KrajCo będzie, jeśli opozycja znowu przegra? Nurowska: Może dojść do rozlewu krwi!

Co będzie, jeśli opozycja znowu przegra? Nurowska: Może dojść do rozlewu krwi!

Maria Nurowska
Maria Nurowska / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Dodano 480
Emocje sięgają zenitu.

13 października wybierzemy 460 posłów i 100 senatorów. W piątek oficjalnie ruszyła kampania wyborcza. W najbliższym czasie największe ugrupowania mają zaprezentować swoje pełne listy.

Pisarka Maria Nurowska kreśli mroczną wizję Polski w przypadku ponownej wygranej Zjednoczonej Prawicy. Nurowska znana jest z antyrządowych poglądów. Nie lubi PiS tak bardzo, że niedawno wyznała, iż "nie podaje ręki PiS-owcom". Tym razem grozi... rozlewem krwi. A to wszystko w przypadku przegranej opozycji. Oczywiście całą winą za ewentualne zamieszki obarcza prezesa partii rządzącej.

"Kaczyński tak napiął strunę, że jeśli nasza strona nie wygra wyborów, może dojść do rozlewu krwi! On nie ma nic do stracenia, to człowiek obłąkany, pozostała mu tylko władza, ale my mamy rodziny,dzieci i wnuki!" – pisze w alarmistycznym tonie na Facebooku. Pisarka udostępniła przy okazji grafikę z "tercetem zła", czyli Jarosławem Kaczyńskim, Mariuszem Kamińskim oraz Zbigniewem Ziobrą.

Czytaj także:
Nieoficjalnie: Rzeszowska "jedynka" Koalicji Obywatelskiej rezygnuje ze startu
Czytaj także:
Piotrowicz wysłał do Muchy wezwanie przedsądowe

/ Źródło: Facebook

Czytaj także

 480
  • Obi2kenobi IP
    Ta kobieta jeszcze miesiączkuje?
    Dodaj odpowiedź 5 2
      Odpowiedzi: 0
    • STACHU1 IP
      do czego się ta opozycja dopuszcza? to co robią to zwyczajna dyskryminacja że nie powiem rasizm oni nienawidzą polaków za to że przegrali wybory a przecież w demokracji też trzeba umieć przegrywać czyż nie ? obawiam się że takim nastawieniem nie wygracie żadnych wyborów
      Dodaj odpowiedź 12 2
        Odpowiedzi: 0
      • king kong IP
        Stare próchno od dołu do góry.
        Dodaj odpowiedź 11 2
          Odpowiedzi: 0
        • Adrian2444674 IP
          Gdyby Nurowska twierdziła, że gdy PiS PRZEGRA wybory, to może dojść do rozlewu krwi (w domyśle, że nie pogodzą się z demokratycznym wynikiem i spróbują siłą utrzymać się u władzy), to byłoby to zgodne z narracją o tym, że PiS dąży do wprowadzenia dyktatury i obalenia demokracji. Można by więc to potraktować jako element gry wyborczej (tym bardziej, że przecież od teraz jest kandydatką). Jednak twierdzenie, że do rozlewu krwi dojdzie, gdy PiS wygra, to już jest to sygnał ostrzegawczy! Bo PiS wygrywając przecież nie ma powodu wszczynać żadnych awantur! A przecież zgodnie z narracją opozycji to jedynie PiS jest zagrożeniem dla demokracji, a partie opozycyjne nadzieją na jej utrzymanie (czyli z założenia nie powinni kontestować demokratycznego wyniku). Więc kto ma tą "wojnę domową" zacząć? Jak nie PiS czy opozycja. Ktoś z zewnątrz? Szykuje się jakaś "bratnia interwencja" (tym razem ze "światłej Unii", zamiast jak dawniej z ZSRR)? Czy Nurowska coś wie i po prostu się wygadała? Podobnie jak były prezydent Lech Wałęsa? To ma być taki cichy sygnał rozpoczęcia mobilizacji zwolenników opozycji do walki? A może to tylko pobożne (czy raczej diabelskie) życzenie? Coś w stylu. "Gdy będę o tym mówić, to może te masy się ruszą i zmiotą PiS!". To wydaje się bardziej prawdopodobne, bo raczej Niemcy i Francja nie zaryzykują otwartej interwencji w Polsce, a takie "pobożne życzenia", to w przypadku pozbawionej sensownego i konstruktywnego programu opozycji, to raczej jedyna nadzieja. Ale nadzieja jest matką głupich jak mawiają... Do zwolenników prawicy. Róbcie swoje, gdy przyjdzie czas zagłosujcie, a co do reszty... to czas pokaże!
          Dodaj odpowiedź 17 3
            Odpowiedzi: 0
          • Large IP
            Nurowska: Może dojść do rozlewu krwi!

            Ja: Ale WASZEJ, skurvvysyny!
            Dodaj odpowiedź 20 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także