HistoriaGeniusz w służbie zła

Geniusz w służbie zła

Ferdinand Porsche prezentuje Adolfowi Hitlerowi model volkswagena
Ferdinand Porsche prezentuje Adolfowi Hitlerowi model volkswagena / Źródło: Deutsches Historischer Museum
Dodano
Ferdinand Porsche był znakomitym konstruktorem pojazdów. Jednak swój talent oddał w służbę Adolfowi Hitlerowi. "Porsche był ulubionym inżynierem wodza III Rzeszy" - mówi historyk motoryzacji Karl Ludvigsen w rozmowie z Piotrem Włoczykiem.

Sztandarowym projektem, który na życzenie Hitlera miał zrealizować Ferdinand Porsche był niewielki samochód, na tyle tani, aby kupić mógł go każdy Niemiec. Nie był to jednak pomysł Führera.

Koncepcja taniego „auta dla ludu” (niem. Volkswagen) to jeszcze wczesne lata 20. - mówi Ludvigsen. - Od zawsze robiono w Niemczech świetne luksusowe auta, ale z jakiegoś powodu nie powstała tam naprawdę tania i masowa konstrukcja. Oczywiście, produkowano w Niemczech tanie pojazdy, ale ciężko byłoby je nazwać autami z prawdziwego zdarzenia. Niemcy byli wtedy daleko w tyle za USA, jeżeli chodzi o liczbę aut na 100 mieszkańców. Również Francuzi wyprzedzali Niemców!

Porsche najął grupę Amerykanów niemieckiego pochodzenia, którzy pracowali wcześniej dla Forda. Mieli się zająć uruchomieniem masowej produkcji w fabryce Volkswagena w Wolfsburgu.

Hitler od początku był zainteresowany tym, żeby taki volkswagen można było łatwo przerobić na użytek wojskowy. Porsche nie zdążył uruchomić masowej produkcji aut osobowych, w III Rzeszy zajął się produkcją pojazdów dla wojska. Jednym z najbardziej zabójczych był niszczyciel czołgów nazwany jego imieniem.

Stosunek zniszczonych maszyn wroga do strat własnych wynosił u nich ok. 10:1 - wyjaśnia Ludvigsen. - Był to bez wątpienia najskuteczniejszy niszczyciel czołgów w czasie II wojny światowej. Sowieci tak się go bali, że od czasu bitwy na Łuku Kurskim każdy niemiecki niszczyciel czołgów nazywali właśnie „ferdinand”. Hitler był zafascynowany tą konstrukcją. Jej „ojcem” był oczywiście wybitny austriacki konstruktor Ferdinand Porsche.

Do pracy przy produkcji swoich pojazdów genialny konstruktor wykorzystywał robotników przymusowych, m.in. z Polski. „Tak, nie da się tego ukryć ani nie da się tego bronić” - zaznacza historyk.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 2/2018
Cały wywiad dostępny jest w 2/2018 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ mba
O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także