Kraj"To były te decyzje, które dziś są źródłem jego kłopotów". Stankiewicz: Morawiecki się przestraszył

"To były te decyzje, które dziś są źródłem jego kłopotów". Stankiewicz: Morawiecki się przestraszył

Premier RP Mateusz Morawiecki oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas oświadczenia dla mediów dot. podpisania umowy koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy
Premier RP Mateusz Morawiecki oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas oświadczenia dla mediów dot. podpisania umowy koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 69
Robiąc tych kilka kroków do tyłu Ziobro strategicznie zyskuje bardzo wiele, przede wszystkim osłabiając premiera Mateusza Morawieckiego – uważa dziennikarz Onetu Andrzej Stankiewicz.

W rozmowie z "Super Expressem" dziennikarz odniósł się do kryzysu w Zjednoczonej Prawicy, który zakończyło podpisanie w ubiegłym tygodniu nowej umowy koalicyjnej. W ocenie Andrzeja Stankiewicza, jeśli informacje o wejściu do rządu Jarosława Kaczyńskiego potwierdzą się, będzie to oznaczało faktyczne osłabienie pozycji Mateusza Morawieckiego.

– To Jarosław Kaczyński będzie faktycznym przewodniczącym zebrań rządowych – wskazał. Dziennikarz przywołał tutaj zamieszanie związane z organizacją wyborów prezydenckich. – Co więcej – pamiętać należy, że kilka miesięcy temu, gdy doszło do kryzysu wokół wyborów korespondencyjnych, Morawiecki początkowo był ich przeciwnikiem (podobnie jak Łukasz Szumowski). I wtedy prezes PiS sam proponował, że wejdzie do rządu po to, by zostać pełnomocnikiem do przeprowadzenia głosowania. I wtedy Morawiecki podjął kroki w celu właśnie przeprowadzenia wyborów, to były te decyzje, które dziś są źródłem jego kłopotów. Ale – i to bardzo istotne – Morawiecki przestraszył się wtedy, nie chciał Jarosława Kaczyńskiego w rządzie. Wiedział, że to go mocno osłabia – tłumaczył.

Zdaniem dziennikarza, ostatnie negocjacje - choć wymusiły na Zbigniewie Ziobrze kilka kroków wstecz - zakończyły się jego sukcesem w postaci osłabienia pozycji premiera. Stankiewicz podkreślił, że kryzys ten pokazał jeszcze jedną rzecz – że pozycja Morawieckiego jest silna tylko z uwagi na poparcie prezesa. – Premier ma przeciwko sobie nie tylko koalicjantów z Solidarnej Polski, ale też wielu prominentnych liderów PiS. Beata Szydło, była premier, wiceprezes PiS, wciąż bardzo popularna w elektoracie partii rządzących – jest wobec Morawieckiego na nie. Podobnie inni wiceprezesi – Mariusz Błaszczak, Antoni Macierewicz, Mariusz Kamiński. Wszyscy sprzeciwiają się Morawieckiemu – mówił.

Czytaj także:
Co zawiera umowa koalicyjna? Nieoficjalne ustalenia
Czytaj także:
"Czas pokazał, a czas się nie myli...". Ziobro o podpisaniu porozumienia

/ Źródło: se.pl

Czytaj także

 69
  • Małgorzata IP
    A ja uważam, że Morawiecki jest najlepszy. Stankiewicz to niemiecki najemnik.
    Dodaj odpowiedź 6 6
      Odpowiedzi: 0
    • ABiBA IP
      U Stankiewicza widać wyraźne oznaki przemęczenia.
      Dodaj odpowiedź 8 5
        Odpowiedzi: 0
      • Chłopek - roztropek IP
        Ach, te "analizy" pozującego na obiektywizm Stankiewicza... Kto nie ma sklerozy, wie, co o nich sądzić.
        Dodaj odpowiedź 25 7
          Odpowiedzi: 0
        • Obywatel IP
          W mojej opinii redaktor Andrzej Stankiewicz jest jednym z niewielu w miarę obiektywnych dziennikarzy.
          Dodaj odpowiedź 28 13
            Odpowiedzi: 1
          • uważacie nas za durni IP
            Stankiewicz wie lepiej, tak jak wszystko lepiej wiedzieli osobnicy z UD i ich spadkobiercy z PO. Wystarczy wspomnieć geremków, mazowieckich, czy balcerowiczów.
            Dodaj odpowiedź 33 27
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także