KrajMargaret: W Polsce dalej wymaga się od kobiet, aby rodziły dzieci

Margaret: W Polsce dalej wymaga się od kobiet, aby rodziły dzieci

Margaret, piosenkarka
Margaret, piosenkarka / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 525
NA PRÓŻNO || Piosenkarka Margaret w wywiadzie dla „Playboya” opowiedziała o swoich wątpliwościach dotyczących wiary i Kościoła

Apostazja i masturbacja

Piosenkarka Margaret w wywiadzie dla „Playboya” opowiedziała o swoich wątpliwościach dotyczących wiary i Kościoła. Wyznała też, że coraz częściej myśli o apostazji. A wszystko dlatego, że Kościół zabrania masturbacji. – Mam takie wspomnienie z okresu nastoletniego, gdy jeszcze regularnie byłam przymuszana do chodzenia do kościoła i co tydzień spowiadałam się z masturbacji. LOL. Of course I did. Z perspektywy czasu przeraża mnie, jak bardzo poznawanie własnego ciała było i jest stygmatyzowane – wyznała Margaret. – Dlatego planuję w najbliższym czasie dokonać apostazji – dodała. Apostazja. Z powodu masturbacji. Ogłoszona w „Playboyu”. Wstrząsające! Przynajmniej dla nas, bo nie możemy przestać trząść się ze śmiechu.

Czysty odlot

Ale, ale... To jeszcze nie koniec mądrości Margaret z „Playboya”! W dalszej części wywiadu piosenkarka tłumaczy, jak męczy ją wywierana rzekomo na kobiety presja, by posiadać potomstwo. – W Polsce dalej wymaga się od kobiet, aby rodziły dzieci. A ja nie wiem. Wydaje mi się, że byłabym złą matką – mówi. – Tworzenie sztuki sprawia, że przez długi czas trochę unosisz się nad ziemią. Lubię ten stan. Trochę jakbym była w ciąży. Dla dziecka jednak trzeba umieć się uziemić. Nie wiem, czy ja to potrafię. Teraz nie jestem w stanie oddać całej swojej uwagi dziecku, po prostu nie chcę. Mam tyle planów, marzeń – wyznała. Zaraz, zaraz, ona to swoje wesołe plumkanie nazywa sztuką? To już nie unoszenie się nad ziemią, to czysty odlot!

Czy może być coś gorszego?

Jedna z sióstr Godlewskich (jeśli ktoś nie wie, kim są siostry Godlewskie, to niech go ręka boska broni przed googlowaniem, bo pewnych rzeczy nie da się już odzobaczyć; żeby nie było, że nie ostrzegaliśmy!) poinformowała na swoim Instagramie, że będzie śpiewać z okazji brexitu. „Strasznie się cieszę! Właśnie dzwonił Donald Tusk i zaprasza mnie na imprezę pożegnalną dla Wielkiej Brytanii (związaną z ich wyjściem z UE), tak zwaną brexitówkę. Mam zaśpiewać »God Save the Queen«”! – pochwaliła się Małgorzata. Dla niezorientowanych – bez obaw, to tylko fantazje panny Godlewskiej. Nawet Tusk nie jest aż tak okrutny!

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 34/2019
Więcej możesz przeczytać w 34/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 525
  • MySyy IP
    Autorka tekstu serio jest dziennikarką? Poziom żenujący. Tekst napisany chyba tylko po to, by poczuć się lepszą, kpiąc z innej kobiety. To smutne i współczuję Pani, że ma Pani taką potrzebę.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Waldek Sobkowiak IP
      I pomyśleć, że całkiem nieźle śpiewa...
      Ech, artyści, artyści....
      Dodaj odpowiedź 0 1
        Odpowiedzi: 0
      • Patria IP
        Kto to?
        Dodaj odpowiedź 5 0
          Odpowiedzi: 0
        • benio IP
          To kto ma rodzić ?
          Dodaj odpowiedź 12 4
            Odpowiedzi: 2
          • Zybi2 IP
            Niech jeszcze fundnie sobie samojeba i cheja
            Dodaj odpowiedź 14 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także