Historia„Jak to nie macie kajdanek?!” Maciej Rybiński kpi z SB

„Jak to nie macie kajdanek?!” Maciej Rybiński kpi z SB

Krystyna Grzybowska
Krystyna Grzybowska
Dodano 5
- Na komendzie powiedzieli mu, że ma podpisać lojalkę. Mąż powiedział, że nie podpisze. Przesłuchujący agent złapał kawał kija i krzyknął: „Ja zaraz panu przyleję” - wspomina Krystyna Grzybowska, żona Macieja Rybińskiego, publicysty i satyryka.

- To wszystko było tragiczne, ale też zabawne. Tak wtedy patrzyliśmy na rzeczywistość - mówi Krystyna Grzybowska.

Zapraszamy do przesyłania wspomnień ze stanu wojennego. Najciekawsze teksty i zdjęcia opublikujemy w naszym portalu. Wspomnienia można przesyłać na adres: muzeumwspomnien@superhistoria.pl.

/ pwł
 5
  • z kanady IP
    Pozdrawiam serdecznie Panią Grzybowska oraz Panią Olę Rybinska. Macieja Rybinskiego nie mogę odżałować..
    Dodaj odpowiedź 4 0
      Odpowiedzi: 0
    • esbek IP
      Treść została usunięta
      Dodaj odpowiedź 3 9
        Odpowiedzi: 1
      • gdzie tak było? IP
        Ja zaraz Panu! przyleję?
        Dodaj odpowiedź 1 1
          Odpowiedzi: 0

        Czytaj także