Śpiewak bezlitosny dla PO: Zrezygnujcie z polityki dla naszego dobra

Śpiewak bezlitosny dla PO: Zrezygnujcie z polityki dla naszego dobra

Dodano: 11
Grzegorz Schetyna
Grzegorz Schetyna / Źródło: PAP/ Piotr Nowak
PiS wygrało, w zdecydowany sposób, wybory. To nie jest koniec demokracji. Na tym właśnie polega demokracja, że przegrani akceptują wynik wyborów - podkreśla Jan Śpiewak.

Z sondażowych wyników wyborów wynika, że Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 43,6 proc. głosów. Drugie miejsce zajęła Koalicja Obywatelska, na którą swój głos oddało 27,4 proc. wyborców. Ostatnie miejsce na podium należy do Sojuszu Lewicy Demokratycznej, które otrzymało 11,9 proc. głosów. Według sondażu exit poll, do parlamentu wejdzie jeszcze Polskie Stronnictwo Ludowe, na które zagłosowało 9,6 proc. Polaków oraz Konfederacja, którą wskazało 6,4 proc. wyborców. Do wyników tych odniósł się na Twitterze Jan Śpiewak. Lider stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa rozważa co mówią nam one o polskim społeczeństwie.

"Wyborcy PiSu to nie jest oszalała tłuszcza, która chce bić gejów i wprowadzić nam teokrację. To nie są ludzie, którzy sprzedali wolność za 500+. Wolność nic nie znaczy, jeśli nie starcza ci do pierwszego" – wskazuje i podkreśla, że ludzie "chcą silnego, sprawnego państwa i sprawczości w polityce". Zdaniem Śpiewaka, neoliberalny model społeczeństwa i rządów totalnie się skompromitował. "Ludzie chcą ochrony przed rządami korporacji, banków i deweloperów. Chcą bezpieczeństwa w świecie, w którym rządzi chciwość i niewidzialna przemoc rynków. Chcą poczucia wspólnoty i tożsamości, a nie słuchać ciągle 'radź sobie sam'. PiS nie jest odpowiedzią na kryzys demokracji i kapitalizmu, jest symptomem tej choroby. Jej źródła są znacznie głębsze i sięgają początków polskiej transformacji. Wtedy politycy przekonali nas, że rynek sam wszystko wyreguluje, że państwo jest złem wcielonym. Obiecywali wolność, ale jedną formę zniewolenia zastąpili drugą. Kontrolę autorytarnego państwa, zastąpili niedemokratyczną kontrolą władzy pieniądza. Efekty dzisiaj widzimy: zapaść służby zdrowia, wykluczenie społeczne, smog, chaos przestrzenny, koszmarnie drogie mieszkania, gigantyczne różnice w zarobkach, czy wysoki wskaźniki samobójstw. Dodajmy do tego fatalną kampanię opozycji: bez pomysłu, chaotyczną, obraźliwą wręcz dla inteligencji wyborców i mamy to co mamy czyli gigantyczny sukces Prawa i Sprawiedliwości" – czytamy.

W dalszej części swojego wpisu Jan Śpiewak zastanawia się nad tym, co należy zrobić, aby w Polsce nie powtórzył się scenariusz węgierski. Zwraca się tu z apelem do polityków opozycji: "sztandar wyprowadzić". – Dla dobra demokracji PO powinno się samorozwiązać. Wiem, wiem mało to prawdopodobne, ale prawda jest taka, że z takimi orłami intelektu jak Schetyna, Kierwiński, czy Neumann najsilniejsza formacja opozycyjna staje się gwarantem Kaczyńskiego u władzy – wskazuje.

Śpiewak podkreśla, że przez ostatnie 4 lata partie opozycyjne dysponowały dziesiątkami milionów złotych, a nawet nie potrafiły zorganizować porządnych protestów. "Po ośmiu latach rządów PO widać, że pseudotechnokratyczny model polityki 'nie da się' i 'ciepłej wody w kranie' totalnie się skompromitował. Pomimo tego w PO ciągle obowiązuje ta sama filozofia działania. Nie da się wygrać wyborów będąc antypisem i jednocześnie proponując stare, skompromitowane rozwiązania. W nowej opozycji nie może być miejsca dla ludzi z wyrokami, z zarzutami, ludzi, którzy byli u władzy i nic dla ludzi będąc u tej władzy nie zrobili. Zrezygnujcie z polityki dla naszego dobra. Jeśli nie to stajecie się cichymi sojusznikami Kaczyńskiego – dodaje.

W swoim wpisie Śpiewak zwraca się również do prezydentów dużych miast, niektórych lewicowych mediów i celebrytów. Swoją myśl kończy słowami: "Jeśli chcecie zabrać głos to zastanówcie się dwa razy jak bardzo uprzywilejowaną pozycję macie i potem skasujcie post. Obrażając wyborców PiSu, gadając, że są niewyedukowani, że śmierdzą, że nie mają kablówki, stajecie się sojusznikami Kaczyńskiego. Więcej empatii! Trzeba rozbić mur wrogości między dwoma zwalczającymi się obozami. Popatrzeć na połowę Polaków nie jak na obce plemię, tylko na współobywateli, którzy podejmują racjonalne z ich punktu widzenia i interesów decyzje. To pierwszy krok do odebrania władzy PiSowi. Do dzieła".

facebookCzytaj też:
"Będzie więcej demokracji". Staniszkis o zwycięstwie PiS

Źródło: Facebook
 11
Czytaj także