Kraj"Z podniesioną głową i czystym sumieniem....". Prezydent wręczył premierowi Litwy Krzyż Wielki Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej

"Z podniesioną głową i czystym sumieniem....". Prezydent wręczył premierowi Litwy Krzyż Wielki Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej

Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda / Źródło: Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz
Dodano 28
– Mogę dziś z podniesioną głową i czystym sumieniem mówić, że po drugiej stronie granicy polsko-litewskiej są rzeczywiście nasi przyjaciele – podkreślił prezydent Andrzej Duda.

Głowa państwa wręczyła dziś premierowi Litwy Sauliusowi Skvernelisowi Krzyż Wielki Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Order został nadany za wybitne zasługi w rozwijaniu polsko-litewskiej współpracy i przyjaznych stosunków.

Andrzej Duda podkreślił, że przyznaje go z wielką radością i satysfakcją. – To odznaczenie przyznałem z ogromnym przekonaniem. Po latach różnych trudności, w okresie, w którym pan jest Prezesem Rady Ministrów Republiki Litewskiej relacje polsko-litewskie nabrały zupełnie nowego, bardzo dobrego wymiaru – powiedział.

– Mogę dziś z podniesioną głową i czystym sumieniem mówić, że po drugiej stronie granicy polsko-litewskiej są rzeczywiście nasi przyjaciele – mówił prezydent. Jak dodał, ogromnie się cieszy, że relacje wróciły do tych, które obserwował w czasie, kiedy prezydentami byli: Lech Kaczyński i Valdas Adamkus.

Czytaj także:
WSA unieważnił uchwałę ws. powstrzymania ideologii LGBT
Czytaj także:
"Budka ma trzy miesiące. Inaczej wszystko runie"

/ Źródło: Prezydent.pl

Czytaj także

 28
  • Yacenty IP
    Panie Prezydencie, to, że "zaciągają" wschodnim akcentem, wcale nie znaczy, żę to "nie-Polacy". Polityka polityką - ale Polacy powinni być jednością.
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Zośka IP
      Prezydent wyznaje wartości katolickie.
      jest w dobrych stosunkach z wieloma krajami.
      Tego wymaga dyplomacja.
      Konfederacja ma z tym duży problem
      i dlatego niestety nie nadaje się do sprawowania władzy.
      Tam jedynie p Robert Bąkiewicz
      potrafi prowadzić negocjacje
      A prawie połowa to zwykli pieniacze, megalomani.
      Głosowaniem na Trzaskowskiego
      pokazali prawdziwe oblicze
      Dodaj odpowiedź 3 5
        Odpowiedzi: 0
      • Leopolis IP
        Znów naiwna wizja współpracy z sąsiadami, Litwini nie uczynili tego do czego się zobowiązali , a w nagrodę Order; potem wizyta w Kijowie itd. I potem PiS się dziwi, że ludzie głosują na oszołomów z Konfederacji? Duda wygrał o włos - jak PiS będzie nadal prowadził taką politykę historyczną - to przegra kolejne wszystkie wybory.
        Dodaj odpowiedź 3 5
          Odpowiedzi: 0
        • Polak IP
          Litwa dyskryminuje Polaków a prezydent Polski daje ich premierowi order? Co to ma być?
          W kampanii wyborczej prezydent Duda mówił, że nie zawiedzie Polaków. A zawodzi ich w drugim dniu po wyborach? Źle to wróży tej kadencji.
          Dodaj odpowiedź 7 9
            Odpowiedzi: 0
          • Maria IP
            Litwa nie przestrzega polsko-litewskiego traktatu z 1994 r. i dyskryminuje Polaków na Litwie.
            O dramatycznej sytuacji Polaków na Litwie mówił na posiedzeniu Komisji Łączności z Polakami za Granicą w dniu 12.02.2020 r. pan Chajewski, przedstawiciel Forum Szkół Polskich:
            "Od ponad 20 lat czekamy by Rzeczypospolita Polska wywiązała się z  zobowiązań, jakie wobec nas, a zwłaszcza wobec naszych dzieci podjęła w traktacie polsko-litewskim. Od ponad 20 lat zobowiązanie to nie jest wykonywane. Od ponad 20 lat kolejne roczniki naszych dzieci traktowane są gorzej niż ich litewscy rówieśnicy, a ich prawo do równych szans życiowego startu jest składane na ołtarzu polsko-litewskiego strategicznego partnerstwa.(...). Tym wołaniem, ale również pytaniem, jak to jest możliwe, żeby po czterech latach intensywnego kontynuowania strategicznego partnerstwa z Litwą, partnerstwa przynoszącego konkretne rezultaty,(....) Polska nie zrobiła nic, by sytuacja nawet nie wszystkich litewskich Polaków, ale naszych polskich dzieci – bo jak powiedziała w Toruniu dwa lata temu pani Renata Cytacka, dzieci na Wileńszczyźnie, to są również nasze polskie dzieci – uległa istotnej poprawie, i by to wołanie miało dziś tylko wymiar historyczny.Tyle że jest to pytanie retoryczne. Dlaczego? Jeżeli na liście priorytetowych celów polskiej polityki wobec Litwy polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, kwestia Polaków na Litwie znajduje się na piątym miejscu – to jest priorytet, na piątym miejscu– to trudno spodziewać się jakichś nawet nieolśniewających, ale w ogóle jakichkolwiek rezultatów.Tytułem wyjaśnienia, ta dyskryminacja polskiej młodzieży w litewskim systemie szkolnictwa, o której mówię, to po pierwsze, ujednolicenie wymogów egzaminu z języka litewskiego dla szkół litewskojęzycznych, gdzie język ten jest językiem ojczystym i dla polskojęzycznych, gdzie język ten jest językiem obcym. Jest to metodyczny i merytoryczny absurd, gdyż wymóg osiągnięcia takich samych kompetencji w obu tych przypadkach nie ma racji bytu. W oczywisty sposób generuje gorsze wyniki maturalne z języka litewskiego, a więc gorszą średnią na maturze młodzieży polskiej. Po drugie, niezaliczanie wyników z egzaminów maturalnych z języka polskiego do średniej maturalnej. Polska młodzież generalnie maturę z języka polskiego zdaje. Dzieje się to kosztem zmniejszenia czasu przeznaczonego na doskonalenie kompetencji z przedmiotów do średniej zaliczanych, a o tym czy kandydat dostanie się na studia bezpłatne decyduje średnia z egzaminów maturalnych. Działanie takie, jak powyższe, średnią obniżające, jest jawną i krzyczącą dyskryminacją zarówno edukacyjną, jak i ekonomiczną, zaryzykuję twierdzenie, akceptowaną przez Polskę. Ta więcej niż dyskryminacja, ta opresja polskich dzieci, o której tu mówię, polega na tym, że według tego samego programu uczy się języka litewskiego w klasach początkowych dzieci, które w domu rozmawiają po litewsku, i dzieci, które w domu rozmawiają po polsku. Proszę sobie wyobrazić dramat dzieci, które nie rozumieją, co do nich mówi nauczyciel i czego od nich oczekuje. Czemu to, proszę państwa, służy? Chyba temu, żeby uraz do tego języka u tych dzieci być może trwał całe życie. Przecież oczywistym skutkiem tego będzie właśnie taki uraz. (…) Tak, wiem, niedawno 20 listopada 2019 r. podpisano deklarację w sprawie oświaty polskiej mniejszości narodowej w Republice Litewskiej i litewskiej mniejszości narodowej w Polsce. Tyle że po pierwsze, deklaracja nie odnosi się do dwóch sygnalizowanych powyżej problemów, czyli ujednoliconych programów. Po drugie, prawie 26 lat temu, 26 kwietnia 1994 r. Polska i Litwa podpisały traktat polsko-litewski gwarantujący między innymi brak dyskryminacji mniejszości w oświacie, a dyskryminacja trwa w najgorsze, a nawet nie trwa, a się nasila szczególnie intensywnie po litewskiej reformie oświaty z 17 marca 2011 r. Dopiero przyszłość pokaże, czy losy zeszłorocznej deklaracji o oświacie będą odmienne. Nie jesteśmy w tej kwestii optymistami. Co do traktatu. Polska ewidentnie o nim zapomniała. Nie przypominam sobie, a uważnie politykę polską wobec Litwy obserwuję, by w ciągu ostatnich kilku lat, jakikolwiek prominentny polski polityk, prezydent, premier, minister spraw zagranicznych do traktatu w kontekście praw Polaków na Litwie się odwołał – może z wyjątkiem uroczystości związanych z 25-leciem podpisania tego traktatu. Przypominam sobie natomiast furię, z jaką zareagował na wyliczenie przez Renatę Cytacką naruszeń postanowień traktatowych marszałek Stanisław Karczewski w trakcie Forum Polonijnego w Toruniu w 2018 r. Pan marszałek najpierw zasugerował nierozliczenie przez panią Cytacką otrzymanych z Polski dotacji, a następnie zinterpretował jej odwołanie się do traktatu polsko-litewskiego, jako chęć wywołania wojny z Litwą. Co do pierwszego zarzutu o tyle miał rację, że rzeczywiście Renata Cytacka dotacji nie rozliczyła, bo o nie ani nie wystąpiła, ani ich nie otrzymała. Co do drugiego zarzutu, to spuszczę kurtynę milczenia na ten zarzut. Wracając do traktatu, dwa lata temu, 17 lutego 2018 r. prezydent Andrzej Duda odnosząc się do sytuacji Polaków na Litwie wypowiedział takie słowa. „Proszę państwa, powiedzmy sobie otwarcie, niektóre oczekiwania są trochę zbyt wygórowane. Każdy to rozumie i w pewnych aspektach musimy to zrozumieć”. Sformułowanie „każdy to rozumie”, okazało się zdecydowanie na wyrost, a jeśli już, to rozumiane było jak przyzwolenie na dyskryminację Polaków. Zwłaszcza, że pan prezydent mimo publicznych wątpliwości i zapytań, na przykład dziennikarzy Wilnoteki nie wyjaśnił, które to oczekiwania litewskich Polaków są na wyrost. Ta sprawa ma jeszcze jeden aspekt, oczekiwania Polaków nie wykraczają poza zapisy traktatu polsko-litewskiego. Czyżby więc, to pytanie do przedstawicieli MSZ, deklaracja prezydenta Andrzeja Dudy oznaczała, że traktat polsko-litewski przestał obowiązywać przynajmniej w odniesieniu do praw mniejszości?”

            I w takiej sytuacji prezydent Polski przyznaje szefowi litewskiego rządu order ??????

            http://orka.sejm.gov.pl/zapisy9.nsf/0/DE9CBCEC21C5610CC1258519004F3B20/%24File/0025909.pdf
            Dodaj odpowiedź 6 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także