf Hitler przemawia w Reichstagu, maj 1941

Pomimo upływu lat Die Glocke co jakiś czas pojawia się w różnych publikacjach. W 2017 roku o urządzeniu pisał m.in. Eric Kurlander w swojej książce „Potwory Hitlera. Nadprzyrodzona historia Trzeciej Rzeszy”. Jego książka została jednak skrytykowana przez historyków, którzy zarzucili mu mieszanie faktów historycznych z plotkami i literaturą sensacyjną.

Witkowski i Die Glocke

Igor Witkowski w książce „Supertajne bronie Hitlera” twierdził, że w latach 90. skontaktował się z nim człowiek, który pracował w wywiadzie PRL i miał informacje na temat tajnych projektów Niemców z okresu II wojny światowej.

Jednym z takich projektów był „Chronos” i budowa Die Glocke – Dzwonu. Witkowski tak opisuje to tajemnicze urządzenie:

„Zasadniczą część dzwonu stanowiły dwa masywne cylindry-bębny o średnicy jednego metra, które w trakcie eksperymentu wirowano w przeciwnych kierunkach z ogromnymi prędkościami. Bębny wykonane były ze srebrzystego metalu i obracały się wokół wspólnej osi. Był nią dość niezwykły rdzeń o średnicy rzędu kilkunastu–dwudziestu centymetrów przymocowany swym dolnym końcem do masywnego postumentu dzwonu. Wykonany był z ciężkiego, twardego metalu. Przed każdą próbą w jego wnętrzu umieszczano coś w rodzaju podłużnego, ceramicznego pojemnika o ściankach osłoniętych warstwą ołowiu o grubości ok. 3 cm. Miał on długość ok. 1–1,5 metra i wypełniony był dziwną metaliczną substancją o złoto-fioletowym odcieniu i zachowującą w temperaturze pokojowej konsystencję lekko ściętej galarety”.

Zdaniem polskiego pisarza Die Glocke było rozwinięciem projektu równie tajemniczego haunebu, czyli antygrawitacyjnego latającego dysku, który Niemcy także rzekomo budowali. Jego teoria została dość szybko obalona. Wiele wskazuje, że podane przez Witkowskiego informacje o istnieniu „supertajnej” bron Niemców są po prostu zymyślone przez niego samego. Takiego zdania był m.in. Bartosz Rdułtowski, który szczegółowo przeanalizował wszystkie prace Witkowskiego.

Niemniej teoria o Die Glocke poszła w świat i do dziś gdzieniegdzie można się z nią spotkać. Sporo zachodnich badaczy dziejów III Rzeszy przytacza pomysły Witkowskiego w swoich książkach. Istnieją nawet opinie wedle których Dzwon znajduje się w złotym pociągu ukrytym gdzieś w górach niedaleko Wałbrzycha.

Jeden z krytyków istnienia Wunderwaffe w postaci dzwonu, Robert Dorr określił natomiast Die Glocke jako „najbardziej pomysłową teorię spiskową, jaka powstała po II wojnie światowej”.

Czytaj też:
W poszukiwaniu rasy panów. Heinrich Himmler i wyprawa Niemców do Tybetu
Czytaj też:
Z Waffen-SS do Teksasu. Naziści w Ameryce
Czytaj też:
Cyklon B – gaz owadobójczy Niemcy używali do masowego mordowania ludzi

Źródło: DoRzeczy.pl
 5
Czytaj także