"Bunt pod nosem Kaczyńskiego". To nie koniec konfliktu w Zjednoczonej Prawicy?

"Bunt pod nosem Kaczyńskiego". To nie koniec konfliktu w Zjednoczonej Prawicy?

Dodano: 201
Zbigniew Ziobro i premier Mateusz Morawiecki
Zbigniew Ziobro i premier Mateusz Morawiecki / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Kto naiwnie sądził, że konflikt między Mateuszem Morawieckim a Zbigniewem Ziobrą się skończył, ten się grubo mylił! – pisze poniedziałkowy "Super Express", donosząc o buncie "pod nosem Kaczyńskiego".

Gazeta donosi, że kolejni politycy Solidarnej Polski odmawiali przyjęcia funkcji ministra w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. – Mielibyśmy podlegać pod Morawieckiego?! Nigdy w życiu! – podkreśla jeden z rozmówców dziennika, który był kandydatem na to stanowisko.

Pełnienia funkcji w KPRM odmówić mieli m.in. Michał Woś, Marcin Warchoł, Sebastian Kaleta czy Marcin Romanowski.

Jeden z polityków SP tłumaczy, że osoby te wolały zostać i pracować ze Zbigniewem Ziobrą w resorcie sprawiedliwości, niż "podlegać Morawieckiemu, z którym przecież lider Solidarnej Polski jest w ostrym konflikcie". – Powiem krótko: nikt z nas "wisieć" pod Morawieckim nie chciał – oświadczył rozmówca gazety.

Przypomnijmy, że Solidarna Polska otrzymała funkcję ministra bez teki w KPRM w ramach ostatnich negocjacji koalicyjnych. Ostatecznie będzie ją pełnił Michał Wójcik. – On też nie rwał się do pracy z premierem, ale niestety na kogoś paść musiało – zaznacza jeden z polityków SP.

Czytaj też:
"Krew mi się zagotowała". Znany stand-uper w obronie LGBT: Oplułem ten samochód
Czytaj też:
Miał być "pierwszy po Morawieckim". Jest "największym pechowcem rekonstrukcji"?

Źródło: se.pl
 201
Czytaj także