Wiceminister sprawiedliwości: Sprawa Giertycha jest bardzo poważna

Wiceminister sprawiedliwości: Sprawa Giertycha jest bardzo poważna

Dodano: 356
Roman Giertych
Roman Giertych / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Roman Giertych i jego zwolennicy bronią się emocjonalnie, w ogóle nie odnosząc się do tego, co prokuratura zawarła w zarzutach – mówi DoRzeczy.pl Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości z Solidarnej Polski.

Damian Cygan: Sąd nie zgodził się na areszt dla Ryszarda Krauze i innych podejrzanych, zatrzymanych w tej samej sprawie, co Roman Giertych. Jak pan to ocenia?

Sebastian Kaleta: To bardzo dziwna decyzja sądu. Z komunikatów prokuratury wynika, że śledztwo było prowadzone niezwykle szczegółowo i drobiazgowo przez długi czas, a podjęte decyzje procesowe mają bardzo bogatą dokumentację i dowody. Zwykle tego typu przestępstwa białych kołnierzyków kończą się, jeśli nie aresztem, to najdalej idącymi środkami zapobiegawczymi. Można więc odnieść wrażenie, że mamy do czynienia ze swoistym immunitetem na poszczególne osoby, które – ciesząc się wpływami, nazwiskiem, odpowiednimi zasobami finansowymi i wsparciem politycznym – mogą odpowiadać przed wymiarem sprawiedliwości mniej radykalnie, niż każdy inny obywatel.

Jak pan skomentuje zarzuty formułowane przez współpracowników i obrońców Giertycha, że to polityczna zemsta, która ma na celu wyeliminowanie go z życia publicznego?

Prokuratura jasno wskazuje, że z jednej strony mamy do czynienia z wyprowadzeniem pieniędzy ze spółki giełdowej (Polnord – red.), czyli pokrzywdzeniem akcjonariuszy, którzy nie wiedzieli o tych transakcjach, bo nie były one raportowane. Zresztą to sama spółka złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Z drugiej strony mamy sytuację, że osoby powiązane z Romanem Giertychem, które obsługują Ryszarda Krauze, nabywają za 6 mln zł nieruchomość, którą może kupić spółka Polnord, a po kilku dniach odsprzedają ją tej samej spółce Polnord za zawyżoną cenę. To pokazuje, że sprawa jest bardzo poważna i są podstawy do tego, by prowadzić śledztwo i szeroko zakrojone czynności procesowe. Niech w tej sprawie przemówią fakty. Giertych i jego zwolennicy bronią się emocjonalnie, w ogóle nie odnosząc się do tego, co przekazuje prokuratura i co jest de facto w zarzutach.

Zakończyła się konferencja "Zderzenie kulturowe w UE. Czy Polska ma szansę?", w której uczestniczyli m.in. przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości ze Zbigniewem Ziobrą na czele. Jakie najważniejsze wnioski płyną z tego spotkania?

Ta konferencja pokazała, że skrajna lewica od wielu lat próbuje w sposób konsekwentny i zdecydowany – pod płaszczykiem realizacji praw człowieka czy też idei równościowych – wprowadzić neomarksistowski model społeczeństwa. Podsumowując tę konferencję należy podkreślić, że w Polsce mamy silne środowiska intelektualne, które są w stanie przeciwstawić się tego typu zagrożeniom. Wartością tego spotkania na pewno jest fakt, że udało się zebrać bardzo dużą grupę wybitnych panelistów, którzy potrafili w sposób kompleksowy pokazać zagrożenia związane z realizacją skrajnie lewicowej ideologii gender, mającej wpływ na wiele sfer życia publicznego.

Rozmawiał: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
 356
Czytaj także