KrajMinisterstwo odpiera oskarżenia uczestników feministycznych protestów. "Nasza aplikacja nie inwigiluje"

Ministerstwo odpiera oskarżenia uczestników feministycznych protestów. "Nasza aplikacja nie inwigiluje"

Protest środowisk proaborcyjnych
Protest środowisk proaborcyjnych / Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Dodano 28
W internecie pojawiły się informacje, jakoby rządowa aplikacja ProteGo Safe służąca do walki z koronawirusem szpiegowała użytkowników i służyła do skierowania jak największej liczby osób na kwarantannę. Ministerstwo cyfryzacji odpiera te zarzuty.

Od kilku dni organizacje feministyczne i lewicowe organizują protesty, również w kościołach. W internecie pojawia się coraz więcej zdjęć zdewastowanych świątyń. Feministki protestują także na ulicach. Na poniedziałek zapowiedziały blokadę największych miast w Polsce.

Z kolei w sieci krążą fake newsy dotyczące rządowej aplikacji ProteGO Safe. Według osób rozpowszechniających nieprawdziwe informacje, program ma intencjonalnie wysyłać protestujących na kwarantannę, by zminimalizować liczbę osób biorących udział w manifestacjach przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej. Rząd miałby w ten sposób doprowadzić do wygaszenia ulicznych manifestacji.

Ministerstwo odniosło się do jednego z wpisów zamieszczony na Twiiterze. Użytkownik platformy zamieścił tweeta, w którym przestrzegał przed instalowaniem aplikacji ProteGo Safe.

"NIE POBIERAJCIE APLIKACJI STOP COVID. Aplikacja ma na celu min wysłać wszystkie osoby ze strajku na kwarantannę, aby wszystko uciszyć. Wszystko wytłumaczone niżej" – napisał użytkownik Twittera.

"STOP FAKE NEWS. Powiadomienia z aplikacji #STOPCOVID nie oznaczają obowiązkowej kwarantanny. Apka nie śledzi i nie inwigiluje użytkowników, nie ma dostępu do jakichkolwiek informacji i plików w ich telefonach. Jest dobrowolna, a prywatność użytkowników jest naszym priorytetem" – napisano na oficjalnym profilu resortu cyfryzacji w odpowiedzi na te insynuacje.

ProteGo Safe

STOP COVID – ProteGO Safe to aplikacja, która pomoże nam w wychodzeniu z najostrzejszych obostrzeń związanych z pandemią. Im więcej z nas będzie z niej korzystać, tym szybciej i skuteczniej ograniczymy tempo i zasięg rozprzestrzeniania się koronawirusa. To także profesjonalna pomoc zarówno dla zdrowych, jak i zakażonych osób. Nasza aplikacja korzysta z API opracowanego przez Apple i Google – czytamy w rządowym serwisie gov.pl.

Aplikacja składa się z dwóch modułów. Pierwszy z nich to moduł umożliwiający samokontrolę stanu zdrowia. To swoisty „dziennik”, który na bieżąco pozwala weryfikować, czy i w jakiej grupie ryzyka zakażenia jesteśmy. To rozwiązanie oparte o wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Drugi moduł – to skanowanie Twojego otoczenia i komunikowanie w przypadku ryzyka kontaktu z wirusem.

/ Źródło: Twitter

Czytaj także

 28
  • Hahah IP
    Rządowa aplikacja i nie inwigiluje? Dorosły jestem w bajki nie wierzę.
    Dodaj odpowiedź 10 2
      Odpowiedzi: 0
    • akurat:) IP
      "nie ma dostępu do jakichkolwiek informacji i plików w ich telefonach":))) jeżeli działa jak BIXBY w Samsungach,to nie można jej ani wyłączyć ,ani powyłączać wszystkich odgórnie powłączanych zezwoleń,ma włączony dostęp do innych użytkowych funkcji całego telefonu,przymusowo bez możliwości wyłączenia dostępu,o odinstalowaniu już mowy nie ma!!!!!
      Dodaj odpowiedź 14 1
        Odpowiedzi: 0
      • Arszenik IP
        Nie wiem. Nie zna się. Telefonu nie mam. Internetu nie używam ;)
        Dodaj odpowiedź 3 6
          Odpowiedzi: 0
        • aplikacja holocaustu IP
          bez aplikacji wiem czy mam katar,czy mam temperaturę,chyba,ze chcą inwigilanci z google jeszcze wiedzieć czy mnie du**swędzi?
          Dodaj odpowiedź 16 2
            Odpowiedzi: 0
          • Zbikg IP
            To po co ona jest, mówiono że ma identyfikować osoby kontaktujące się z zarażonymi.
            Dodaj odpowiedź 15 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także