Jan Czapla i kolejny mord z rozkazu Konrada Mazowieckiego
  • Leszek LubickiAutor:Leszek Lubicki

Jan Czapla i kolejny mord z rozkazu Konrada Mazowieckiego

Dodano: 1
Jan Matejko, Konrad Mazowiecki
Jan Matejko, Konrad Mazowiecki / Źródło: Wikimedia Commons
Konrad Mazowiecki i Jan Czapla. Czy piastowski książę kazał zabić Jana Czaplę? Jeśli tak, to jakie były tego powody? Oto kolejna historia z życia Konrada, który zasłynął najbardziej ze sprowadzenia do Polski Krzyżaków, nie zaś z popełnionych zbrodni.

To już moja trzecia opowieść o wydarzeniach z życia Konrada Mazowieckiego i ponownie, jak i w poprzednich, nie wspomnę nic o sprowadzeniu Krzyżaków do Polski. Tekst ten będzie niejako kontynuacją ostatniego tutaj publikowanego, w którym pisałem o wydaniu przez księcia Mazowsza polecenia zamordowania własnego wojewody Krystyna.

Na zakończenie tamtej opowieści podałem, że, według Jana Długosza, do zabicia Krystyna przyczynił się swoimi knuciem m.in. przełożony szkół połockiej diecezji, scholastyk Jan Czapla.

Jeśli tak było, to możemy stwierdzić, że lata później sam doświadczył okrucieństwa, do jakiego zdolny był Konrad.

Jan Czapla winny?

Historyk i publicysta Sławomir Koper w swojej książce „Piastowie” tak orzekł: „Po latach Konrad zrozumiał, że zabił niewinnego człowieka. Gniew władcy skierował się ku kanclerzowi księcia, kanonikowi Janowi Czapli, który namawiał Konrada do usunięcia wojewody. Zemsta Konrada była straszna. Kanonik został uwięziony, torturowany, a wreszcie powieszony przed katedrą”.

Jan Matejko, Ubiory w Polsce 1200-1795

Przypomnijmy: egzekucja wojewody Krystyna miała miejsce w roku 1217, a powieszenie Jana Czapli w 1239 roku. Czy możliwym było, aby po ponad dwóch dekadach sumienie ruszyło takiego twardziela jakim był Konrad? Przez ten czas miał już przecież także inne rzeczy za uszami (np. uwięzienie bratowej i bratanka i porwanie Henryka Brodatego). Czy po 20 latach zaprzątał sobie głowę tak odległą przeszłością?

Gra o krakowski tron

Konrada Mazowieckiego interesowała zresztą tylko władza w Krakowie, to był cel jego życia, bowiem jak zauważa Marek K. Barański, „polscy książęta pamiętali, że każdy z nich ma potencjalne prawo do władzy nad dziedzictwem Bolesława Krzywoustego. Pamiętano też o szczególnej roli Krakowa. W XIII wieku każdy ambitny Piast dążył do zdobycia Wawelu i zjednoczenia Polski. Ponieważ jednak ambitnych Piastów było wielu, przeszkadzali sobie nawzajem w osiągnięciu tego celu”.

Trzeba przyznać jednak, że Konrad miał do tego być może największe prawo jako brat zamordowanego księcia princepsa Leszka Białego i opiekun bratanka Bolesława, późniejszego Wstydliwego. Jednak panowie małopolscy bali się jego autorytarnej władzy i byli mu przeciwni.

Najpoważniejszym jego rywalem w owym czasie był dziedziczny książę wrocławski Henryk Pobożny, syn i następca zasiadającego wcześniej na krakowskim stolcu i popierany przez krakowskich panów, Henryka Brodatego. I być może to właśnie w ten konflikt pomiędzy dwoma książętami został wplątany, lub wplątał się sam, ów scholastyk Czapla.

Szczegółowy opis tej zbrodni dokonanej bez sądu oraz o jej przyczynie pochodzi z „Kroniki wielkopolskiej”, gdzie czytamy:

„(...) książę mazowiecki Konrad opanowany diabelskim szałem kazał schwytać mistrza Jana Czaplę, scholastyka płockiego i po ochłostaniu wielce udręczonego powiesić jak złodzieja. I znowu już zmarłego, zdjętego z szubienicy, kazał sprowadzić w pobliże kościoła św. Benedykta (…) i powiesić. A to dlatego, że gdy Kazimierz, syn wspomnianego Konrada, pojął za żonę córkę księcia Śląskiego Henryka, wnuczkę księcia Henryka Brodatego i św. Jadwigi, w czwartym stopniu pokrewieństwa z nim, a wspomniany scholastyk był mistrzem i wychowawcą Kazimierza, ten książę Kazimierz dłużej niż należało bawił przy żonie w domu teścia, i to wbrew woli ojca. Książę Konrad winą obarczył nauczyciela Jana, ponieważ za jego zgodą i radą książę Kazimierz lekceważąc ojca ośmielił się to uczynić i za to porwał się [Konrad] na jego zabicie”.

Święta Jadwiga godzi swojego męża Henryka Brodatego z Konradem Mazowieckim.

Henryk Samsonowicz podsumowując ten zapis „Kroniki wielkopolskiej” twierdzi, że być może jest tu „jądro” prawdy, „ponieważ w tym czasie Henryk Pobożny po śmierci swojego ojca ubiegł Konrada w zajęciu Krakowa”.

Czyli mamy tu podtekst polityczny, gdyż jak pisze Samsonowicz już bardziej wprost: „[Henryk Pobożny] właśnie wtedy sprzątnął tron krakowski sprzed nosa księciu mazowieckiemu”. I za to właśnie oberwało się Czapli. Natomiast trudno uwierzyć w tę część zapisu „Kroniki”, że syn Kazimierz długo bawił na dworze swojego teścia przebywając tam wraz z żoną (drugą) co zdenerwowało Konrada. Kazimierz miał wówczas lat dwadzieścia osiem i był już wdowcem.

Agnieszka Teterycz-Puzio uważa, że małżeństwa Kazimierza kujawskiego z córką Henryka Pobożnego Konstancją śląską, wcale nie musiało zaistnieć z inicjatywy Jana Czapli. Natomiast faktem jest, że ten związek małżeński rozpoczął współpracę syna Konrada z teściem Henrykiem, co było wbrew polityce Konrada w zakresie walki o krakowski tron. Jak zauważa badaczka, Konrad „wyładował na nim złość” i stał się on po prostu „przysłowiowym kozłem ofiarnym”.

Taką wymowę znajdujemy także u Jana Długosza, który zapisał, że Konrad kazał wracać synowi z Wrocławia, a ten nie wykonał jego polecenia „za zezwoleniem i zgodą” Jana Czapli. Wezwał zatem kanonika do siebie i „uniesiony wściekłością, nie zbadawszy sprawy, dopuścił się krwawego i haniebnego występku na niewinnym”.

Okrutna żona

Jan Długosz w swojej „Kronice” przy okazji wmieszał w to krwawe wydarzenie żonę księcia, Agafię. Ją właśnie obciążył znęcaniem się nad zwłokami kanonika. Posłuchajmy:

„A kiedy zmarł i zdjęto go z pierwszej szubienicy i kilku braci dominikanów wiozło zdjętego do miasta, żeby go pochować, rozwścieczona księżna Agafia spragniona krwi kapłańskiej, jak druga Jezabel, odebrała go im, kazała złożyć na wóz ciągniony przez dwa woły i powiesić na nowo na drugiej przygotowanej umyślnie w tym celu szubienicy koło kościoła św. Benedykta nad Wisłą od strony katedry płockiej, aby był tak odstraszającym, jak i haniebnym widowiskiem”.

Konrad Mazowiecki i Agafia z "Ubiorów" J. Matejki

Jednak jak zauważa A. Teterycz-Puzio, czytając ten zapis dziejopisa należy pamiętać, „że o kobietach pisał on według określonego schematu: książę oceniany przez kronikarza dobrze, mógł mieć miłosierną żonę, zajmującą się dobroczynnością, ale władca oceniany źle – zawsze miał złą żonę, która w dużym, jeśli nie przeważającym stopniu, była odpowiedzialna za jego działalność”.

Małżeństwo Konrada z Agafią trwało lat czterdzieści, księżna urodziła dziewięcioro dzieci i nie ma nigdzie wzmianek, aby pomiędzy małżonkami zachodziły jakiekolwiek nieporozumienia. Agafia we wszystkich sprawach zawsze wspierała męża, miała podobny do Konrada temperament i taki sam stosunek do sposobu rządzenia.

Po zabiciu Jana Czapli na księcia Konrada nałożono klątwę kościelną. Natomiast w żadnych pisanych dokumentach nie znaleziono wzmianek, aby tę karę otrzymała także księżna Agafia, czy też, aby starała się o zdjęcie ekskomuniki.

Patena płocka

Genezy tej zbrodni zapewne nigdy nie poznamy. Niemniej został Konrad obłożony ekskomuniką. Pokutował i wydał szereg przywilejów immunitetowych. Dzięki temu wrócił do łask.

Patena płocka, fundacji Konrada Mazowieckiego

Dodatkowo ufundował Konrad dla kościoła płockiego dwa dary znane nam jako „Patena i kielich Konrada Mazowieckiego”. I przez fakt dokonania morderstwa, do dnia dzisiejszego zachowały się te wybitne zabytki sztuki romańskiej, które obecnie możemy podziwiać w Muzeum Diecezjalnym w Płocku. Co prawda niektórzy badacze twierdzą, że te dzieła sztuki zdobniczej powstały już po śmierci Konrada, ale na pewno z jego fundacji i dzięki temu mamy na nich przedstawione wizerunki Konrada, Agafii oraz dwóch ich synów – Kazimierza i Siemowita, czyli tego księcia, który miał z rozkazu Konrada uwięzić Jana Czaplę. Jednym słowem: na patenie przedstawiono postaci wszystkich książąt zamieszanych w sprawę śmierci scholastyka. Ale to zagadnienie zasługuje na osobne omówienie, z uwagi na rangę owych zabytków polskiej sztuki romańskiej, których tak niewiele do naszych czasów pozostało.

Jan Matejko mając dwadzieścia dwa lata wydał album zatytułowany „Ubiory w Polsce 1200–1795”. Na jednej z rycin oznaczonej latami 1228-1333 zatytułowanej „Magnaci” przedstawiono 9 osób. Trzeci od lewej to Konrad Mazowiecki, a obok niego Agafia. Zauważmy, że Konrad nie ma zarostu. Tak też jest ukazany na patenie. Zapewne nasz malarz brał wzór dla postaci Konrada i Agafii właśnie z tego zabytku. Jakże to inny wizerunek księcia mazowieckiego, niż go Matejko przedstawił lata później w swoim „Poczcie królów i książąt polskich”. Przypatrzmy się dokładnie imaginowanemu portretowi Konrada Mazowieckiego. Groźny to wizerunek księcia ubranego w strój do walki, z szyszakiem na głowie. Jednak jest w nim coś jeszcze ciekawego. W prawej ręce Konrad trzyma nóż. Na cóż mu on? I to ukazany jest na sposób dla skrytobójcy wręcz, a nie dla rycerza i księcia. Co chciał przez ukazanie tego atrybut, przecież nie książęcego czy rycerskiego, zasugerować nam Mistrz Jan? Odpowiedź wydaje się tylko jedna. Władca Mazowsza był „zapamiętałym okrutnikiem”. Tak przynajmniej nazywali go historycy współcześni naszemu wybitnemu malarzowi i tak też Matejko go przedstawił. Co oczywiście nie przesądza, że książę zabójstwa wojewody Krystyna, czy scholastyka Jana Czapli dokonał własnoręcznie. Ważne w tym wypadku było, kto wydawał rozkazy.

Literatura:M. K. Barański, „Historia Polski średniowiecznej”, Warszawa 2012; S. Koper: „Piastowie. Wędrówki po Polsce pierwszej dynastii”, Warszawa 2013; M. Maciorowski, M. Maciejewska, „Władcy Polski”, Warszawa 2018; A. Nowak, „Dzieje Polski”, T. 2, Kraków 2015; Pr. zb., „Piastowie. Leksykon biograficzny”, Kraków 1999; H. Samsonowicz, „Konrad Mazowiecki”, Kraków 2008; S. Smolka, A. Sokołowski, „Królowie i książęta”, Wiedeń 1893;A. Teterycz-Puzio, „Konrad Mazowiecki. Kniaź wielki lacki”, Kraków 2019; A. Teterycz-Puzio, „Zamachy na Piastów”, Poznań 2019; M. Urbański, „Poczet królowych i żon władców Polski”, Warszawa 2006.

Czytaj też:
Dlaczego Konrad Mazowiecki kazał zabić wojewodę Krystyna?
Czytaj też:
Leszek Biały. Piastowska "gra o tron" i podstępnie zamordowany książę
Czytaj też:
Sztuka romańska. Najpiękniejsze budowle romańskie w Polsce

Pieczęć konna Konrada Mazowieckiego z 1218
Źródło: DoRzeczy.pl
 1
Czytaj także