KrajPolityk PiS, który łamał przepisy, nadal jest bezkarny. "Gdyby chodziło o zwykłego Kowalskiego..."

Polityk PiS, który łamał przepisy, nadal jest bezkarny. "Gdyby chodziło o zwykłego Kowalskiego..."

Zbigniew Kuźmiuk (PiS)
Zbigniew Kuźmiuk (PiS) / Źródło: PAP / Grzegorz Jakubowski
Dodano 140
Kilka tygodni temu Zbigniew Kuźmiuk został przyłapany na prowadzeniu rozmowy telefonicznej podczas jazdy samochodem. "Fakt" donosi, że policja do dzisiaj nie zdecydowała się wystawić politykowi mandatu z tej przyczyny.

Do opisanej przez dziennik "Fakt" sytuacji doszło w niedzielę wieczorem, po ogłoszeniu wyniku wyborów do Parlamentu Europejskiego. Polityk prowadząc samochód, rozmawiał przez telefon, jedną ręką trzymając słuchawkę. Jak zwraca uwagę "Fakt", parkingu z którego wyjeżdżał europoseł pilnowała policja, jednak nikt nie zwrócił uwagi na zachowanie polityka. "Europoseł Kuźmiuk przyłapany na gorącym uczynku! Oj, nieładnie!" – pisał tabloid.

Co jednak ciekawe po publikacji "Faktu", Kuźmiuk nie przyznał się zarzucanych mu czynów. "To zdjęcie zostało zrobione jeszcze na parkingu, przed wyjazdem na ulicę, więc jak zwykle Fakt próbuje zrobić «z igły widły«" – skłamał Kuźmiuk na Twitterze. W odpowiedzi tabloid opublikował na Twitterze i na swojej stronie internetowe serię zdjęć, na których widać, że europoseł rozmawia przez telefon prowadząc samochód.

Teraz, półtora miesiąca po tych wydarzeniach, dziennik wraca do sprawy. – Informuję, że w tej sprawie w Sekcji Wykroczeń Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji trwają czynności wyjaśniające, podczas których gromadzony jest materiał dowodowy – odpowiedział na pytania gazety rzecznik Komendy Stołecznej kom. Jarosław Florczak.

"Fakt" wskazuje, że mimo niezbitych dowodów polityk cały czas nie został ukarany mandatem. Autor artykułu nie ma wątpliwości, że gdyby sprawa dotyczyła przeciętnego obywatela, to służby nie ociągałby się tak długo.

"Niemal dwa miesiące od zdarzenia zdjęcia z dowodem winy są na wyciągnięcie ręki, a efektów nadal brak. Nie ma wątpliwości, że gdyby chodziło o zwykłego Kowalskiego, mandat już dawno byłby wystawiony!" – czytamy na stronie "Faktu".

Czytaj także:
Polityk PiS zdradza plan Kaczyńskiego na ostatnie dni kampanii
Czytaj także:
"Oj, nieładnie!". "Fakt” przyłapał europosła PiS na łamaniu przepisów i kłamstwie

/ Źródło: Fakt.pl
/ jfi

Czytaj także

 140
  • Wrrrrrrrr IP
    Kuźmiuk- czarno na białym. Jestem za PiS ale bezrefleksyjne zapatrzenie w waszą partię i pycha doprowadzą do tego, że ludzie dostaną nerwa i nie pójdą do wyborów nie chcąc głosować wbrew wlasnej woli. Co wtedy? Może Kaczyński coś z tym zrobi. Nie od dziś wiadomo, że pycha kroczy przed upadkiem.
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Zojka IP
      Gdyby zwykly Kowalski okradł staryszce 50zł. to ile by dostał, a sędzia odszkodowanie dostał. 280mld PO-PSL okradli i CO??
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0
      • myślący IP
        Wiadomo curva pisowska hahaha jej się należy hahaha
        Dodaj odpowiedź 6 6
          Odpowiedzi: 0
        • Dokładnie IP
          Już myślałem że to o Kaczyńskim i niezaplaconych fakturach...
          Dodaj odpowiedź 2 6
            Odpowiedzi: 0
          • minka IP
            prawy.pl kompromitacja wiesniaka kuzmiuka
            Dodaj odpowiedź 5 3
              Odpowiedzi: 0
            • Z WOLY IP
              TUSEK Z KOMOROWSKIM,SIKORSKIM I ARABSKIM MAJA WIEKSZE WYKROCZENIA NA SUMIENIU I NIE SIEDZA.A TAKI BOLENSA,KWACH Z ZONA,CIMOSZEWICZ, I RESZTA PLEJADY Z PO.CO ,WSZYSTKO POSZLO W ZAPOMNIENIE.NIE,POLACY BEDA PAMIETAC ZAWSZE.
              Dodaj odpowiedź 6 7
                Odpowiedzi: 0
              • Co za pisiorski syf! IP
                Kuźmiuk to sprzedajny komuch.
                Akurat do PiS się nadaje.
                Dodaj odpowiedź 18 11
                  Odpowiedzi: 0
                • Boryna IP
                  UN Z PISU TO UNYMU Wolno
                  Dodaj odpowiedź 13 4
                    Odpowiedzi: 0
                  • ..... IP
                    Gównoburza w porównaniu z Cimoszewiczem i Najsztubem.
                    Dodaj odpowiedź 12 8
                      Odpowiedzi: 0
                    • trochę wyrozumiałości. IP
                      Kuźmiuk jest Baronem PIS i mu więcej wolno, czy wy nie możecie tego zrozumieć ,czepianie się też innych polityków władzy jak np Kuchciński ,,afera z ukrainką,,przecież Marszałek musi się jakość odprężyć po tygodniu ciężkiej przepychanki z opozycją totalną.
                      Dodaj odpowiedź 15 5
                        Odpowiedzi: 1
                      • Reytan IP
                        Jestem pod absolutnym wrazeniem, przejezdzajac polskimi drogami widzialem non stop, kierujacych w trakcie telefonicznej rozmowy. Okreslilbym 8/10.
                        Jestem pod wrazeniem tej nonszalancji.
                        Tiry, osobowe, busy. Niewiarygodne.
                        Dodaj odpowiedź 17 0
                          Odpowiedzi: 0
                        • okokole IP
                          Zdjęcie zrobione na parkingu, więc Policji nic do tego. Zapytam - czy jest ktoś, komu brzęczek nie przypomniał o pasach?
                          Dodaj odpowiedź 8 2
                            Odpowiedzi: 0
                          • admirał IP
                            Nie wiem jak było, ale poza droga publiczną chyba mżna prowadzić i gadać.
                            Dodaj odpowiedź 9 1
                              Odpowiedzi: 0
                            • abcde IP
                              Spółki skarbu państwa jak dojne krowy wypłacały odprawy i odszkodowania zwalnianym członkom zarządów i za rządów PO i PIS - wynika z najnowszego raportu Najwyższej Kontroli, do którego dotarło Radio ZET. W latach 2011-2017 z kluczowych 28 firm państwowych odeszło prawie 1300 osób. Z tego najwięcej, bo aż 568 w dwóch latach rządów PiS, które podlegały kontroli.
                              PiS-owska miotła, która wymiatała prezesów spółek państwowych, kosztowała gigantyczne pieniądze. W latach 2015-2017 spółki wypłaciły prawie 51 milionów złotych odpraw i 93 miliony złotych odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji, czyli łącznie 144 miliony. Najwyższa Izba Kontroli podkreśla, że właśnie w tych latach rozpowszechniła się praktyka, że w zamian za  natychmiastowe odejście z pracy wypłacano prezesom wyższe odprawy i odszkodowania, a także ekwiwalenty z tytułu niewykorzystanych urlopów przy równoczesnym zwolnieniu z obowiązku dalszego świadczenia pracy. Chodziło więc o jak najszybsze pozbycie się tych osób, nie licząc się z kosztami. NIK pisze o niegospodarności i o tym, że częste zmiany kadrowe odbijają się na jakości zarządzania.
                              NIK opisuje także co działo się w części spółek po wejściu w życie w czerwcu 2016 roku ustawy o wynagrodzeniach zarządu, kiedy to z prezesami rozwiązywano umowy o pracę i zawierano umowy o zarządzanie. W jednej z firm zapomniano o zaległych urlopach i po roku musiano wypłacić prezesom prawie 2 miliony złotych za niewykorzystany urlop.
                              Dodaj odpowiedź 8 1
                                Odpowiedzi: 0
                              • rocznik54 IP
                                Najsztub nie jest politykiem a za potrącenie na pasach pieszej chodzi bezkarnie po ulicy i śmieje się poszkodowanej w twarz za pozwoleniem "polskiego" sądu. Co jest gorsze?
                                Dodaj odpowiedź 10 3
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także