KrajŚpiewak: Dlaczego nie pójdę na demonstrację w obronie sądów? Są oazą feudalnych stosunków społecznych

Śpiewak: Dlaczego nie pójdę na demonstrację w obronie sądów? Są oazą feudalnych stosunków społecznych

Jan Śpiewak
Jan Śpiewak / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 100
Planowane na niedzielę demonstracje to odpowiedź na zawieszenie sędziego Pawła Juszczyszyna. W Warszawie sędziowskie stowarzyszenie Iustitia planuje protest pod resortem sprawiedliwości. – Sędzia jest niszczony przez układ zamknięty, który stworzono w ciągu ostatnich czterech lat. Jest niszczony przez Ministerstwo Sprawiedliwości, rzecznika dyscyplinarnego namaszczonego przez Zbigniewa Ziobrę i prezesa sądu powołanego przez niego – mówi prezes Iustitii prof. Krystian Markiewicz. – Po ostatnich wyborach nastąpiła eskalacja represji wobec sędziów – dodał.

Demonstracje w całej Polsce mają się rozpocząć o godz. 16. Do udziału zachęca m. in. noblistka Olga Tokarczuk.

Tymczasem aktywista miejski Jan Śpiewak, od lat walczący z warszawskimi reprywatyzatorami, zamieścił na Facebooku obszerny wpis, w którym tłumaczy, dlaczego nie weźmie udziału w proteście. Jak przyznaje, w przeszłości chodził na demonstracje w obronie sądów. Co więcej, był nawet ich organizatorem. Co się jednak zmieniło?

"Wierzyłem, że nacisk społeczny wymusi na sędziach odrobinę refleksji. Propozycję zmian i oczyszczenie się z czarnych owiec. Po trzech latach od wybuchu afery reprywatyzacyjnej widzę, że sądy i cały wymiar sprawiedliwości wymagają radykalnej demokratycznej reformy. Polskie sądy są dzisiaj oazą i gwarantem feudalnych stosunków społecznych" – stwierdza gorzko Jan Śpiewak.

Dalej aktywista pisze: "Nie pójdę na demonstrację, bo sądy dalej nic nie zrobiły z sędziami, którzy ustanawiali kuratorów dla 140 latków, nie pójdę na demonstrację póki środowisko nie zrobi nic z sędziami, którzy eksmitowali na bruk lokatorów wyrzucanych przez mafię reprywatyzacyjną, nie pójdę na demonstrację, dopóki za łapownictwo będą dawały wyroki w zawieszeniu jak dla szefa Platformy Obywatelskiej w Piasecznie, nie pójdę na demonstrację póki sądy będą dawały wyroki w zawieszeniu dla liderów grup przestępczych jak Piotra Baczkowskiego ps. Łapa, który ukradł kilkadziesiąt kamienic w Krakowie i został wypuszczony następnego dnia z więzienia po ogłoszeniu wyroku, nie pójdę na demonstrację dopóki sądy będą surowe wobec słabych i bezsilne wobec silnych".

"Radykalna demokratyzacja sytemu sprawiedliwości - zarówno sądowego jak i prokuratorskiego. Nie mam gotowych recept, ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że jest to jedna z kluczowych spraw do rozwiązania w najbliższym czasie jeśli chcemy żyć w prawdziwie demokratycznym państwie" – konkluduje Jan Śpiewak.

Czytaj także:
Warszawa: Śmiertelne potrącenie. Policja szuka sprawcy
Czytaj także:
Prezydent rozważy odznaczenie bohaterskiego Polaka z Londynu

/ Źródło: Facebook
/ zdą

Czytaj także

 100
  • Olga H IP
    To już staje się nudne, ŚPIEWAK powiem tak: " Dlaczego nie słucham takich jak ty? Jesteś oazą nieudacznictwa, cwaniactwa i prymitywnych metod!" Feudalne stosunki to pewnie maiłeś w domu. ŻAŁOSNY
    Dodaj odpowiedź 0 4
      Odpowiedzi: 0
    • Magdalena IP
      Niech Jan Śpiewak przestanie udawać niezależnego aktywistę i niech się zapisze po prostu do PiSu. Nagle jak sądy wydają wyroki nie po jego myśli, to stał się ich wrogiem. Obłuda.
      Dodaj odpowiedź 1 11
        Odpowiedzi: 0
      • Smutny IP
        Panie Janku, gwarantuję Panu, że nawet kulawego psa nie interesuje dlaczego Pan nie pójdzie na manifestację. Jestem pewny, że jak Panu będzie działa się krzywda, to też nikt nie przyjdzie.
        Dodaj odpowiedź 1 9
          Odpowiedzi: 0
        • Małgorzata IP
          Pan Śpiewak musiał dostać POrządnego kopa w mózgownicę żeby cokolwiek zrozumieć. Prawdę mówiąc jest to żałosne..........
          Dodaj odpowiedź 2 9
            Odpowiedzi: 0
          • XXXXX IP
            Jak już cię zamkną będziesz mógł dostawać przepustki na manifestację.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Dodaj odpowiedź 1 11
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także