KrajAmbasador Rosji: Gdybyście dali spokój z teoriami spiskowymi, wrak tupolewa byłby już w Polsce

Ambasador Rosji: Gdybyście dali spokój z teoriami spiskowymi, wrak tupolewa byłby już w Polsce

Siergiej Andriejew
Siergiej Andriejew / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano 296
Ambasador Rosji wskazuje, że Polska nie powinna mieć obaw dot. relacji z jego krajem. Co więcej, dyplomata zapewnia, że potrzebna jest normalizacja relacji.

– Budżet wojskowy NATO 20 razy przekracza budżet wojskowy Rosji. Wojsk NATO w samej Europie jest znacznie więcej niż rosyjskich wojsk w ogóle. Przewaga militarna NATO jest bezsprzeczna. Poza tym, po co Rosja miałaby napadać na Polskę? Jaki to miałoby sens? To by doprowadziło tylko do wielkiej katastrofy. Spójrzmy na sprawy racjonalnie – stwierdził Siergiej Andriejew w rozmowie z portalem Onet.

– Chcemy normalnych stosunków ze wszystkimi krajami, a nie narzucania im wyboru siłą, czy presją ekonomiczną – albo jesteście z Zachodem, albo z Rosją – tak, jak to było na Ukrainie – dodał dyplomata.

Zdaniem ambasador Rosji w Polsce fakt, iż wrak samolotu TU-154M wciąż nie został sprowadzony do Polski to wina władz naszego kraju i panującej tu atmosfery. – Jeśli by w Polsce dano sobie spokój z teoriami spiskowymi w związku z katastrofą smoleńską, wrak dawno byłby już w Polsce. Nie ma co szukać innych motywów przetrzymywania wraku. Niestety w Polsce uparcie doszukujecie się spisku i nie chcecie uznać rezultatów śledztwa. Dawno już zakończylibyśmy śledztwo, ale póki ono nie jest zakończone, wedle prawa nie możemy oddać wraku – ocenił rozmówca red. Witolda Jurasza.

Czytaj także:
Ks. Lemański: Ochrzciłbym dziecko pary jednopłciowej
Czytaj także:
Sukces polskich żeglarzy w prestiżowych regatach Rolex Fastnet Race 2019

/ Źródło: Onet.pl
/ zdą

Czytaj także

 296
  • pestycyda IP
    Ambasadorze Rosji. Gdybyście oddali zrabowane terytoria, dokumenty , dzieła sztuki i wartości finansowe. Naszą wlasność wrak samolotu oddali. Gdybyście zadośćuczynili za zamordowanych Polaków i przeprosili za zbrodnie, to byłaby inna rozmowa. Polacy nie sa nienawistnikami i doceniają dobro.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Czas prawdy IP
      Zlodziej musi oddac co ukradl!!! Nawet jesli to jest Putin!!!!!
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0
      • dvzdxzdgzdddrdsrhse IP
        A jeszcze kto na tym skorzystal PARCHY ZYDOWSKIE
        Dodaj odpowiedź 1 0
          Odpowiedzi: 0
        • zsgzsgzsgzsegaseg IP
          dla mnie to możecie nawet sprasowc to cos w kostke govvno mnie to obchodzi czy cos się zmieni? NIE
          Dodaj odpowiedź 3 3
            Odpowiedzi: 0
          • Andriejew, handlarz pietruszka? IP
            Jak będziecie grzeczni i zrobicie nam loda to dostaniecie.

            Jak tak to tak. A jak nie to nie.
            Co to za retoryka?
            Dodaj odpowiedź 7 4
              Odpowiedzi: 0
            • KONFEDERACJA IP
              Niezły bełkot czy on był pijany gdy to mówił ? Ile będą prowadzić tą sprawę milion lat trzymają wrak jako kartę przetargową. aby drażnić Polskie społeczeństwo ruskie K U R W Y
              Dodaj odpowiedź 10 3
                Odpowiedzi: 0
              • Luchs - Spähpanzer IP
                Wyscie Poloki som przesionkniynci swojom gupiom Propagandom. Teorie Spiskowe som u wos na Porzondku dziynnym. Przez to mozna stwierdzic zescie som gupim Norodym.
                Dodaj odpowiedź 3 6
                  Odpowiedzi: 0
                • AntoniK IP
                  Rozumiem Rosjan; znajac Swirnietego i spolke znalezli by niezliczona ilosc "dowodow" na zamach.
                  Dodaj odpowiedź 6 10
                    Odpowiedzi: 1
                  • xxxxx IP
                    Wypowiedź Ambasadora nie jest szokująca jest wyważona.
                    Dodaj odpowiedź 11 11
                      Odpowiedzi: 1
                    • xxxxx IP
                      To oczywiste że tragedia lotu prezydenckiego była wynikiem katastrofy nie spowodowanej przez jakiś zamach ale przez splot różnych czynników min. zaniedbań, czyli to co ustaliły dawno komisje ekspertów.
                      Dodaj odpowiedź 10 11
                        Odpowiedzi: 0
                      • xxxxx IP
                        "Budżet wojskowy NATO 20 razy przekracza budżet wojskowy Rosji. Wojsk NATO w samej Europie jest znacznie więcej niż rosyjskich wojsk w ogóle. Przewaga militarna NATO jest bezsprzeczna. Poza tym, po co Rosja miałaby napadać na Polskę? Jaki to miałoby sens? To by doprowadziło tylko do wielkiej katastrofy. Spójrzmy na sprawy racjonalnie"

                        Przytoczył tylko żelazne fakty, logiczne.
                        Dodaj odpowiedź 6 13
                          Odpowiedzi: 3
                        • Smoleńsk zaczął się w Gruzji IP
                          Napisano 08 kwiecień 2013 - 07:45:43


                          Zaraz po katastrofie pojawiła się teoria, że piloci tupolewa, podchodząc do lądowania mimo fatalnych warunków pogodowych, działali pod presją. "Gazeta Wyborcza" przypomniała wtedy zdarzenie, które miało miejsce 12 sierpnia 2008 r.

                          Podstawą były materiały z postępowania przygotowawczego, które prowadziła prokuratura wojskowa. Sprawdzała, czy pilot złamał prawo, odmawiając wykonania rozkazu prezydenta, który mimo trwającej wojny Gruzji z Rosją chciał lecieć bezpośrednio do Tbilisi zamiast - jak wcześniej ustalono - do miejscowości Gandża w Azerbejdżanie.

                          Tu-154, którym leciał wtedy Lech Kaczyński, dowodził kapitan (dziś major) Grzegorz Pietruczuk (na zdjęciu). Jego drugim pilotem był kpt. Arkadiusz Protasiuk, dowódca maszyny podczas wyprawy do Smoleńska. Na pokładzie był również nawigator mjr Robert Grzywna, który także leciał do Smoleńska (jako drugi pilot).

                          Wyprawa do Gruzji była jednym z kluczowych momentów prezydentury Kaczyńskiego, który wraz z przywódcami Ukrainy, Łotwy, Litwy i Estonii chciał w Tbilisi podtrzymać na duchu walczących z Rosją Gruzinów. Trzy dni wcześniej przywódcy podpisali wspólny apel wzywający UE i NATO do przeciwstawienia się "imperialistycznej i rewizjonistycznej polityce" Kremla.

                          12 sierpnia 2008 r. o godz. 12.25 (wszystkie godziny według czasu polskiego) Kaczyński wyruszył w podróż w towarzystwie prezydentów Litwy Valdasa Adamkusa i Estonii Toomasa Hendrika Ilvesa oraz premiera Łotwy Ivarsa Godmanisa. Maszyna po drodze do Gandży wylądowała w Symferopolu na Krymie, gdzie czekał prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.

                          Taki plan lotu dostała załoga dowodzona przez Pietruczuka. Zgodnie z nim samolot dostał pozwolenie na kurs do Azerbejdżanu - samolot z Krymu, zamiast skierować się bezpośrednio w stronę Gruzji, miał lecieć łukiem, nad Turcją, by ominąć strefę powietrzną Rosji.

                          W czasie postoju w Symferopolu prezydenccy ministrowie Maciej Łopiński i Władysław Stasiak (zginął w katastrofie pod Smoleńskiem) przekazali pilotowi, że Lech Kaczyński żąda zmiany planu i lotu prosto do Tbilisi. Kapitan odmówił. Według zeznań Pietruczuka prezydent wszedł wtedy do kabiny pilotów. "Prezydent zapytał: panowie, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych? Odpowiedziałem: pan, panie prezydencie. To proszę wykonać polecenie i lecieć do Tbilisi - powiedział prezydent i wyszedł, nie czekając na żadne wyjaśnienia" - mówił Pietruczuk przed prokuratorem.

                          Zaalarmowany telefonicznie zastępca dowódcy sił powietrznych gen. Krzysztof Załęski o godz. 15.29 wysłał faksem z Warszawy do dowódcy 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego płk. Tomasza Pietrzaka rozkaz wykonania woli głowy państwa. Na papierze firmowym zastępcy dowódcy sił powietrznych Załęski napisał odręcznie: "Proszę natychmiast wykonać polecenie Pana Prezydenta i wykonać przelot z lotniska Gandża do lotniska w Tbilisi".

                          Pietruczuk argumentował, że nie ma zgody dyplomatycznej na przelot do Tbilisi, obszar powietrzny Gruzji jest objęty działaniami wojennymi, samolot nie ma systemu rozpoznawania swój-obcy kompatybilnego z takimi systemami w samolotach rosyjskich, z którymi nie można też nawiązać łączności radiowej, bo pracują na innych częstotliwościach. Jego zdaniem samolot mógłby zostać ostrzelany przez jedną ze stron konfliktu.

                          Wszystko to oraz brak wiarygodnych informacji o sytuacji na lotnisku w Tbilisi (było atakowane przez rosyjskie lotnictwo) sprawiło, że pilot uznał lot do Gruzji za niebezpieczny dla życia prezydenta i bezpieczeństwa samolotu. Po konsultacji z dowódcami 36. Pułku tupolew ostatecznie poleciał do Gandży. Do Tbilisi prezydent z delegacją dojechali samochodami.

                          W aktach są też zeznania Protasiuka. Opowiedział on prokuratorowi, że po wyjściu prezydenta z kokpitu wszedł tam minister Stasiak, "który jednak nie wymuszał na załodze konkretnych działań". "Stwierdził tylko, że należy wszystko dokładnie rozważyć i dopiero podjąć decyzję" - mówił Protasiuk. Pamiętał też, że towarzyszący tupolewowi rządowy samolot ukraiński również nie zdecydował się na lot do Gruzji.

                          Płk Pietrzak w rozmowie z prokuratorem poparł decyzję pilota: "Prawdą jest, że w tym czasie lądował w Gruzji samolot prezydenta Francji, ale jego lot odbył się w asyście rosyjskich samolotów wojskowych". Nicolas Sarkozy leciał do Tbilisi z Moskwy, gdzie w imieniu UE (Francja sprawowała wtedy prezydencję w Unii) negocjował zawieszenie broni.

                          Jeszcze tego samego dnia wieczorem Lech Kaczyński i towarzyszący mu przywódcy innych państw wystąpili w Tbilisi na wiecu poparcia dla przegrywających wojnę Gruzinów. A 13 sierpnia prezydencki samolot, po uzyskaniu wymaganych pozwoleń i zabezpieczeniu korytarza powietrznego, przeleciał z Azerbejdżanu do stolicy Gruzji, skąd zabrał delegację w drogę powrotną.

                          Po powrocie do Polski Pietruczuk zaczął mieć problemy. Wysiadając w Warszawie z samolotu, Kaczyński powiedział do dowódcy: "Jeszcze się z panem policzę". Wcześniej w rozmowie z dziennikarzami nazwał Pietruczuka "lękliwym pilotem".

                          25 sierpnia 2008 r. poseł PiS Karol Karski złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez kapitana samolotu, który "odmówił wykonania rozkazu". "Żołnierz ten przyniósł wstyd Państwu Polskiemu oraz jego siłom zbrojnym. Wykazał się tchórzostwem, gdy tego samego dnia w Tbilisi lądował samolot prezydenta Francji. Przyniósł wstyd Państwu Polskiemu w oczach innych głów państw znajdujących się wówczas na pokładzie i doprowadził do drwiących z Polski artykułów w prasie zagranicznej" - pisał Karski, choć zachodnia prasa ani słowem nie wspomniała o problemach z lotem do Gruzji, a analizowała tylko skutki wystąpienia pięciu przywódców w Tbilisi.

                          Karski zarzucił Pietruczukowi, że "utrudniał prezydentowi wykonywanie jego konstytucyjnych obowiązków", "naraził go na niebezpieczeństwo utraty życia" (bo droga lądowa przebiegała "w pobliżu linii frontu"), a nawet "wbrew woli przetrzymywał Prezydenta w samolocie wojskowym i pozbawiając wolności, przetransportował do miejsca, gdzie Prezydent nie chciał się znaleźć".

                          Na koniec Karski pytał dramatycznie: "Czy rząd zamierza tolerować tego typu elementy rozprężenia [tak w oryginale] oraz nieprzystojące żołnierzom zawodowym tchórzostwo w obecności Głowy Państwa?".

                          Sprawa stała się jednym z pól konfliktu pomiędzy rządem a prezydentem. Ówczesny szef MON Bogdan Klich, chcąc dać sygnał poparcia dla pilota, odznaczył Pietruczuka resortowym Srebrnym Krzyżem za Zasługi dla Obronności w uznaniu "przestrzegania procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na pokładzie".

                          Wywołało to ostrą reakcję szefa klubu PiS Przemysława Gosiewskiego (zginął w katastrofie smoleńskiej), który w poselskim zapytaniu z 23 września 2008 r. pisał do szefa MON: "Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, że będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i niewykonywania rozkazów?".

                          Prokuratura po trzech miesiącach rozmów ze świadkami i analizach dokumentów odmówiła wszczęcia śledztwa. Przyznała, że prezydent jest zwierzchnikiem wojska, ale "Regulamin lotów sił zbrojnych" wyraźnie mówi, że na pokładzie samolotu "decyzjom pilota muszą się podporządkować wszyscy, niezależnie od ich stopnia wojskowego i statusu".

                          Badająca katastrofę smoleńską komisja rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) wspomniała o incydencie gruzińskim jako mogącym mieć wpływ na załogę. Polska komisja państwowa Jerzego Millera w ogóle go nie uwzględniła, pisząc tylko, że załoga mogła działać pod "presją pośrednią" związaną z rangą wizyty i przewożonych osób.
                          Dodaj odpowiedź 7 1
                            Odpowiedzi: 0
                          • Bella IP
                            A no jak tak powiedzial pan ambasador no to juz jestesmy spokojni. Juz jest fajnie.
                            Dodaj odpowiedź 2 0
                              Odpowiedzi: 0
                            • ŻYDOWSKA AGENTURA KREMLA! IP
                              przy okazji:
                              https://dorzeczy.pl/swiat/102817/Amerykanski-portal-Fort-Trump-zagrozony-z-powodu-zydowskich-roszczen.html
                              The Washington Free Beacon to ... TUBA MOSKWY!
                              The Washington Free Beacon to ... AGENTURA KREMLA!
                              Bezpośrednio i przez 17 % mieszkańców Izraela przesiedlonych ze ZSRR (tzw. ŻYDZI SOWIECCY)!
                              PS! to dlatego premier Izraela B. Netanyahu konsultuje wszystko z Putinem ...
                              Częściej bywa na Kremlu
                              niż w Białym Domie w Waszyngtonie!
                              Dodaj odpowiedź 4 0
                                Odpowiedzi: 0
                              • Szacki IP
                                Również bym chciał normalizacji stosunków polsko-rosyjskich, ale przy defensywnej rusofobii Polaków oraz mongolsko-bolszewickiej mentalności Rosjan, okraszonej mokrymi snami o odbudowie imperium czy choćby dawnej sowieckiej strefie wpływów, to  może być niemożliwe lub co najmniej trudne do realizacji.
                                Dodaj odpowiedź 3 1
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także