KrajBrytyjski minister ds. brexitu: Prawa Polaków nie będą kartą przetargową

Brytyjski minister ds. brexitu: Prawa Polaków nie będą kartą przetargową

fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / ANDY RAIN
Dodano 17
Stephen Barclay w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zapewnia, że Polacy mają znaczący wkład w brytyjską gospodarkę.

Polacy na Wyspach mogą mieć pewność, że po naszym wyjściu ze Wspólnoty zachowają swoje prawa – zapewnia minister ds. brexitu. Ta deklaracja to odpowiedź na list ambasadora Polski w Londynie Arkadego Rzegockiego, który ostrzegł przed komplikacjami wynikającymi z nieuregulowanego statusu części polskich obywateli na Wyspach i zaapelował o ich powrót do kraju. Dyplomata zwrócił się do Polaków z apelem o powrót do kraju. "Szybko rozwijająca się gospodarka naszego kraju stwarza obywatelom coraz większe możliwości na rozwój i dobre warunki do życia w kraju".

"W Warszawie spotkałem się z sekretarzem stanu ds. europejskich Konradem Szymańskim, aby jasno przedstawić stanowisko rządu brytyjskiego w kwestii brexitu. W dalszym ciągu naszym celem jest osiągnięcie porozumienia z Unią Europejską. Dokładamy wszelkich starań, aby wynegocjować umowę, którą mógłby zaakceptować brytyjski parlament" – zaznacza Stephen Barclay.

"Wielka Brytania dąży do usunięcia z umowy kwestii dotyczących backstopu, dzięki czemu możliwe byłoby uzgodnienie korzystnej umowy. Jednocześnie myślimy o przyszłości i wzmacniamy bliskie związki łączące nas z Polską w wielu obszarach, takich jak bezpieczeństwo, handel czy relacje między ludźmi. Wynegocjowanie umowy leży w interesie obywateli, zarówno Polski, jak i Wielkiej Brytanii, będąc gwarantem ich dobrobytu i bezpieczeństwa. Uzyskanie porozumienia pozwoliłoby na wzmocnienie bliskich więzi między naszymi narodami i dalszy rozwój naszych relacji" – wskazuje minister. Jego przesłanie można przeczytać na stronie internetowej "Gazety Wyborczej".

Brytyjski minister zapewnia: "W Wielkiej Brytanii mieszka prawie milion Polaków, którzy swoją pracą wnoszą cenny wkład w brytyjską gospodarkę. Ochrona praw Polaków po naszym wyjściu z Unii Europejskiej jest dla nas niezmiennie istotna. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami możemy zagwarantować, że Polacy, którzy stanowią ponad jedną czwartą z trzech milionów obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii, mogą mieć pewność, że po naszym wyjściu ze Wspólnoty zachowają swoje prawa, że w dalszym ciągu będą mogli u nas pracować, studiować oraz mieć dostęp do zasiłków i usług na takich samych zasadach jak obecnie. A ich prawa nigdy nie zostaną wykorzystane jako karta przetargowa".

Czytaj także:
PE: Wojciechowski będzie musiał złożyć dodatkowe wyjaśnienia przed komisją prawną
Czytaj także:
Tok FM zorganizowało debatę przedwyborczą. Nie zaproszono kandydata Konfederacji

/ Źródło: "Gazeta Wyborcza"
/ zdą

Czytaj także

 17
  • gerwazy IP
    Łże szelma jak jego przodkowie!!!
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • U babci klozetowej IP
      PIS 51 procent, PO KO 26, Lewica 9, ZSL Kukiz 8, Konfederaci 5, Inni 1.
      Dodaj odpowiedź 6 7
        Odpowiedzi: 1
      • Sfgjkl IP
        Uwaga na angoli to sa germanie tak samo jak niemcy czyli nie-my.
        Dla nich jestesmy czyms pomiedzy murzynem a czlowiekiem.
        Dodaj odpowiedź 10 5
          Odpowiedzi: 1
        • zagmatwana sytuacja IP
          Kto wierzy angolom to sie potem bardzo zdziwi az zostanie byc moze nawet dzi,wka z tego zdziwienia!!!
          Dodaj odpowiedź 21 2
            Odpowiedzi: 0
          • Krzysztof muszka IP
            W źyciu nke pozbedá sie tak dobrych pracownikow jak Polacy.Kto ich zastápi ? ciapaci?
            Jakiś czas temu Australijskie media pisały źe bardzo chetnie przyjmá Polakow z GB.u siebie.
            Przystosowani sá do kultury anglosaskiej,znajá przewaźnke jezyk i sá co moźna było czytaç miedzy wierszami biali.
            Australia nie przyjmuje od wielu lat tak zwanych uchodzcow.Wybudowali ośrodki w pasteństwach wyspiarskich i tam ich odsyłajá.Niech Europa sie uczy.
            Dodaj odpowiedź 41 2
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także