KrajEmilia S. hejtowała sędziów, teraz przeprasza. "To, co robiłam, było obiektywnie złe"

Emilia S. hejtowała sędziów, teraz przeprasza. "To, co robiłam, było obiektywnie złe"

fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dodano 166
Internetowa hejterka Emilia oczerniała sędziów, a pomagał jej przy tym wiceminister sprawiedliwości. Teraz pani Emilia przeprasza i skarży się, że otrzymuje groźby.

Według ustaleń portalu Onet były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak miał aranżować i kontrolować akcję, której celem było skompromitowanie części sędziów krytycznych wobec reformy wymiaru sprawiedliwości, w tym szefa stowarzyszenia "Iustitia" prof. Krystiana Markiewicza.

Z wiceszefem resortu współpracowała m.in. internetowa hejterka Emilia S. oraz sędzia Jakub Iwaniec (zwolniony dzisiaj z pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości).

„Przepraszam, żałuję tego”

Emilia S. obecnie się ukrywa i jak przekazują jej pełnomocnicy obawia się o swoje bezpieczeństwo. Kobieta przesłała „Gazecie Wyborczej” oświadczenie, w którym przeprasza za swoje czyny.

Z relacji medialnych wiadomo, że jest żoną sędziego, który pracuje w nowej KRS, a kiedyś pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości.

„Nie robiłam tego ani dla siebie, ani dla pieniędzy, ani tym bardziej, jak to gdzieś wyczytałam, dla jakiegoś miejsca na liście wyborczej. To nie jest jakiś spisek. Ani nikt mnie nie kupił” – przekonuje kobieta w oświadczeniu. „Chciałam mieć dom, rodzinę, kochającego męża, dzieci. Kocham Polskę, moje serce było i jest po prawej stronie” – pisze dalej Emilia S.

Organizatorka akcji przeciwko sędziom twierdzi następnie, że czuje się „oszuka i wykorzystana”. „Tak, ten cały hejt robiłam dla Polski. Ponieważ wierzyłam, że walczę ze złymi ludźmi. Przyjmowałam za prawdę, że Polsce szkodzi kasta, czyli konkretni sędziowie, którzy sprzeciwiają się robieniom porządków w wymiarze sprawiedliwości. Jak to, takie indywidua miały być polskimi sędziami? Miały wydawać wyroki w imieniu Polski z polskim godłem na pierwszej stronie? Mieli dalej krzywdzić ludzi? Byłam naiwna, wierzyłam, że proszą mnie o pomoc ci lepsi, ci, którym Polska, a nie własna kariera i kieszeń leżą na sercu. Patrioci, prawdziwi Polacy” – podkreśla.

„To, co robiłam, było obiektywnie złe. Nie da się tego usprawiedliwić. Przepraszam tych, których hejtowałam. Żałuję tego. Chciałabym umieć cofnąć czas” – dodaje Emilia S.

Czytaj także:
Afera w resorcie sprawiedliwości. Ujawniono nowy wątek
Czytaj także:
Sędzia z tekstu Onetu wyrzucony przez Ziobrę. "W trybie natychmiastowym"

/ Źródło: Onet.pl / Gazeta Wyborcza
/ zma

Czytaj także

 166
  • Rozeźlony IP
    Emilio, czynilas dobro wiec nie masz za co przpraszac. My chcemy wiedziec jak święci są nasi święci - a metody takie jak swiat internetu w ogole.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • afera? IP
      Internet i tzw. media od dawna grają taką grą i, jak widać, wykorzystują do swoich celów. Wystarczy poczytać na tym portalu niektóre wpisy czy tematy artykułów. Tak jest wszędzie tu i za granicą.
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0
      • Emilia, która chciałaby być Elilką IP
        To, że przystojny agent Tomek uwiódł napaloną na kasę i na chłopa Sawicką, to jeszcze mogę zrozumieć, ale żeby sędzia Piebiak uwiódł leciwą koleżankę Emilię to już mi trudniej zrozumieć.
        Bo gdyby była chociaż tak urodziwa jak słynna 25-letnia hrabianka i patriotka Emilia Plater to może?
        Dodaj odpowiedź 5 2
          Odpowiedzi: 0
        • Kasigi Yabu San IP
          Dość łatwo dostrzec powiązania pomiędzy kompromitującą aferą w MS, a aferą podkarpacką, skompromitowanym pedofilem Kuchcińskim i serią "samobójstw" świadków łajdactw "dobrej" zmiany.
          Dodaj odpowiedź 3 4
            Odpowiedzi: 1
          • kok.blondi IP
            Nadęta afera do granic absurdu przez tę, opozycyjną hołotę, potrzebną do walki politycznej przed zbliżającymi się wyborami. To, że sprawa dotyczy tej nadzwyczajnej kasty, nie jest czymś nadzwyczajnym, tak jak zwyczajna jest „nadzwyczajna hołota”, nadal nadęta i buńczuczna, chce, aby było tak jak było. Nie dziwi mnie więc działanie pewnej hejterki (Emilia S.), gdyż tak jak Ona, wielu Polaków jest podobnego zdania/opinii. W pewnym stopniu biorę ją więc w obronę, gdyż moim zdaniem dotknięta jest SYNDROMEM MURASZKI (Józefa), co jest argumentem minimalizującym publiczną chłostę.
            Dodaj odpowiedź 12 9
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także