KrajW przyszłym tygodniu ekshumacje Tomasza Merty i Stefana Melaka

W przyszłym tygodniu ekshumacje Tomasza Merty i Stefana Melaka

katastrofa smoleńska
katastrofa smoleńska
Dodano 1
W ciągu najbliższych kilku dni będą miały miejsce kolejne ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak podaje RMF FM, po śp. Parze Prezydenckiej, ekshumowani zostaną Tomasz Merta i Stefan Melak.

Ekshumacja ciała tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej Przewodniczącego Komitetu Katyńskiego odbędzie się już 22 listopada. Dwa dni później prokuratorzy ekshumują wiceministra kultury Tomasza Mertę.

Według ustaleń RMF FM, badanie zwłok Merty i Melaka będzie miało charakter bardziej szczegółowy. Oprócz sekcji i tomografii komputerowej, eksperci pobiorą próbki do badań histopatologicznych, toksykologicznych i fizykochemicznych. "Część z nich będzie badana w Polsce, a inne trafią do zagranicznych ośrodków" – podaje rozgłośnia.

Ekshumacja zarówno Tomasza Merty, jak i Stefana Melaka ma na celu potwierdzić ich tożsamość i upewnić rodziny, że w grobach, które odwiedzają na pewno spoczywają bliskie im osoby.

Czynności prokuratorskie związane z ekshumacjami rozpoczęły się wczoraj na Wawelu, gdzie wydobyto szczątki świętej pamięci Pary Prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. Dziś badane były zwłoki prezydenta, jutro z kolei odbędzie się autopsja Pierwszej Damy.

Czytaj także:
Ekshumacja pary prezydenckiej. Biegli ustalają przyczynę śmierci
Czytaj także:
Szczegóły ekshumacji pary prezydenckiej

/ Źródło: RMF 24
/ api

Czytaj także

 1
  • Roztruchan IP
    Pozornie - Nie na temat...

    Gen. Władysława Sikorskiego od 1926r. do 1939r. spotykały zwykle niezasłużone szykany. Potem on szykanował innych (Cerizay – „Wiśniowiec”; Rothesay, Tignabruich).
    Dla aliantów zainteresowanych aliansem strategicznym ze sowietami, Sikorski z jego „Prawdą Katyńską”, Polską Niepodległą, snem o Polsko-Czechosłowacji (itd.) był osobą ważną i był zawalidrogą politycznym.
    Zginął w wojskowej katastrofie lotniczej na Gibraltarze. Nie ma teraz większego znaczenia, czy śmierć Generała sprokurowali – pod czujnym okiem sowietów – Brytyjczycy we współpracy z polskim wywiadem, czy też te puzzle prawdy historycznej nieco inaczej powinny być ułożone. Z perspektywy czasu gołym okiem widać, że tak samodzielny Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych był wówczas dla Amerykanów i sowietów nieodpowiedni.

    Minęły lata i w 2010r. inny polski generał, Szef Sztabu Generalnego WP gen. Franciszek Gągor, zatwierdzony na najwyższe stanowisko w NATO – Szefa Komitetu Wojskowego – stał się dla świata jedną z najważniejszych osób i najbardziej wpływowym Polakiem z Polski (bo np. Polakiem z USA to chyba Zbigniew Brzeziński…). Generał był osobą o niekwestionowanym autorytecie. Polak szefem NATO - to trudne do zaakceptowania przez Rosję, a zważywszy na uprzednie niechęci do wyboru naszego Generała na to stanowisko Francuzów, Włochów i Amerykanów, z ich punktu widzenia Gągora zapewne wypadało wybrać ale nie należało. Choćby dlatego, że Jego zdaniem, po rosyjskim ataku na Gruzję instalacja w Polsce rakiet typu Patriot jest niezbędna (http://wpolityce.pl/wydarzenia/3978-polska-prowadzila-skuteczne-dzialania-miedzynarodowe-po-wybuchu-wojny-na-kaukazie ). Generał zamierzał przygotować NATO do sprawnej praktycznej realizacji przepisu mówiącego, że atak zbrojny z zewnątrz zwrócony przeciwko jednemu lub kilku państwom członkowskim sojuszu traktowany będzie jako atak przeciwko całej organizacji.
    Z perspektywy czasu gołym okiem widać, że taki szef NATO nie był wówczas odpowiedni dla Amerykanów i Rosjan.
    Generał zginął w wojskowej katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Tuż po katastrofie USA podjęły decyzję o tym, że – wbrew wcześniejszym ustaleniom – nie przekażą nam uzbrojonych zestawów rakietowych Patriot (http://www.rp.pl/artykul/640364_Wywiad-zniknal--bo-gen--Petelicki-krytykowal-rzad-.html).
    Z czasem nie będzie miało znaczenia czy i jak trzeba ułożyć - pod czujnymi oczami Ameryki i Rosji - puzzle historycznej prawdy o Katastrofie Smoleńskiej.

    Jestem przekonany, że prawdziwie ważnym dla świata Polakiem, który zginął w Tu-154M, był tylko (wbrew naszym powszechnym sentymentom i emocjom) gen. Franciszek Gągor - zatwierdzony przyszły szef NATO, który zginął w wojskowej katastrofie lotniczej, wojskowego samolotu jednej z armii NATO. Co na to NATO? Nic. To od początku sprawa Polski… Nie liczyłbym na przełomy w sprawie Katastrofy Smoleńskiej. No, może za 150 lat, jeśli sami nie uznamy prezydenckiej martyrologii jako jedynie słusznej wykładni Tragedii Smoleńskiej.

    Mam nadzieję, że się mylę ale jakoś mi tak wychodzi, że chyba, raczej…

    Dwóch różnych polskich generałów i dwie wojskowe polskie katastrofy lotnicze. Tylko fatum katyńskie w tle za nimi, to samo.
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także