Makowski: Formalna delegacja rządu Izraela przyleci do Polski ws. Ustawy 447

Makowski: Formalna delegacja rządu Izraela przyleci do Polski ws. Ustawy 447

Dodano: 791
Flagi Polski i Izraela przed wejściem do Sejmu
Flagi Polski i Izraela przed wejściem do Sejmu / Źródło: Paweł Kula / Kancelaria Sejmu
Czy tzw. Just Act, czyli przepisy dot. bezspadkowego mienia ofiar holokaustu, zagraża Polsce? Według rządzących naszym krajem nie. Politycy PiS zapewniają, że sprawa jest zamknięta.

Tymczasem jak informuje dziennikarz "Do Rzeczy" Marcin Makowski, formalna delegacja rządu izraelskiego uda się w poniedziałek do Polski w sprawie rozmów nt. ustawy. Ustawę w maju ubiegłego roku podpisał prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. "To już jutro odnośnie ustawy 447: Delegacja Ministerstwa ds. Równości Społecznej, z dyrektorem generalnym ministerstwa Avi Cohen-Skali na czele, wyjedzie poniedziałek na serię spotkań z wyższymi urzędnikami polskiego rządu na temat powrotu żydowskiej własności z czasów Holokaustu" – pisze Makowski.

twittertwitter

Temat Ustawy 447 stał się głośny w ostatnim czasie przede wszystkim dzięki środowiskom narodowym. W sobotę w Warszawie odbyła się manifestacja pod hasłem "Stop 447". Uczestnicy marszu organizowanego przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości przeszli sprzed KPRM przed ambasadę Stanów Zjednoczonych. Apelowali o przyjęcia rozwiązań prawnych, które w jasny sposób zabezpieczą Polskę przed potencjalnymi roszczeniami żydowskimi.

Czytaj też:
Warszawa: Tłumy na marszu "Stop 447"

Tymczasem podczas konwencji PiS w Bydgoszczy, która odbyła się w ostatnią sobotę, premier nawiązał do zbliżającej się 80. rocznicy II wojny światowej. Wspomniał m.in. o fordońskiej "Dolinie śmierci", gdzie jesienią 1939 r. Niemcy rozstrzeliwali Polaków i Żydów. – Ich dusze krzyczą do nas dzisiaj stamtąd i płaczą, kiedy słyszą o jakichkolwiek możliwościach, dyskusjach, że my, potomkowie zmaltretowanych ofiar tamtych lat, możemy za cokolwiek odpowiadać materialnie czy moralnie – mówił Morawiecki.

– Nie, my nie tylko za nic nie odpowiadamy. My padliśmy wtedy właśnie w tej fordońskiej "Dolinie śmierci" i wielu takich dolinach ofiarą strasznego niemieckiego terroru i dlatego my potomkowie, wnuki, prawnuki tamtych strasznych lat, tamtych ofiar, za nic nie odpowiadamy – oświadczył premier.

W podobnym tonie wypowiedział się szef MSWiA Joachim Brudziński: – O, figa z makiem. Dopóki jest rząd PiS, nie ma mowy, by jakakolwiek polska złotówka popłynęła do kogokolwiek, nawet jeśli ma siedzibę na prestiżowej ulicy Nowego Jorku – powiedział szef MSWiA Joachim Brudziński w TVP Info, odnosząc się do sprawy roszczeń żydowskich wobec Polski.

Źródło: Twitter / TVP Info
 791
Czytaj także