Kolejne kłamstwa Barta Staszewskiego? Policja odpowiada na fake newsy aktywisty

Kolejne kłamstwa Barta Staszewskiego? Policja odpowiada na fake newsy aktywisty

Dodano: 89
Bartosz Staszewski
Bartosz Staszewski / Źródło: Onet.pl
Lewicowy aktywista Bart Staszewski, który zasłynął rozwieszaniem tabliczek „Strefa wolna od LGBT” przy wjeździe do  miast, udostępnił post, w którym rozpowszechniał fake newsy o działaniu policji względem pobitego mężczyzny. Na jego wpis musiała zareagować małopolska policja, która wskazała, że Staszewski kłamie.

Staszewski udostępnił zdjęcia pobitego mężczyzny. Aktywista stwierdził, że policja odmówiła mu pomocy, a funkcjonariusze ochraniają napastników.

"Poznajcie Serhiia, mieszka w Krakowie. W nocy napadło na niego dwóch facetów. Dostaw w twarz, został pobity z wyzwiskami „pedał”. Pobity pojechał na komendę - tam od policjanta usłyszał, ze to nie jego rewir i żeby przyszedł z rana. Tak wyglada ochrona oprawców" – twierdził aktywista.

Te fake newsy była zmuszona prostować sama policja. Okazuje się, że pobity mężczyzna, gdy przyszedł na komisariat, był całkowicie pijany. Z wpisu policji wynika, że to sam mężczyzna nie chciał żadnej pomocy, a policja zajmuje się kwestią pobicia. Sprawę po prostu przejmie właściwy komisariat.

twitter

"Pan przyszedł na komisariat niemal godzinę po zdarzeniu, miał 2 promile i nie chciał podać danych. Pomocy medycznej nie chciał Uzgodniono że zawiadomienie złoży na następny dzień, po wytrzezwieniu. A z tym rewirem...sprawę będzie prowadził sasiedni komisariat właściwy miejscowo" – poinformowała policja.

twitter

"Znowu bydlak rozpowszechnia kłamstwa. Przeczytajcie fakty podane w odpowiedzi przez policję" – stwierdził publicysta "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz.

Czytaj też:
Zmiany w rządzie. Emilewicz dementuje plotki
Czytaj też:
"W sprawie Trzaskowskiego wszystko jest jasne". Jaki o nocnych imprezach prezydenta stolicy

Źródło: Twitter
 89
Czytaj także