KrajProf. Krasnodębski: UE nie przestanie mówić o praworządności, bo zaprzeczyłaby swej doktrynie politycznej

Prof. Krasnodębski: UE nie przestanie mówić o praworządności, bo zaprzeczyłaby swej doktrynie politycznej

Prof. Zdzisław Krasnodębski
Prof. Zdzisław Krasnodębski / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 66
– Ważne w UE osoby i posłowie, którzy kształtuję europejską politykę nie zajmują się marginalnymi sprawami. Praworządność wprawdzie należy do stałych zestawów ideologii europejskiej. Unia nie przestanie więc mówić o praworządności, gdyż inaczej zaprzeczyłaby swej doktrynie politycznej. Jednak stałe, skrajnie zideologizowane, pozbawione walorów merytorycznych ataki na Węgry czy Polskę, to nie jest zajęcie dla szanującego się polityka – mówi portalowi DoRzeczy.pl europoseł PiS prof. Zdzisław Krasnodębski.

Wczoraj odbyła się debata w PE o praworządności w Polsce. Głos w trakcie obrad zabrał m.in. europoseł PO Andrzej Halicki, który stwierdził m.in. że "chciałby, aby tego raportu nie było". Jest pan zaskoczony?

Prof. Zdzisław Krasnodębski: Nie bardzo. Wypowiedź pana Halickiego nie jest niczym nowym. Może jedynie zaskakuje jego szczerość. Jednak przekaz PO, który brzmi "jak wrócimy do władzy, nie będziecie mieli kłopotu” jest charakterystyczny dla tej formacji politycznej i jej pojmowania interesu narodowego

To już kolejna debata dot. praworządności. Czemu one służą?

Co do samych debat, to uderzające jest to, że kto zna PE ten wie, iż w sprawie, o której rozmawiamy wypowiadają się posłowie drugiego szeregu lub ci najbardziej sfanatyzowani. Nie są to posłowie, którzy mają rzeczywisty wpływ polityczny. Na sali zawsze znajdzie się ktoś taki jak Andrzej Halicki. W debatach o praworządności udział biorą prawie zawsze te same osoby. Plus tuzy naszej opozycji, realizujący swój interes partyjny. Warto dodać, że w tej debacie nie chodziło głównie o praworządność, ale o sprawę osób LGBT i ich prawa. Część biorących udział w debacie posłów jest osobiście zainteresowana tym tematem.

Politycy biorący udział w debacie nie są zbyt wpływowi?

Ważne w UE osoby i posłowie, którzy kształtuję europejską politykę nie zajmują się marginalnymi sprawami. Praworządność wprawdzie należy do stałych zestawów ideologii europejskiej. Unia nie przestanie, więc mówić o praworządności, gdyż inaczej zaprzeczyłaby swej doktrynie politycznej. Jednak stałe, skrajnie zideologizowane, pozbawione walorów merytorycznych ataki na Węgry czy Polskę, to nie jest zajęcie dla szanującego się polityka.

Czytaj także:
"Nie przeszkadza wam nowy pomnik Lenina w Niemczech, ale przeszkadza...". Mocne wystąpienie Jakiego w PE

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 66
  • Ruch Społeczny Ośmiu Gwiazd IP
    Gdyby Prorosyjsko Komunistyczno Socjalistyczna partia PiS i kościół katolickinie nie łamali by praworządności w Polsce nie było by tematu.
    Dodaj odpowiedź 3 9
      Odpowiedzi: 0
    • alakyr1 IP
      Cholera, a wystarczyłoby tej praworządności przestrzegać, nie łamać Konstytucji. Wtedy Europa nie miała by się czym zajmować.
      Dodaj odpowiedź 3 6
        Odpowiedzi: 0
      • Tak trzymać PIS forever IP
        Treść została usunięta
        Dodaj odpowiedź 13 0
          Odpowiedzi: 1
        • ha ha ha ha ha IP
          i ci oszuści i zdrajcy zarazem też naiwniacy od Rydzyka w nazwie partii prawo i sprawiedliwość
          Dodaj odpowiedź 5 7
            Odpowiedzi: 0
          • przestan glendzic, pazerniaku i szykuj fakturki IP
            przestan glendzic, pazerniaku i szykuj fakturki pod kontrole, konto zony tez
            Dodaj odpowiedź 12 2
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także