KrajW trosce o maturzystów niektóre placówki zawieszają strajk

W trosce o maturzystów niektóre placówki zawieszają strajk

Matura
Matura / Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Dodano 44
Strajk nauczycieli trwa już dziewiąty dzień. Ze stresem muszą sobie radzić zarówno protestujący, jak również uczniowie oraz ich rodzice. W szczególnie trudnej sytuacji znajdują się tegoroczni maturzyści, którym grozi nawet powtarzanie roku. Niektóre placówki w trosce o uczniów zawieszają strajk.

Powody niedołączenia przez nauczycieli do strajku (bądź jego zawieszenia) są różne. Niektórzy z nich wskazują na troskę o uczniów, inni z kolei podnoszą, że nie zgadzają się z samą formą protestu.

Wiceszef ZNP Krzysztof Baszczyński pytany o sytuację rozkłada ręce i przyznaje, że nie wie, jak protest się potoczy dalej.

– [Strajk nauczycieli - red.] Jest wydarzeniem tak doniosłym, że w tym kontekście przerażają niektóre pomysły rządzących, na przykład dotyczące matur. To, że z pomocą samorządów przebrnęli przez egzamin gimnazjalny, prowokuje ich do wymyślania nowych "obejść" istniejącego prawa. Tymczasem tegoroczne matury są realnie zagrożone, ja to mówię wprost" – podkreśla Baszczyński. W podobny sposób wcześniej wypowiadał się szef ZNP Sławomir Broniach.

Znamienny jest przykład zespołu szkół ogólnokształcących w Zambrowie. Pracownicy tej placówki początkowo poparli strajk, ale ostatecznie ze względu na dobro uczniów zdecydowali się zawiesić protest. Nauczyciele zrobili to, aby sklasyfikować uczniów, którzy w tym roku podchodzą do egzaminu dojrzałości. W ten sposób maturzyści nie muszą się martwić, że będą postawieni przed koniecznością powtarzania roku.

O zagrożonych maturach mówiła wcześniej minister edukacji Anna Zalewska. – To nie tylko nieprzystąpienie do matury, ale to jest powtarzanie roku. Nie wyobrażamy sobie, i państwo również, że do takiej sytuacji mogłoby dojść – zapewniła minister.

Zagrożone matury

Szkoła w Zambrowie nie jest jedynym przykładem sytuacji, gdy troska o maturzystów wzięła górę nad solidarnością z innymi nauczycielami. Podobna sytuacja miała miejsce choćby w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. księdza Stanisława Konarskiego w Jędrzejowie. Tam również pracownicy początkowo zaangażowali się w ogólnopolski strajk, ale z czasem zdecydowali się zrezygnować z protestu dla dobra uczniów.

"UWAGA! Ze względu na konieczność przeprowadzenia klasyfikacji końcowej klas maturalnych w dniach: 15-16.04.2019r. STRAJK ZOSTAJE ZAWIESZONY. Wszystkie zajęcia dydaktyczne odbywają się w tych dniach według planu. Prosimy o śledzenie dalszych informacji" – czytamy na stronie placówki.

Takich przypadków jest więcej. Za przykład może posłużyć choćby Zespołu Szkół nr 3 w Hrubieszowie im. Tadeusza Kościuszki. "Kierując się dobrem uczniów wznawiamy zajęcia od poniedziałku 15.04.2019. Nie rezygnujemy ze swoich postulatów, pracujemy dla idei" – czytamy na stronie. Taka postawa jest coraz powszechniejsza.

W Liceum Ogólnokształcącym imienia hetmana Czarnieckiego w Nisku nauczyciele zawiesili strajk już w ostatni piątek. – Dostałem od komitetu strajkowego uchwałę o zawieszeniu strajku do odwołania, bez uzasadnienia tej decyzji – przekazał dyrektor liceum Jerzy Stelmach

Większość szkół średnich nie ukrywa, że strajk zostaje zawieszony ze względu na zbliżające się egzaminy. – Generalnie to strajk zostaje przerwany ze względu na dobro uczniów i słuchaczy, ponieważ jutro mamy egzaminy w zaocznej szkole, a to są ostatnie semestry, które potem przystępują do matury. Do dziś jest wystawienie wszystkich ocen, natomiast w poniedziałek albo wtorek będzie posiedzenie rady, bo musi być klasyfikacyjna inaczej nie byłoby promocji. Ale czy strajk będzie potem wznowiony, czy też nie, nie mam takiej informacji – mówi Renata Kozakiewicz, dyrektor Zespołu Szkół im. Królowej Jadwigi w Czerwińsku w rozmowie z redakcją Płońsk w Sieci.

"Oczekujemy dialogu"

Z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej wynika, że 48,5 proc. szkół i placówek oświatowych przystąpiło do strajku. Z kolei ZNP twierdzi, że do strajku przystąpiło ponad 70 proc. placówek.

Jednak również nauczyciele tych szkół, które biorą udział w strajku są świadomi powagi sytuacji. Choćby w oświadczeniu na stronie IX Liceum im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie czytamy: "Obecnie istnieje obawa, że klasyfikacja maturzystów nie zostanie zakończona w planowanym terminie ze względu na trwający strajk, ponieważ do klasyfikacji potrzeba kworum (50%) Rady Pedagogicznej złożonej z nauczycieli danej szkoły".

Nauczyciele placówki apelują do władz o podjęcie dialogu. "Mamy nadzieję, że kierując się dobrem uczniów, rozpoczniemy rozmowę o przyszłości edukacji w Polsce" – czytamy na stronie szkoły.

"Determinacja, by nie klasyfikować młodzieży..."

Choć premier Mateusz Morawiecki zapowiedział organizację "okrągłego stołu" ws. oświaty tuż po świętach, rozmowy strony rządowej z oświatowymi związkami zawodowymi odbędą się wcześniej. Zostaną one wznowione w najbliższy czwartek o godzinie 10.00 w Centrum Porozumienia Społecznego Dialog.

Sam szef ZNP wydaje się być jednak nieprzejednany. – Wbrew temu, co mówi pani minister, narasta determinacja nauczycieli dotycząca tego, żeby nie klasyfikować młodzieży – podkreślił Sławomir Broniarz.

– Pytanie z czym przyjdzie strona rządowa. Jeżeli przyjdzie ponownie z porozumieniem w wersji solidarnościowej, trudno będzie o jakiekolwiek porozumienie – podkreślał. – Wbrew temu, co mówi pani minister [Zalewska - red.], narasta determinacja nauczycieli dotycząca tego, żeby nie klasyfikować młodzieży. Tylko to nie jest wina tych nauczycieli, to pytanie do rządu, co rząd robił od 10 stycznia, bo wtedy wiedział o proteście – mówił Broniarz.

Z nieoficjalnych ustaleń RMF FM wynika, że jednym z powodów spotkania mogą być coraz większe napięcia wśród strajkujących z powodu przeciągającego się protestu.

Czytaj także:
"Matury są zagrożone. Ja to mówię wprost". Uczniowie będą musieli powtórzyć rok?
Czytaj także:
Strajk nauczycieli. Szydło proponuje okrągły stół z udziałem opozycji

/ Źródło: plonskwsieci.pl, echodnia.eu, tvn24, lubiehrubie.pl, wp.pl, tvp info,
/ jfi

Czytaj także

 44
  • malajczyk IP
    Broniarz doprowadzil nauczycieli do  skrajnosci i  autorytet nauczycieli zmierza na  dno a  Broniarz powinien dawno byc wykopay na  bruk
    Dodaj odpowiedź 21 2
      Odpowiedzi: 0
    • ola123 IP
      Cały ten strajk przypomina sytuacje z "Folwarku zwierzęcego" George’a Orwella.
      Dodaj odpowiedź 18 0
        Odpowiedzi: 0
      • Wielki szacunek IP
        Strajk podzielił nauczycieli. Niestrajkujących nauczycieli nazwano ''łamistrajkami'' - dla nas i naszych dzieci oni są BOHATERAMI 😘 Szacun
        Dodaj odpowiedź 42 3
          Odpowiedzi: 0
        • gul66 IP
          Dobrem dzieci gra rząd PiS, nie nauczyciele!!
          Dodaj odpowiedź 4 37
            Odpowiedzi: 0
          • gul66 IP
            Nie zawieszć strajku!! Nic nie wygracie w ten sposób!!! NIC
            Dodaj odpowiedź 5 42
              Odpowiedzi: 0
            • Obserwator IP
              Podwyżki domagają się Ci starzy nauczyciele którym w większości wszystko jedno czy uczeń umie czy nie (nasza Pani od biologii z 25 letnim stażem liczy strony w zeszytach uczniów w szkole podstawowej i jak nie ma 64 to uwaga) i niech ktoś mi powie że ta podwyżka zmieni jej sposób nauczania.....
              Wymieniać można dużo ale nikt nam rodzicom a tym bardziej uczniom nie zagwarantuje że po podwyżce będzie lepiej w szkole.....
              Dodaj odpowiedź 31 4
                Odpowiedzi: 0
              • PYTANIE IP
                KTO DAŁ PRAWO NAUCZYCIELOM BRONIARZA PSYCHICZNIE MALTRETOWAĆ MATURZYSTÓW?
                Dodaj odpowiedź 46 2
                  Odpowiedzi: 0
                • kinga IP
                  Nauczyciele, opamiętajcie się. Jeszcze jest czas żeby wyjść z tego z twarzą. Broniarz to polityk, nie widzicie tego? Robi wszystko żeby osłabić rząd i PiS, bo się opozycja pietra, że nie ma szans w wyborach. Opamiętajcie się bo za chwilę nikt was nie będzie szanować i nikt popierać. Nie można w imię polityki grać dobrem dzieci i młodzieży.
                  Dodaj odpowiedź 42 5
                    Odpowiedzi: 0
                  • Piotr IP
                    I to są nauczyciele a nie pracownicy oświaty
                    Dodaj odpowiedź 25 0
                      Odpowiedzi: 0
                    • kinga IP
                      Nauczyciele, opamiętajcie się. Jeszcze jest czas żeby wyjść z tego z twarzą. Broniarz to polityk, nie widzicie tego? Robi wszystko żeby osłabić rząd i PiS, bo się opozycja pietra, że nie ma szans w wyborach. Opamiętajcie się bo za chwilę nikt was nie będzie szanować i nikt popierać. Nie można w imię polityki grać dobrem dzieci i młodzieży.
                      Dodaj odpowiedź 34 3
                        Odpowiedzi: 0
                      • fake fake fake IP
                        i to się nazywa fake news.
                        Dodaj odpowiedź 1 13
                          Odpowiedzi: 1
                        • Kazik IP
                          Szkoda że tak późno zmądrzeli. Może im się przyśnił Korczak , który dzieci nie zostawił i poszedł z nimi do nieba. A swoją drogą organizowanie strajku w czasie egzaminów to samobójstwo nauczycieli. Tak nauczycieli. Opozycja polityczna mówi że to strajk nauczycieli a nie ZNP. Strajk należało zorganizować od 3 września , to by i rodzice poparli i byłoby przed wyborami i nie ma w tym czasie żadnych egzaminów. A tak przez postawę niektórych nauczycieli straciliście cały autorytet. Jak dzieci mają się was słuchać? A przy okazji na własne życzenie nauczycieli zostanie zlikwidowana Karta Nauczyciela , która została złamana, wyrównanie płac w oświacie czyli jedni zyskają a drudzy stracą, podniesione zostanie pensum i jeszcze mógłbym wymieniać. A główny prowodyr działający na zamówienie polityczne nic nie zyska ani nie straci. I nawet pensję weźmie w całości . A wy ?
                          Dodaj odpowiedź 35 1
                            Odpowiedzi: 1
                          • Zatroskani o groszowe wypłaty IP
                            Może i część nauczycieli jest zatroskana maturzystami, ale większość powracających do pracy jest raczej zatroskana wypłatami za kwiecień, które będą... groszowe. No, bo kto strajkuje, ten nie zarabia, zgodnie z nauką św. Pawła: "kto nie pracuje, ten niech i nie je", którą wyznawał również Lenin: "kto nie rabotajet, nie kuszajet".
                            Dodaj odpowiedź 27 0
                              Odpowiedzi: 1
                            • typ_poważny IP
                              A ja obserwuje sondaże bo ta cała opozycja to tylko się pogrążyć potrafi.
                              Dodaj odpowiedź 21 0
                                Odpowiedzi: 0
                              • obserwator IP
                                Informacja z 20 marca tego roku - Dziennik Gazeta Prawna:
                                "Samorządy i dyrektorzy szkół mówią zgodnie, że mają ogromny problem ze znalezieniem nauczycieli do kształcenia zawodowego. I przyznają, że wszystko rozbija się o wysokość wynagrodzenia. W Łodzi przedsiębiorstwo gazownicze na gwałt szuka pracowników. Mógłby ich dostarczyć miejski Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3, który kształci fachowców w tym zawodzie. Teoretycznie, bo w praktyce kierunek ma problem ze znalezieniem nauczycieli. I to nie dlatego, że ich nie ma. Problemem jest pensja: dyrektor nie może zaproponować nowo zatrudnianemu pedagogowi więcej niż 1862 zł na rękę. To mniej, niż zarabia sprzątaczka w tej szkole, która dostaje 2260 zł. – Osobiście chodziłem na politechnikę, żeby zwerbować absolwentów do pracy. Nikt za takie pieniądze nie chciał przyjść. Nie przekonywało ich to, że po 15 latach pensja wzrośnie do prawie 3400 zł – mówi DGP Janusz Bęben, dyrektor ZSP nr 3 w Łodzi. I przyznaje, że od dwóch lat nie zatrudnił żadnego inżyniera i obecnie poszukuje do pracy aż ośmiu. W jego szkole poparcie dla zapowiadanego protestu nauczycieli jest stuprocentowe".

                                Według Money.pl z 3 lutego tego roku "w Warszawie we wrześniu brakowało 1,8 tysiąca nauczycieli"

                                Od siebie dodam taką konkluzję. Do 2004 roku każdy z rządów ignorował żądania lekarzy o podwyżki. Podnieśli im pensje i to od razu o ok. 100% dopiero po tym, gdyż 27% wyjechało na Zachód po wejściu Polski do UE. Po prostu był problem z zapewnieniem codziennego funkcjonowania ZOZ-ów. Pielęgniarkom podniesiono pensje dopiero wówczas, gdy zorientowano się, że większość po ukończeniu studiów podjęła pracę w gabinetach kosmetycznych. Uważam, że w tym przypadku będzie podobnie. Rząd potraktuje nauczycieli poważnie dopiero wówczas, gdy 30% odejdzie do innej, lepiej płatnej pracy.

                                Tak działa prawo równowagi podaży i popytu sformułowane przez Adama Smitha. Jeśli zatem narzekamy, że nauczyciele w polskiej szkole są kiepscy, to nigdy nie zmienimy tego stanu rzeczy bez
                                zapewnienia im pensji konkurencyjnych wobec tzw. otoczenia rynkowego. Można się obrażać i pomstować na rzeczywistość, ale zmienić ją można tylko poprzez podniesienie pensji. W przeciwnym wypadku nauczać dzieci będą sami nieudacznicy, którzy nie są w stanie znaleźć jakiejkolwiek innej pracy w jakimkolwiek zawodzie. I stanie się tak niezależnie od tego jaka partia będzie u władzy...
                                Dodaj odpowiedź 4 15
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także