Tajemnica pochodzenia "Śmigłego". Ekshumacja drugiego marszałka
  • Sławomir KoperAutor:Sławomir Koper

Tajemnica pochodzenia "Śmigłego". Ekshumacja drugiego marszałka

Dodano: 1
Józef Piłsudski i Edward Rydz-Śmigły, 1920 rok
Józef Piłsudski i Edward Rydz-Śmigły, 1920 rok / Źródło: Wikimedia Commons
Na Powązkach być może faktycznie pochowano Śmigłego-Rydza. Jednak czy badania genetyczne to potwierdzą?

Zawsze uważałem, że należy wymazywać białe plamy z historii Polski, i dlatego twierdziłem, że należy dokonać ekshumacji szczątków marsz. Śmigłego- -Rydza. Chodziło bowiem nie tylko o wyjaśnienie, czy faktycznie pochowano go w grudniu 1941 r. na Starych Powązkach w Warszawie, lecz także o próbę ustalenia przyczyn jego śmierci. Informacje na temat okoliczności zgonu byłego Naczelnego Wodza są bowiem mocno podejrzane i z tego powodu stały się podstawą do głoszenia różnych spiskowych teorii. Inna sprawa, że gdyby chociaż jedna z nich się potwierdziła, to dzieje Polski okresu okupacji należałoby napisać na nowo.

15 listopada br. pod egidą IPN otwarto grób marszałka na Starych Powązkach, a pierwsze relacje zdają się potwierdzać, że mogiła faktycznie zawierała szczątki „Śmigłego”. Dużo więcej przyniosą jednak oględziny antropologiczne, a – co ważniejsze – badania genetyczne. I tutaj chciałbym zwrócić uwagę na pewien znamienny fakt. Marszałek nie miał dzieci, logiczne wydaje się zatem pobranie materiału genetycznego od kogoś z rodziny jego ojca, czyli potomków Rydzów z okolic Krakowa. Tylko że według moich podejrzeń, głoszonych wraz z dr. Tymoteuszem Pawłowskim i zawartych w naszej biografii „Śmigłego”, może dojść do pewnego paradoksu. Na Powązkach być może faktycznie pochowano „Śmigłego”, ale badania genetyczne temu zaprzeczą.

Problemy z metryką

Pochodzenie żadnego z polityków II Rzeczypospolitej nie stanowiło bowiem podobnej tajemnicy jak Edwarda Śmigłego-Rydza. Zainteresowanie podsycał zresztą sam marszałek, który konsekwentnie milczał na ten temat, a w jednym z wywiadów powiedział nawet, że człowieka powinny określać aktualne czyny, a nie pochodzenie.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.

 1
Czytaj także