KrajGuział apeluje o mobilizację ws. referendum. "Brakuje już tylko kilka tysięcy podpisów"

Guział apeluje o mobilizację ws. referendum. "Brakuje już tylko kilka tysięcy podpisów"

Piotr Guział
Piotr Guział
Dodano 2
Brakuje nam tylko kilka tysięcy podpisów, dlatego apeluję do Was - wrzućcie jeszcze dzisiaj do najbliższej skrzynki pocztowej zaklejoną kopertę zawierającą kartę z Waszymi podpisami – pisze Piotr Guział inicjator akcji zbierania podpisów pod wnioskiem o zorganizowanie referendum ws. odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

"W normalnym państwie zamieszana w największą aferę w historii warszawskiego samorządu Prezydent Warszawy już dawno podałaby się sama do dymisji. Niestety Hanna Gronkiewicz-Waltz, pomimo utraty mandatu zaufania publicznego niezbędnego do sprawowania swojej funkcji, nie potrafi zachować się przyzwoicie. Dlatego, jeśli chcecie wspólnie z nami uczciwego miasta, odsuńmy od władzy skompromitowaną Prezydent" – listy o takiej treści trafiły w ostatnim czasie do ok. 850 tysięcy skrzynek pocztowych w całym mieście. Pisma miały przyspieszyć akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydent Warszawy. Na jego odwrocie była lista, na której można było się podpisać, a następnie bezpłatnie odesłać na wskazany adres.

Czytaj także:
Piotr Guział z listem do warszawiaków o odwołanie Hanny Gronkiewicz-Waltz

Czas na złożenie wymaganej liczby podpisów zbliża się nieubłaganie. O mobilizację w tej sprawie apeluje Piotr Guział, który zorganizował wysyłkę.

"Drodzy! Jesteśmy bardzo blisko zebrania wymaganej liczby podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Hanna Gronkiewicz-Waltz. Brakuje nam tylko kilka tysięcy podpisów, dlatego apeluję do Was - wrzućcie jeszcze dzisiaj do najbliższej skrzynki pocztowej zaklejoną kopertę zawierającą kartę z Waszymi podpisami. Mamy czas do poniedziałku 5 grudnia, dlatego to naprawdę ostatni moment! Razem może się nam udać!" – napisał dziś na portalu społecznościowym.

/ Źródło: Facebook
/ api

Czytaj także

 2
  • Karolina IP
    Za komuny wystarczyła odpowiednia liczba podpisów wyborców by ODWOŁAĆ posła a nie korowody z referendum nad przekręciarą,która w każdym miejscu na ziemi już grzałaby pryczę. Jak widać Kiszczakowe "My nie ruszamy waszych,wy naszych" na dobre się zakorzeniło.
    Dodaj odpowiedź 10 2
      Odpowiedzi: 1

    Czytaj także