Kraj"Wirus nie stał się groźniejszy". Ekspert podaje jeden powód wzrostu liczby zakażeń

"Wirus nie stał się groźniejszy". Ekspert podaje jeden powód wzrostu liczby zakażeń

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 86
Wirus nie stał się groźniejszy, to ludzie zaczęli go bagatelizować – powiedział PAP dr hab. Piotr Rzymski z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. – Obserwując sytuację w Polsce i dynamikę jej zmian, mam wrażenie, że system opieki zdrowotnej coraz bardziej zbliża się do ściany – dodał.

Ekspert w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, odnosząc się do wciąż utrzymującej się wysokiej liczby nowych zakażeń koronawirusem, podkreślił, że "wirus nie stał się groźniejszy, to ludzie zaczęli go bagatelizować".

– Wirus SARS-CoV-2 na poziomie genomu oczywiście się zmienia, ale zmienia się stosunkowo wolno. Na ten moment nic nie wskazuje, by te zmiany miały wpływ na to, jak bardzo jest dla nas groźny, i by te zmiany odgrywały znaczenie z punktu widzenia kontrolowania pandemii. Obecna sytuacja to raczej kwestia rozluźnienia, które nastąpiło latem i zostało pogłębione przez okres wakacyjny. Ta sytuacja oczywiście nie dotyczy tylko Polski, ale też innych krajów – mówił PAP dr hab. Piotr Rzymski z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Pytany, czy rozwój epidemii w Polsce może doprowadzić do sytuacji, jaka była we Włoszech w marcu, kwietniu, kiedy załamał się system opieki zdrowotnej, odpowiedział, że "bardzo bym nie chciał, ale obserwując sytuację i dynamikę zmian tej sytuacji, mam wrażenie, że system opieki zdrowotnej coraz bardziej zbliża się do ściany".

– W systemie opieki zdrowotnej coraz bardziej uwydatnia się problem COVID-19. Nie mam tu na myśli wyłącznie tego, że mamy coraz większą liczbę pacjentów zakażonych wymagających hospitalizacji, podawania tlenu. COVID-19 "zapycha" nam cały system, dostęp do opieki zdrowotnej, co może uniemożliwiać w pewnym momencie odpowiednie świadczenie innych usług zdrowotnych, niezwiązanych z COVID-19. Są przecież chociażby pacjenci kardiologiczni, onkologiczni, którzy także wymagają pomocy – zaznaczył.

Wskazał, że problemem jest nie tylko dostęp do lekarzy, ale także np. zamykanie oddziałów z powodu potwierdzenia przypadków zakażenia koronawirusem wśród pacjentów czy personelu.

Ekspert pytany, czy w jego opinii powinno się rozważyć wprowadzenie w Polsce drugiego lockdownu, podkreślił, że "z punktu widzenia epidemiologicznego, dynamiki pandemii – tak".

– Lockdown spowodowałby spadek liczby zakażeń – i byłoby to od razu widoczne w liczbach. Natomiast lockdown to także skutki gospodarcze i te kwestie także należy brać pod uwagę – powiedział.

– Kiedy w marcu pojawił się pierwszy potwierdzony przypadek COVID-19 w Polsce, zdecydowaliśmy się wszystko pozamykać. Wtedy lockdown zadziałał, przypadków było mniej, liczby przestały straszyć. Wtedy to była także w pewnym sensie gra na zwłokę, aby przygotować służbę zdrowia w obliczu nieznanego. Później przyszły wakacje, z nimi rozluźnienie. I przyszło z tym przekonanie, że co prawda jest epidemia, co prawda są pewne rygory, ale nie jest to jakiś szczególny problem. A potem nastąpił powrót do pracy, częstych spotkań, początek roku szkolnego – dodał.

Ekspert zaznaczył, że wzrost liczby zakażeń koronawirusem, z którym mamy do czynienia jesienią, nie jest dla niego zaskoczeniem. Wskazał, że wciąż brakuje rozwiązań na poziomie centralnym, np. w odniesieniu do szkół, egzekwowania noszenia maseczek przez uczniów – które mogłyby minimalizować rozprzestrzenianie się wirusa w społeczeństwie.

/ Źródło: PAP

Czytaj także

 86
  • Wende IP
    "Obecna sytuacja to raczej kwestia rozluźnienia, które nastąpiło latem i zostało pogłębione przez okres wakacyjny". Taaa...Odkrycie na miarę Nobla - okres inkubacji wirusa trwa już dwa miesiące, tylko kwarantanne zapomnieli skrócić.
    Nie jest czasem jest tak, że więcej ludzi kierują na testy, bo przyszła pora przeziębień i więcej przez to przy okazji wykrywają?
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Itd.. IP
      wirus oczywiście jest zachorowała też moja rodzina, ale to media i politycy opozycji na całym świecie tworzą panikę bo dzięki niej mogą coś ugrać - taka to demokracja
      Dodaj odpowiedź 11 2
        Odpowiedzi: 0
      • Nie ośmieszajcie się ludzie "nauki" IP
        Panie "profesorze" - może opowie pan, jak w poprzednich latach monitorowano sezonowe wzrosty zachorowań na wirusowe nieżyty górnych dróg oddechowych??? Czy w poprzednich latach wzrosty w sezonie jesiennym również były spowodowane "bagatelizowaniem wirusów" przez ludzi?

        To jest nauka? Ten człowiek reprezentuje świat nauki??? Nie, on nie reprezentuje świata nauki, tylko jakąś sektę wyznawców Covid19.
        Dodaj odpowiedź 11 2
          Odpowiedzi: 0
        • bal bla IP
          Noszenie maseczki ma sens, ponieważ w przypadku zakażenia wydychasz wirusa, którego dzięki maseczce wdychasz ponownie i chorujesz ciężej, do tego gronkowce, paciorkowce i lądujesz w trumnie. Ma to sens...
          Dodaj odpowiedź 9 6
            Odpowiedzi: 0
          • Gadugadupełnojadu IP
            Zgadzam się - wirus jest, sam go przeszedłem. Ale mówienie, że jest pandemia?!

            0,13% populacji na świecie oficjalnie nim się zaraziło. Liczby ukrytej nikt nie zna, można tylko spekulować.

            Komu zależy na "pandemii"?
            Jeden przykład: W samych USA najbogatsi w roku 2020 wzbogacili się o 339 miliardów dolarów.

            Miłego bezstresowego dnia życzę...
            Dodaj odpowiedź 20 3
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także