HistoriaWarszawski Marsz Rotmistrza Pileckiego 2018

Warszawski Marsz Rotmistrza Pileckiego 2018

13 maja odbędzie się Warszawski Marsz Rotmistrza Pileckiego
13 maja odbędzie się Warszawski Marsz Rotmistrza Pileckiego / Źródło: DoRzeczy.pl
Dodano 14
W niedzielę 13 maja 2018 r. w Warszawie odbędzie się Marsz Rotmistrza Witolda Pileckiego, bohaterskiego oficera Wojska Polskiego, więźnia KL Auschwitz, do którego dobrowolnie się dostał, aby później zorganizować tam ruch oporu i stworzyć pierwsze raporty o ludobójstwie. Rotmistrz Pilecki po trzech latach uciekł z Obozu Zagłady. W 1948 roku został przez komunistyczne władze Polski Ludowej skazany na śmierć i stracony. Data Marszu ma wymiar symboliczny, bowiem właśnie tego dnia obchodzić będziemy 117. rocznicę urodzin Witolda Pileckiego. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Służba Niepodległej we współpracy ze Stowarzyszeniami: KoLiber Warszawa, Młodzi dla Polski oraz Polska Jest Najważniejsza.

Tegoroczne obchody rozpoczną się w dniu 13 maja o godzinie 15:00 Mszą Świętą w Archikatedrze św. Jana, następnie około godziny 16:00 spod świątyni wyruszy Marsz Pamięci, który zakończy się pod pomnikiem upamiętniającym Rotmistrza Witolda Pileckiego przy Al. Wojska Polskiego 40. Tam też, o godzinie 17:30 odbędzie się część oficjalna Uroczystości.

Rotmistrz Witold Pilecki swoim życiem pokazał w jaki sposób można prawdziwie służyć Polsce. W sytuacji wymagającej odwagi i determinacji, zachował się jak trzeba. Dzisiaj chcemy upamiętniać jego heroiczną postawę na rozmaite sposoby. Jednym z nich jest Marsz, który 13 maja przejdzie ulicami Warszawy.

Witold Pilecki był rotmistrzem kawalerii Wojska Polskiego, współzałożycielem Tajnej Armii Polskiej oraz żołnierzem Armii Krajowej. Na ochotnika dał się złapać w Warszawie, aby dostać się do obozu w Auschwitz. Utworzył tam siatkę konspiracyjną. Jest autorem pierwszych na świecie raportów o Holokauście tzw. Raportów Pileckiego. Uciekł z Auschwitz. Walczył w Powstaniu Warszawskim, później w Armii Andersa. Wrócił do Polski, aby działać w podziemiu antykomunistycznym. Oskarżony i skazany przez władze Polski Ludowej na karę śmierci, stracony w 1948 roku. Jego ciała do dziś nie odnaleziono. Wyrok skazujący Pileckiego został unieważniony w 1990 roku. 30 lipca 2006 roku został odznaczony pośmiertnie przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Orderem Orła Białego.

/ Źródło: DoRzeczy.pl / materiały prasowe
/ zma
 14
  • Zaszyfrowani IP
    Dnia 19 września 1940 roku - druga łapanka w Warszawie. Jeszcze żyje kilku ludzi, którzy widzieli, jak o godzinie 6.00 rano szedłem sam i na rogu Alei Wojska i Felińskiego stanąłem w “piątki” ustawiane przez esesmanów z łapanych mężczyzn. Potem załadowano nas na Placu Wilsona do aut ciężarowych i zawieziono do koszar Szwoleżerów.



    By dostać się do obozu, Pilecki wszedł w „kocioł” podczas łapanki 19 września 1940 r. na stołecznym Żoliborzu. Został zatrzymany w kamienicy na ul. Wojska Polskiego 40.


    Kiliański, zaprzysiężony żołnierz ТАР. Chciał ukryć tatę w kotłowni, ale ten odmówił. To ważne, bo często błędnie podaje się, że ojciec dołączył do ludzi zatrzymanych podczas łapanki. Nie dołączył, on czekał na żandarmów. Kiedy Niemcy stanęli w drzwiach, nie krył się, wyszedł im naprzeciw. Szepnął jeszcze wujence: „Zamelduj, gdzie trzeba, że rozkaz wykonałem”. Potem zresztą opisał to w raportach o Auschwitz - które ja wolę nazywać pamiętnikami.


    Tak opisała aresztowanie Witolda Pileckiego jego kuzynka Eleonora Ostrowska: „...Wcześnie rano 19 września 1940 roku Witold był w moim mieszkaniu. Dozorca Jan Kiliński, zaprzysiężony żołnierz TAP przyszedł do mnie i oznajmił mi, że jesteśmy otoczeni przez mundurowych Niemców, którzy z każdego domu wyprowadzają mężczyzn i ładują na samochody. Podał też Witoldowi wiele możliwości uniknięcia branki. Witold odrzucił te propozycje i nie chciał nawet próbować ukryć się w moim mieszkaniu. Po chwili energicznie zastukano do drzwi. Otworzyłam i w drzwiach stanął niemiecki żołnierz - zapytał ko tu mieszka. Nie zdążyłam odpowiedzieć, gdyż w tej chwili z pokoju wyszedł Witold. Niemiec nie legitymował go. Witold ubrał się i żegnając się ze mną szepnął: Zamelduj gdzie trzeba, że rozkaz wykonałem. Niemiec Witolda wyprowadził."


    Mama opowiadała, jak przybiegł do domu pan Kiliański i powiadomił o tej akcji. Dodał, że ma w kotłowni dobrą skrytkę. „Panie Janie, tym razem dziękuję” – miał mu odpowiedzieć wuj. Jednak dozorca przybiegł raz jeszcze i powiedział: „Panie Witoldzie, już nasz dom jest otoczony, to ostatnia szansa! Niech pan się ratuje”. Jednak i tym razem Rotmistrz odmówił. Zaczęło się walenie do drzwi. Stanęli w nich niemiecki żołnierz z cywilem i padło pytanie: „Czy są tu mężczyźni?”. Wuj podszedł do drzwi i powiedział spokojnie: „O co chodzi?”. Oni, nawet go nie legitymując, aresztowali.


    Gdy już wszystko było gotowe, w tym nowy paszport na nazwisko Tomasz Serafiń-ski, Witold Pilecki czekał na okazję... Okazja się nadarzyła podczas łapanki 19 września 1940 roku w mieszkaniu kuzynki Eleonory Ostrowskiej, przy Alei Wojska Polskiego 40a, m. 7, gdzie Witold Pilecki przebywał. Niemiec zbadał dokumentny Pileckiego, ale brakowało zaświadczenia o pracy, więc został zatrzymany.



    https://www.alwernia.pl/files/alwernia/Projekt%20Pilecki/WB%20cz.2%20str2-13.pdf
    Dodaj odpowiedź 6 0
      Odpowiedzi: 0
    • cookie IP
      Ciekawa jaka będzie frekwencja na marszu, czy dorówna frekwencji na tak zwanym marszu wolności. Wydaje mi się że będzie o wiele mniejsza, ale tak to jest ludzie z prawej strony potrafią tylko drzeć gębę na necie a tak naprawdę to banda zakompleksionych trolii co nic nie potrafią ani się zorganizować ani cokolwiek razem osiągnąć śmiech na sali. Zobaczymy na co was stać śmiejecie się z marszu wolności a zobaczymy co pokażecie dzisiaj :PPPP
      Dodaj odpowiedź 3 1
        Odpowiedzi: 0
      • zorro IP
        na tym marszu bedzie duzo politykow z po,psl sld razem ciekawe co powie stacja tvn michnik onet
        Dodaj odpowiedź 8 5
          Odpowiedzi: 1
        • Taka prawda IP
          PIsowcy nie powinni sobie rotmistrzem Pileckim wycierać gęby.
          Bo to wujek Kaczyńskich Wilhelm Świątkowski jako Naczelny Prezes Sądu Wojskowego w rządzie Bieruta wymusił rozkazem na podległych mu sędziach wojskowych wydanie wyroku śmierci na rotmistrzu Pileckim. A podwładny Świątkowskiego sędzia Kryże ten wyrok zatwierdził. PIS synala tego Kryże, też sędziego (skazywał za PRLu opozycjonistów, między innymi Bronisława Komorowskiego) mianował za swych poprzednich rządów wiceministrem sprawiedliwości i zastępcą Ziobry.
          Dodaj odpowiedź 9 18
            Odpowiedzi: 2
          • Politolog188 IP
            Czy to ci sami organizatorzy, co Marszy Faszystów?
            Dodaj odpowiedź 4 18
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także