HistoriaStalin kontra geje. Komunistyczna wojna z homoseksualizmem

Stalin kontra geje. Komunistyczna wojna z homoseksualizmem

Józef Stalin w 1949 r.
Józef Stalin w 1949 r. / Źródło: Wikimedia Commons / Bundesarchiv
Dodano 14
Gejów traktowano w GUŁagu jako żywe nagrody dla łotrów najwyżej usytuowanych w hierarchii

Rewolucja bolszewicka, znana również jako „wielka rewolucja rosyjska”, spowodowała gruntowną zmianę obyczajów, również w sferze seksualnej. Była to prawdziwa rewolucja seksualna planowana przez partię komunistyczną na podstawie poglądów tzw. klasyków marksizmu na długo przed zwycięstwem w 1917 r. Karol Marks, znany ze swych licznych pozamałżeńskich związków miłosnych, był konsekwentnym zwolennikiem liberalizacji w tej dziedzinie. Uważał, że istniejące prawo (w tym również kościelne) zniewala kobietę, a mężczyzn zmusza bardzo często do korzystania z płatnej miłości seksualnej.

Zarówno mężczyzna, jak i kobieta mieli w przyszłym ustroju komunistycznym korzystać z wolności wyboru partnerów. Niczym nieograniczona wolność rozwodów miała być gwarancją wolności i równości płci. Według Engelsa zniszczenie tradycyjnej rodziny powinno stać się orężem rewolucyjnym. Komunistyczna rewolucja miała wyzwolić kobietę od obowiązku wychowania dzieci i przywiązania do sławetnej „kuchni”. Opiekę nad dziećmi miało wziąć na siebie państwo proletariackie. Lenin, który w życiu prywatnym również nie był purytaninem, pisał na temat seksu: „Komunizm przyniesie nie ascetyzm, lecz radość życia i rzeźwość, spowodowane również bogactwem życia seksualnego”.

Homochoroba

Jednak podobne podejście do seksu jedynie częściowo dotyczyło miłości homoseksualnej. Dla Lenina i jego otoczenia bolszewickiego homoseksualizm był zjawiskiem charakterystycznym dla zdegenerowanych klas eksploatatorskich, szczególnie dla arystokracji. Miał on zniknąć razem z postępami budownictwa socjalistycznego i zwycięstwem nowej koncepcji „rodziny komunistycznej”. Nowy, wolny od skrępowań burżuazyjnych poziom heteroseksualnych stosunków miał w rozumieniu bolszewików podważyć istnienie homoseksualizmu i w krótkim czasie wyeliminować go ostatecznie z życia erotycznego społeczeństwa zwycięskiego komunizmu.

W rzeczywistości jednak wyeliminowanie homoseksualizmu z życia erotycznego ludności Rosji Sowieckiej i Związku Sowieckiego okazało się nie tak łatwym przedsięwzięciem. W Rosji carskiej każdy przejaw homoseksualizmu był traktowany jako przestępstwo kryminalne. Na początku XX stulecia w więzieniach i na katordze przebywały tysiące osądzonych gejów. Negatywny stosunek do mniejszości seksualnych nieco zelżał po rewolucji 1905 r., która doprowadziła do zbudowania w Rosji podstaw monarchii konstytucyjnej. W Petersburgu rozpoczął prace parlament kraju – Duma. Car Mikołaj II był zmuszony do wydania licznych dekretów wprowadzających wolność słowa, sumienia, ograniczoną swobodę działalności politycznej, nie sięgały one jednak życia erotycznego.

Teoretycznie homoseksualiści nadal pozostawali poza prawem, chociaż społeczeństwo zaczęło traktować tę formę życia erotycznego z pobłażaniem. Temat ten przestał być zakazany w literaturze i sztuce. W Petersburgu otwarcie działało stowarzyszenie literatów Przyjaciele Gafiza, składające się zarówno z zdeklarowanych homoseksualistów (Michaił Kuzmin,Masłow, Wsiewołod Kniazew, Siergiej Sudiejkin, Lew Rakow), jak i pisarzy o heteroseksualnej orientacji (Wiaczesław Iwanow z żoną, Konstantin Somow, Siergiej Gorodeckij, Walter Nuwel, Siergiej Auslender). O homoseksualnych skłonnościach prezesa Akademii Nauk Rosji, wielkiego księcia Konstantego Konstantynowicza, otwarcie dyskutowano na salonach. Rewolucja lutowa 1917 r. ostatecznie zalegalizowała homoseksualizm.

Dla bolszewików początkowo problem stosunków homoseksualnych miał znaczenie marginalne – desperacko walczyli o istnienie, dlatego wszystkie sprawy tzw. rewolucji seksualnej zostały odłożone na później.

To „później” nastąpiło po wprowadzeniu przez Lenina tzw. NEP, czyli „nowej polityki ekonomicznej”, dość często określanej w literaturze sowietologicznej „odwrotem socjalizmu na całym froncie”. Przestępstwo o „homoseksualnym charakterze” znika z sowieckiego kodeksu karnego. Brak go w kodeksie Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej przyjętym w 1922 r. oraz w zmodyfikowanej wersji kodeksu karnego Związku Sowieckiego z 1926 r. Istnieje opinia, że w drugiej połowie lat 20. i na początku lat 30. Związek Sowiecki był najbardziej tolerancyjnym państwem na świecie w stosunku do homoseksualistów i lesbijek.

Czytaj także:
Iwan Groźny – wzór Stalina

W pierwszym wydaniu wielkiej „Encyklopedii sowieckiej” (1930 r.) pisano: „W państwie sowieckim na zawsze wykorzenione są przestępstwa o charakterze homoseksualnym, w państwie zwycięskiego socjalizmu homoseksualiści mogą być prześladowani jedynie w wypadku gwałcenia praw nieletnich na tej samej zasadzie co przestępstwa wobec nieletnich osób o orientacji heteroseksualnej”. Na światowym kongresie seksuologicznym 1928 r. w Kopenhadze Związek Sowiecki został wymieniony jako państwo o największych wolnościach dla osób homoseksualnych.

W książce „Seksualna rewolucja w Związku Sowieckim”, wydanej w 1926 r. i odzwierciedlającej oficjalny punkt widzenia partii komunistycznej na życie seksualne swych poddanych, pisano: „Sowieckie ustawodawstwo przewiduje całkowite nieingerowanie państwa w sprawy życia seksualnego obywateli […]. Co dotyczy homoseksualizmu, sodomii i innych form seksualnej satysfakcji, które według norm europejskich traktuje się jako pogwałcenie norm moralności społecznej, sowieckie ustawodawstwo traktuje ich tak samo, jak i tak zwane tradycyjne stosunki seksualne. Wszystkie formy współżycia seksualnego są domeną życia prywatnego obywateli”.

Oficjalny stosunek władz bolszewickich do homoseksualizmu polegał na tym, że homoseksualizm nie stanowił przestępstwa, bo dobrowolne współżycie dwóch osób homoseksualnej orientacji jest ich prywatną sprawą. W oficjalnej instrukcji ministerstwa zdrowia Związku Sowieckiego czytamy: „Homoseksualizm to nie przestępstwo, lecz trudno wyleczalna, lub wcale niewyleczalna, choroba, którą można leczyć jedynie przy zgodzie i udziale samego pacjenta. Społeczeństwo sowieckie rozumie istotę choroby homoseksualnej i nie obciąża winą samego nośnika tej choroby. Na odwrót społeczeństwo stwarza wszystkie niezbędne warunki dla prawidłowego leczenia homoseksualizmu, robi wszystko, aby leczenie to było jak najmniej bolesne, biorąc pod uwagę izolację społeczną homoseksualistów, sowieckie państwo otacza ich czułą opieką w kolektywie”.

Miłosne komuny

Podobny tolerancyjny stosunek do homoseksualizmu kształtował się w sowieckim społeczeństwie na tle niezwykle aktywnej i wielowątkowej polityki emancypacji kobiet i propagandy nowego typu stosunków heteroseksualnych. Lenin i jego partia nie bez podstaw widzieli w tradycyjnej formie rodziny (przede wszystkim chrześcijańskiej) poważne zagrożenie dla nowego typu totalitaryzmu – tzw. dyktatury proletariatu. W programie partii z 1919 r. na ten temat otwarcie pisano, że zadaniem komunistów w dziedzinie stosunków między mężczyzną a kobietą powinno być „wyzwolenie kobiety z tzw. niewoli kuchennej”. Postulowano dać kobiecie takie samo prawo w wyborze partnera seksualnego jak mężczyźnie. Planowano zbudować wyjątkowo szeroką siatkę żłobków, przedszkoli i szkół internatów, aby pozwolić kobiecie być tak samo aktywną zawodowo jak mężczyzna. Czołowym ideologiem tworzenia tej nowej formy rodziny i przeprowadzenia tzw. rewolucji seksualnej została jedna z weteranek partii, bliski współpracownik Lenina, Aleksandra Kołłątaj.

Na lamach „Prawdy” ta bolszewicka „guru” w sprawach seksualnych otwarcie wzywała młodych komsomolców do zerwania z tradycyjnym poglądem na stosunki seksualne i do prowadzenia rozwiązłego życia seksualnego, twierdząc: „O dzieci wasze proszę się nie martwić. Zadba o nie państwo”. W artykule „Wolność dla skrzydlatego erosa” Kołłątaj opiera swą teorię na zasadach walki klasowej. Pisze o „miłości między mężczyzną i kobietą, jako o poczuciu »solidarności socjalistyczno-kolektywistycznej«”. Twierdzi, że „miłość jednostek nie ma prawa dominować nad miłością do kolektywu”.


Polityka partii w sprawie życia erotycznego obywateli sowieckich miała jeszcze jedną dość specyficzną przyczynę. Wojna domowa, terror zarówno czerwony, jak i biały spowodowały niezwykłe obniżenie poziomu zdrowia moralnego społeczeństwa. Pogromy, zabójstwa, grabieże, masowe gwałty ogarnęły cały kraj. Powszechna stała się przemoc wobec kobiet, zwłaszcza tych z klas posiadających. Wywołało to epidemię chorób wenerycznych. Według danych sowieckiego Ludowego Komisariatu Zdrowia do 25 proc. dorosłych mężczyzn było zakażonych. Władze bolszewickie liczyły, że „seksualna swoboda” dla kobiet pozwoli zmniejszyć falę gwałtów i zbiorowej przemocy seksualnej. Czynnik ten zadziałał. Do połowy lat 20. epidemię chorób wenerycznych udało się opanować głównie dzięki unormowaniu pracy służby zdrowia.

W latach 20. rozprzestrzeniły się w kraju tzw. komuny – robotnicze, studenckie, wiejskie, dla poszczególnych narodowości itp. Część z nich przyjmowała funkcje „namiastki tradycyjnej rodziny”. W niektórych panowała prawdziwa rozpusta seksualna, gdzie każdy miał stosunki seksualne z każdym. Jak stwierdza najbardziej znany w świecie badacz problematyki reform seksualnych w Związku Sowieckim Wilhelm Reich, sporo podobnych komun pracowało przy budowie Dnieprogesu – wzniesieniu potężnej elektrowni wodnej na Dnieprze, zdolnej zabezpieczyć prawie jedną czwartą zapotrzebowania w energię elektryczną ówczesnej Ukrainy.

Ważnym elementem tej rewolucji seksualnej było całkowite zdjęcie zakazu dokonywania aborcji. Bolszewicy zalegalizowali ją jako pierwsi w Europie. W kraju zwycięskiego komunizmu stała się tak powszechna, że praktycznie przekształciła się w podstawowy środek antykoncepcyjny.

Horror w GUŁagu

W latach 1933–1934 ostatecznie zakończył się proces powstawania stalinowskiego ustroju totalitarnego. Podstawowym narzędziem rządzenia staje się terror. Kraj ogarnia seria bezwzględnych kampanii terrorystycznych skierowanych przeciwko rzeczywistym i o wiele liczniejszym rzekomym wrogom ustroju. Partia pod wodzą Stalina kończy też swój eksperyment seksualny. Stalin nie bez podstaw dopatruje się w wolności seksualnej zagrożenia dla swej władzy absolutnej. W państwie zwycięskiego socjalizmu wszystkie dziedziny życia prywatnego obywateli muszą być ściśle podporządkowane partii i jej wodzowi.

Nowa linia partii w kwestii seksualnej rozpoczęła się od ponownego prześladowania homoseksualistów. 17 grudnia 1933 r. zostało opublikowane postanowienie Wszechzwiązkowego Komitetu Wykonawczego określające homoseksualizm jako przestępstwo kryminalne. W marcu 1934 r. włączono je do kodeksów kryminalnych wszystkich bez wyjątku republik związkowych. Za udowodniony przez organy ścigania akt homoseksualny można było trafić do więzienia na pięć lat. Za użycie przemocy w praktykach homoseksualnych obwinionemu groziło osiem lat. Szef Ludowego Komisariatu Związku Sowieckiego Nikołaj Krylenko w komentarzu do nowego postanowienia stwierdzał: „Homoseksualizm stanowi wynik rozpadu klas eksploatatorskich, które nie mogą sobie znaleźć miejsca w nowym socjalistycznym społeczeństwie opartym na zdrowych podstawach życia zbiorowego”.

Zakazano prowadzenia eksperymentów również w dziedzinie heteroseksualnej. Powoli zaczęły znikać komuny. Uporządkowano praktykę zawierania małżeństw. Rozwody stały się możliwe jedynie na podstawie decyzji sądu. Środki masowego przekazu włączyły się w kampanię propagandową, propagującą zdrowy tryb życia heteroseksualnego z jednym partnerem. Wzorem dla młodzieży miała stać się wielodzietna rodzina sowiecka, oparta przede wszystkim na zasadzie całkowitej lojalności wobec partii komunistycznej i Stalina. Na początku 1936 r. zakazano aborcji. Kobiety, które nadal ich dokonywały, piętnowano jako wrogów ludu. Lekarzom łamiącym urzędowy zakaz groziły surowe wyroki więzienne.

W odróżnieniu od III Rzeszy, gdzie homoseksualizm również został uznany za przestępstwo pospolite, sytuacja sowieckich homoseksualistów była o wiele gorsza. W ZSRS w latach 30. homoseksualizm był ściśle połączony z kontrrewolucją. Dlatego w procesach sądowych i w postanowieniach tzw. trójek przeciwko homoseksualistom w latach wielkiego terroru (1937–1938) bardzo często zasądzano wyroki śmierci, które natychmiast wykonywano.

Antyhomoseksualna kampania była jednak stosunkowo krótka. Po pierwszych głośnych procesach nad homoseksualistami w latach 1935–1936 temat ten został objęty milczeniem. W państwie zwycięskiego socjalizmu nie powinno było być żadnych dewiacji seksualnych. Prawdopodobnie swą rolę w tym milczeniu odegrał główny kat Stalina, Nikołaj Jeżow, który w latach wielkiego terroru był szefem NKWD. Jak świadczą protokoły przesłuchań Jeżowa po jego aresztowaniu w 1939 r., był on biseksualny. Preferował jednak homoseksualizm. W czasie śledztwa katowaniem zmuszono Jeżowa, by przyznał się do współpracy z wywiadem polskim, angielskim i japońskim, a także do zorganizowania przestępczej grupy w NKWD w celu zamordowania Stalina. Te zeznania na posiedzeniu sądowym były szef NKWD odwołał. Nie przyznał się do zdrady ojczyzny. Nie odwołał jednak oskarżenia o homoseksualizm. Wobec sędziów (jeżeli można ich nazwać sędziami) ponownie jak w czasie śledztwa wyraził skruchę w związku ze swą orientacją seksualną.

Sowiecka prasa po rozstrzelaniu Jeżowa 2 lutego 1940 r. szeroko poinformowała o jego zbrodniczych czynach i zasłużonej karze. Przemilczano natomiast jego homoseksualizm. O dewiacjach seksualnych głównego stalinowskiego „kata” dowiedzieliśmy się dopiero po 70 latach, kiedy historycy uzyskali dostęp do akt jego sprawy.

Prześladowania homoseksualistów w państwie Stalina, mimo zakończenia wielkiego terroru, trwały nadal. Według danych NKWD w latach 1936–1940 rocznie w Związku Sowieckim skazywano na podstawie oskarżenia o udział w praktykach homoseksualnych do 1 tys. osób. Natomiast o wiele więcej homoseksualistów skazywano na podstawie oskarżeń politycznych, gdzie homoseksualizm odgrywał rolę jedynie winy mniejszej, towarzyszącej głównemu oskarżeniu. W ten sposób do obozów trafiały nie tysiące, lecz dziesiątki tysięcy homoseksualistów. Z literatury pamiętnikarskiej na temat życia w GUŁagu wynika, że w niektórych sowieckich obozach koncentracyjnych homoseksualiści stanowili do 30 proc. więźniów.

NKWD nie urządzało specjalnych obozów dla tych ludzi, nie stosowano wobec nich również jakiegoś specjalnego traktowania. W związku z tym ich obozowy los był opłakany. Rządząca wewnętrznym życiem obozowiczów kryminalna mafia traktowała ich najgorzej ze wszystkich więźniów. Prowodyrzy kryminalistów byli panami ich życia i śmierci. Dość częstym zjawiskiem było wydawanie wyroków śmierci na opornych homoseksualistów, traktowano ich jako żywy towar, którym wynagradzano łotrów najwyżej usytuowanych w hierarchii. To wszystko powodowało powolne fizyczne zniszczenie więźniów o orientacji homoseksualnej, co w gruncie rzeczy odpowiadało ideologicznym zasadom państwa stalinowskiego.

Traktowanie homoseksualizmu jako przestępstwa kryminalnego w Związku Sowieckim przeżyło sam Związek Sowiecki. Artykuł kodeksu kryminalnego Federacji Rosyjskiej na ten temat usunięto dopiero w 1993 r. po wielu protestach zarówno obywateli Rosji, jak i licznych zagranicznych organizacji obrony praw człowieka. Do połowy lat 90. z więzień zwolniono kilkuset ostatnich skazanych za homoseksualizm mężczyzn. Jednak wieloletnia polityka dyskryminacji i niszczenia środowiska mniejszości seksualnych w Związku Sowieckim pozostawiła swój trwały ślad w świadomości dzisiejszych Rosjan. Według badań opinii społecznej w dzisiejszej Federacji Rosyjskiej 68 proc. mężczyzn i 71 proc. kobiet ma wyraźnie negatywny stosunek do nich. Na pytanie: „Co trzeba waszym zdaniem zrobić z homoseksualistami?” padła odpowiedź: 33 proc. – zniszczyć, 30 proc. – izolować, 10 proc. – pozostawić w spokoju, 6 proc. – pomagać wygrać z nałogiem.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 2/2017
Artykuł został opublikowany w 2/2017 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ pwł
 14
  • Real real IP
    Taki był wówczas etap i interes, np. wszystkie kobiety do 35 roku były własnością państwa i lepsze były dawane jako nagrody do poużywania wyróżniającym się aktywistom a pozostałe były do woli dla wszystkich.
    Dodaj odpowiedź 3 3
      Odpowiedzi: 0
    • jechwoparch IP
      Stalin zajął się zbokami, a w respublice polszy do dzisiaj bezkarnie klechowizna dyma małych chłopców a połowa Polaków się z tego cieszy i jeszcze wybiera Balbine z nowogrockiej na  swego szefa
      Dodaj odpowiedź 5 22
        Odpowiedzi: 0
      • klioes vel pislamista IP
        Problem tęczowego Jacka
        dedykuję Tomaszowi z prawego.pl

        Stary rynek w Poznaniu na nowo:
        Postępowo na wskroś i tęczowo!
        Bo tu Jacek tęczowy ma władzę.
        Ale problem jest, nic nie poradzę!

        Czemu kozły to są, a nie kózki?
        Czemu białe? Gdzie tęczowe bluzki?!
        Wprawdzie kozioł to symbol Szatana,
        Lecz zagraża Jacusiowi zmiana!

        Kozioł z kozłem… jest konkurencja!
        Wprawdzie nowa przybędzie kadencja,
        Jednak Robcio z tęczowego Słupska
        Dać Jackowi nie zamierza dupska!…

        Jacek dzielnie dwoi się i troi.
        Lecz konkurent także nie źle stoi.
        Ma poparcie… I nie jest hetero…
        Stanie w szrankach kiedyś… To dopiero!

        Będą sługi diabła, oba kozły,
        Się po Polsce w autobusach wiozły?
        Będa trykać się nawzajem? Doznań
        Nie chce takich Polska … tylko Poznań!!!
        Dodaj odpowiedź 6 4
          Odpowiedzi: 0
        • vvvvvvvvvv IP
          No to Stalin w swojej niechęci do homos. nie różnił się od Hitlera a obaj od dzisiejszej konserwatywnej prawicy solidarystycznej
          Dodaj odpowiedź 9 9
            Odpowiedzi: 1
          • IdillaMZ IP
            Komunizm był niczym innym, jak ekscesem egalitaryzmu, egalitaryzmu w który wierzy dzisiaj każdy. Nie ma takiej formacji politycznej, która przynajmniej na płaszczyźnie symbolicznej nie odwoływałaby się do równości.
            Radykalni egalitaryści - komuniści, pragnęli natychmiastowej emancypacji każdej jednostki.
            Dodaj odpowiedź 7 8
              Odpowiedzi: 1
            • Bożenka IP
              I dlatego od Ruskich i PiSu jak od syfilisu!
              Dodaj odpowiedź 15 19
                Odpowiedzi: 1
              • iiiii IP
                Nowoczesna i Partia Razem nie chce brać przykładu ze swojego przewodnika ideowego Stalina.
                Totalni chcą stosować inżynierię społeczną ,ale z rozpasaniem seksualnym i dewiacjami jako normą.
                Kaligula byłby odpowiednią postacią na sztandarach Nowoczesnej
                Dodaj odpowiedź 12 18
                  Odpowiedzi: 0
                • jot-23 IP
                  No wlasnie, a mowia ze komunizm to samo zlo.... a tu prosze, zelektryfikowali wies, nauczyli czytac robotnikow i dewiantow trzymali krotko.
                  Dodaj odpowiedź 15 16
                    Odpowiedzi: 0
                  • marcinek IP
                    biedni sodomici...wzruszylem sie ich losem😭
                    Dodaj odpowiedź 19 15
                      Odpowiedzi: 0
                    • Vespucci IP
                      Tfuuu, facet facetowi , obrzydlistwo, chore to jakies
                      Dodaj odpowiedź 22 10
                        Odpowiedzi: 1

                      Czytaj także