Kontrowersje wokół gigantycznych pensji polityków Konfederacji. Korwin-Mikke: Bylibyśmy idiotami, gdybyśmy tego nie zrobili

Kontrowersje wokół gigantycznych pensji polityków Konfederacji. Korwin-Mikke: Bylibyśmy idiotami, gdybyśmy tego nie zrobili

Dodano: 223
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke / Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Po 90 tys. zł pensji z góry wypłacili sobie liderzy Konfederacji z partii KORWiN, gdy pojawiło się ryzyko, że majątek tego ugrupowania może przejąć państwo – informuje serwis Wprost.pl. Informacje szybko skomentował jeden z liderów ugrupowania Janusz Korwin-Mikke.

„Mogło dojść do bezpodstawnego wzbogacenia się. Śledczy powinni też sprawdzić, czy nie popełniono przestępstwa menedżerskiego, czyli wyrządzenia znacznej szkody majątkowej partii, co podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5” – tłumaczy w tekście dziennikarz Marcin Dobski.

Jak podaje dalej dziennikarz, na konta posłów Konfederacji Janusza Korwin-Mikkego i Konrada Berkowicza oraz Sławomira Mentzena (nie dostał się do Sejmu) trafiło po 108 300 zł, a na kontro sekretarza Konfederacji, wówczas także skarbnika partii KORWiN, Marcina Sypniewskiego trafiło 49 260 zł.

„Pieniądze pochodziły z subwencji partii KORWiN, która w wyborach parlamentarnych uzyskała 4,76 proc. głosów, co sprawiło, że przyznano jej ok. 4,2 mln zł rocznie (przez cztery lata). Były to pensje w 2019 r. dla części członków prezydium ugrupowania Korwin-Mikkego. Problem w tym, że gdy pieniądze były wypłacane, to ciało statutowe miało zarejestrowany w sądzie inny skład od tego, którego członkom zapłacono pieniądze” – tłumaczy Dobski.

W związki ze skomplikowaną sytuacją prawną (została uporządkowana w maju 2019 r.), „istniało ryzyko, że nowe prezydium nie zostanie nigdy zarejestrowane, a partia zostanie zlikwidowana i jej majątek przejmie Skarb Państwa – czytamy.

Do sprawy odniósł się na Twitterze jeden z liderów Konfederacji Janusz Korwin-Mikke, który potwierdził doniesienia Wprost.pl.

twitter

„Ależ oczywiście! Natychmiast porobiliśmy z góry wszelkie możliwe zakupy i wypłaciliśmy pensje na tyle, na ile pozwalało prawo – do końca roku” – napisał polityk na Twitterze.

„Bylibyśmy idiotami, gdybyśmy tego nie zrobili. Uwaga: to dotyczy tylko partii KORWiN, KONFEDERACJA nie ma z tym nic wspólnego!!” – dodaje Korwin-Mikke.

Czytaj też:
Pięć partii w Sejmie. Jak wypada PiS i Koalicja Obywatelska?

Źródło: Twitter / Wprost.pl
 223
Czytaj także