KrajTotalna kompromitacja posłanki Nowoczesnej. "Pani się chce tego ode mnie dowiedzieć?"

Totalna kompromitacja posłanki Nowoczesnej. "Pani się chce tego ode mnie dowiedzieć?"

Posłanka Nowoczesnej Monika Rosa
Posłanka Nowoczesnej Monika Rosa / Źródło: PAP / fot. Marcin Obara
Dodano 124
Posłanka Nowoczesnej Monika Rosa zaliczyła bolesną wpadkę. Poszło o kluczowe dla Polski ustalenie, które zapadło na ostatnim szczycie NATO.

Monika Rosa chętnie wypowiada się na temat polityki zagranicznej, krytykując działania obozu rządzącego i prezydenta w tym zakresie. Tym razem okazało się, że posłanka sama "przegapiła" szczyt NATO w Londynie, na którym zapadło kluczowe dla Polski ustalenie. Chodzi o zaakceptowany przez państwa członkowskie Sojuszu plan obronny dla Rzeczypospolitej i dla państw bałtyckich. O tę ważną decyzję państw NATO i aktywność Andrzeja Dudy w tym kontekście posłanka została zapytana w rozmowie z Radiową Jedynką.

Polityk zaczęła rozmowę z Radiową Jedynką od krytyki prezydenta, którego nazwała "bardzo słabym". – Jest ubezwłasnowolniony przez polski rząd, przez Jarosława Kaczyńskiego. Polska polityka zagraniczna jest polityką skierowaną w dół – stwierdziła Rosa.

Prowadząca rozmowę redaktor Katarzyna Gójska szybko zorientowała się, że parlamentarzystka Nowoczesnej nie ma pojęcia, o jakie ustalenia i działania prezydenta chodzi.

– Ale o co konkretnie pani pyta? Chodzi pani o stanowisko prezydenta Dudy na tym szczycie? Nie wiem o co pani pyta – broniła się Rosa.
– Na szczycie NATO zapadła bardzo ważna deklaracja dotycząca bezpieczeństwa Polski i naszego regionu, więc pytam panią, czy zna pani te ustalenia i jak ocenia aktywność prezydenta w tym zakresie. Nie pytam pani o poglądy – wskazała dziennikarka. – Ja akurat aktywność prezydenta generalnie oceniam bardzo negatywnie, z racji tego że polska obronność nie funkcjonuje. Ostatnia modernizacja... – mówiła posłanka, próbując odwrócić uwagę od pytania Gójskiej.

– Pytam konkretnie o ten szczyt. Zna pani te ustalenia, czy może coś pani umknęło? – dopytywała prowadząca. – No może mi coś umknęło, to słucham – odparła polityk Nowoczesnej.

– Ale to ja się pani pytam, czy zna pani efekt tego szczytu. Pani się chce tego dowiedzieć ode mnie? Proszę po prostu powiedzieć, że pani nie wie – stwierdziła redaktor. – Nie wiem o jakie efekty pani pyta. Dotyczące Turcji? – odpowiedziała Rosa. – Nie, dotyczące Polski, Polski. Pan prezydent nie zabiegał o interesy Turcji na żadnym szczycie NATO – odparła Gójska.

Po dalszych pytaniach dziennikarki, posłanka próbowała odgadnąć, o jakie ustalenia chodzi.

– Chodzi o obronność Polski...? – spytała Rosa. Dalej posłanka próbowała skłonić dziennikarkę do wyjaśnienia, o jakie ustalenia chodzi.

– Pani jest politykiem, pani się wypowiada na tematy międzynarodowe i nie jest w stanie pani powiedzieć, jakie ustalenia zapadły na szczycie NATO sprzed kilku dni? To jak pani jest w stanie ocenić zaangażowanie pana prezydenta i efekt jego pracy, skoro nie wie pani, co się wydarzyło – pytała prowadząca rozmowę. – Jestem w stanie, bo widzę... – próbowała odpowiedzieć Rosa. – Widzę, że z efektami szczytu NATO w Londynie musi się pani zapoznać – skwitowała Katarzyna Gójska.

Czytaj także:
Kompromitacja Jachiry. "Nie muszę być przygotowana"

/ Źródło: Twitter / Radiowa Jedynka

Czytaj także

 124
  • Krisis IP
    Dziewczyny skoro już wygrałyście casting na darmową pieluche, to chociaż nie udawajcie że coś wiecie, bo w końcu skali zabraknie
    Dodaj odpowiedź 4 0
      Odpowiedzi: 0
    • QWERTY IP
      Poza tym Rosa odkryła , że - DÓŁ JEST NA DOLE
      Dodaj odpowiedź 21 1
        Odpowiedzi: 0
      • Krzysztof IP
        Dobrze by było , gdyby jej wyborcy wiedzieli , jak NIMI POGARDZA.
        Dodaj odpowiedź 22 0
          Odpowiedzi: 0
        • Kacper IP
          To jest tak głupia samica , że nie dotarło do bydlęcia , że się skompromitowało. Zresztą jej wyborcy podobni są do niej .
          Dodaj odpowiedź 21 0
            Odpowiedzi: 0
          • DrVim IP
            Z jednej strony - atakuje się pracownika MON, próbując zrobić z niego "pieszczoszka" Antoniego Macierewicza i sugerując, że ponieważ chłopak pracował wcześniej w KFC, to jego kompetencje są żadne.
            Z drugiej strony mamy posłankę, która w głupi sposób daje się przyłapać na postawie w stylu "Andrzej Duda jest be! Jest do niczego prezydentem! Dlaczego? Bo Ja go nie lubię!" - oczywiście pani wręcz udowadnia, że jej postawa nie ma nic wspólnego z merytoryką, choć na jej pozycji można od niej tego wymagać. Ale o tym z mainstreamowych mediów raczej się nie dowiemy.
            Rzetelna merytorycznie opozycja i wierne jej media.
            Może warto te wpadki pozbierać i wydać je w formie książki?
            Dodaj odpowiedź 24 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także