"W d**ę sobie wsadźcie te pieniądze. Jesteście złymi ludźmi". Dziennikarze odchodzą z Halo.Radia

"W d**ę sobie wsadźcie te pieniądze. Jesteście złymi ludźmi". Dziennikarze odchodzą z Halo.Radia

Dodano: 88
Roman Kurkiewicz
Roman Kurkiewicz / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Z Halo.Radia założonego przez Kubę Wątłego odchodzą kolejni dziennikarze, mówiąc o cenzurze i złej atmosferze panującej w internetowej rozgłośni. W ostatni weekend rozgłośnię opuścili: Roman Kurkiewicz, Marta Woźniak i Konrad Szołajski.

Ostatnia audycja Romana Kurkiewicza miała miejsce w czwartek, 29 października. "To by było na tyle, jak mawiał klasyk" – napisał w mediach społecznościowych, żegnając się ze słuchaczami.

Na Facebooku Marty Woźniak pojawił się dużo obszerniejszy post dotyczący jej odejścia. "Cenzura w radiu, które miało być dla wszystkich? Gdzie każdy mógł się wypowiedzieć? A kiedy pojawia się bojkot słuchaczy, to kasuje się ich wypowiedzi i nazywa się ich „promilem”? Śmiech na sali. Mnie się już nawet nie chce komentować tej idiotycznej ściemy, że HR nie ma hajsu na wynagrodzenia, i wrzuca info o tym, kiedy ludzie odchodzą. Bo myśli, że ludzie nie widzą i nie słyszą. A ludzie zaczęli odchodzić przez fatalne zarządzanie" – czytamy w jej wpisie.

Z jej relacji wynika, że po tym, jak poinformowała, że odchodzi z rozgłośni, otrzymała telefon od nowego redaktora naczelnego Mariusza Rokosa, który poinformował o jej zwolnieniu. "W dupę sobie wsadźcie te pieniądze od słuchaczek i słuchaczy. Nie zawiedliście mnie, bo ja znam swoją wartość, zawiedliście tych, którzy wam zaufali. Zachęcam do sprawdzenia mojej ulubionej ustawy o prawie prasowym, rozdział drugi, artykuł dziesiąty, punkt pierwszy. Jesteście złymi ludźmi i pamiętajcie – karma wraca" – napisała Marta Woźniak.

Jej słowa wywołały reakcję Agnieszki Żądło, która odeszła z rozgłośni w marcu 2020 roku.

"Nie mówiłam o powodach swojego odejścia z Halo Radia z powodu lojalności wobec osób, z którymi zaczynaliśmy projekt i słuchaczy, którzy wciąż w ten projekt wierzyli. (…) Swobody w tworzeniu programu nie brakowało, choć dyrektor programowy Jakub W. wprowadzał do atmosfery coś tak toksycznego, że trudno mi to opisać słowami. Jakiś rodzaj napięcia, nerwowości. Czułam się tak, jakby na mnie czyhał, żeby tylko prz***ać. Wiecznie zagrożona. A nie po to przyszłam do "obywatelskiego" radia. Na przykład dzwonił w trakcie audycji i zwracał uwagę dziennikarzom i realizatorom. Zachowywał się niczym Tadeusz Rydzyk, a jeśli ktoś zwrócił mu na to uwagę, cieszył się. "I bardzo dobrze", mówił. Tak samo, gdy mówiło się o słuchaczach, jego fanach, jak o wyznawcach. Nie, to mi zupełnie nie pasowało" – poinformowała Żądło.

W niedzielę z Halo.Radiem pożegnał się też Konrad Szołajski, który z rozgłośnią współpracował od roku, zaznaczył tylko krótko, że nie chce być związany z projektem, wokół którego narosło takie zamieszanie.

W ostatnim czasie rozgłośnię opuścili też: Marcin Celiński, Radosław Gruca, Tomasz Piątek, Piotr Szumlewicz, Wojciech Krzyżaniak, Tomasz Końca, Kornel Wawrzyniak, Karolina Rogaska, Bart Staszewski, Jakub Dymek.

Oświadczenie Halo.Radia

Po publikacji artykułu o zmianach personalnych w Halo.Radiu otrzymaliśmy oświadczenie dyrektora programowego oraz redaktora naczelnego rozgłośni.

"W związku z pytaniami oraz pojawiającymi się na antenie oraz w sieci komentarzami byłych współpracowników, jakoby w Halo.Radiu stosowana była cenzura, brakowało transparentności dotyczącej finansów i naruszane były prawa pracowników, informujemy, że osoby rozpowszechniające takie informacje mijają się z prawdą i wyjaśniamy, co następuje:

Halo.Radio powstało w październiku 2019 r. z inicjatywy Kuby Wątłego jako pierwsze w Polsce medium obywatelskie dostępne w sieci, które za misję obrało sobie tworzenie społeczeństwa obywatelskiego poprzez wolną wymianę myśli, opinii i poglądów na tematy nieobecne w mediach głównego nurtu. W tym sensie zostało pomyślane jako medium nie opowiadające się po żadnej stronie, nie indoktrynujące, nie lobbujące, ale drążące i dyskutujące na tematy ważne. Do projektu zaproszeni zostali ludzie, którzy w większości nie byli dziennikarzami, ale zdawali się podzielać przyświecający Halo.Radiu cel i wartości.

Z czasem jednak okazało się, że to, co miało stać się mocną stroną Halo.Radio – zaangażowanie i energia ludzi niezwiązanych wcześniej z radiem, wyrazistych osobowości, zaowocowało audycjami, w których łamane były podstawowe zasady etyki dziennikarskiej – przede wszystkim zasada obiektywizmu, która mówi, że autor ma przedstawiać rzeczywistość niezależnie od swoich poglądów.

Zarząd Halo.Radio nie mógł pozostać obojętny wobec tych praktyk, co przerodziło się w konflikt wewnętrzny z częścią zespołu redakcyjnego. O ile konflikt jest często wpisany w ludzkie działania i przy dobrej woli zaangażowanych może być zażegnany i konstruktywnie wykorzystany, o tyle w zaistniałej sytuacji spotkaliśmy się ze stworzeniem wewnątrz zespołu redakcyjnego grupy osób, które na przekór zasadom i dobrym praktykom, w porozumieniu (i z planem stworzenia konkurencyjnego medium) odeszła z redakcji rozpowszechniając, zarówno na antenie, jak i mediach oraz mediach społecznościowych, niepoparte dowodami zarzuty i pomówienia godzące w dobre imię marki Halo.Radio, działając tym samym na niekorzyść byłego pracodawcy i wykorzystując ów konflikt do promocji swojej własnej inicjatywy.

Odpowiadając na zarzuty kierowane w stronę Halo Radio chcemy podkreślić, że transparentność jest wpisana w nasza działalność statutową. Halo.Radio prowadzone jest przez Fundację Obywatelską, która ma obowiązek przygotowywania sprawozdań ze swojej działalności i finansów. Takie sprawozdania są przygotowywane w terminie i zgodnie z obowiązującymi nas zasadami.

Odnosząc się do rzekomego wprowadzania cenzury: Halo.Radio ma być przestrzenią, gdzie spotykają się różne opinie, tematy, ludzie i z szacunkiem ze sobą dyskutują, z zachowaniem podstawowych zasad. Nie unikamy trudnych tematów, ale nie chcemy być medialnym ramieniem żadnej opcji politycznej czy ideowej. Hamowanie tego typu zapędów nie uważamy za cenzurę, a za obronę wielogłosu i dziennikarskiej bezstronności oraz szacunek do słuchaczy, którym nie narzuca się żadnej interpretacji, tylko daje możliwość wyrobienia własnego zdania. Nie zgadzamy się też na nazywanie „cenzurą” prób zamknięcia w ramy etyki dziennikarskiej toczącej się na antenie, czy w komentarzach dyskusji, poprzez usuwanie komentarzy, które określamy jako „hejt”.

Krzywdzące jest również stwierdzenie jakoby naruszane były prawa pracownicze. Ze względu na charakter współpracy redaktorów z Halo.Radio łączą umowy cywilnoprawne. Współpracujący z radiem autorzy audycji otrzymywali wynagrodzenie regularnie i na czas. Mogli uczestniczyć w spotkaniach redakcyjnych, z czego korzystali nieliczni. Jednocześnie otrzymywali tzw. wolną rękę w wyborze tematów i sposobu prowadzenia audycji. To w późniejszym czasie zaczęło owocować przedstawianiem skrajnych poglądów oscylujących wyłącznie w obszarze jednej opcji politycznej i ideowej. Coraz częściej pojawiał się w nich „hejt”. Dopiero w kontekście tych niestosownych praktyk zarząd był zobowiązany do ingerencji w treść tych audycji, co spotkało się z dużym oporem ze strony wyżej wspomnianej grupy.

Zespołowi, który odszedł, mimo wszystko życzymy powodzenia w realizowaniu swoich planów. Jednocześnie prosimy o zaniechanie wykorzystywania marki Halo.Radio do promocji własnych treści, które nie są zgodne z ideą programową naszej stacji. W Halo.Radiu, które tworzymy i które będziemy rozwijać w najbliższym czasie, nie ma miejsca na radykalizm eksponowany przez prowadzących, dobór tematów, czy strukturę programu. Nie dlatego, że się z nim nie zgadzamy, ale dlatego, że to radykalizm nie dopuszcza do głosu innych punktów widzenia. Zmiany, jakie następują w Halo.Radio, są częścią korekty jego kursu i zapowiedzią udoskonalonego formatu – z nowym programem, nowymi audycjami i nowymi twarzami.

Wierzymy, że słuchacze, którzy są z nami od początku oraz ci, którzy cały czas dołączają, podzielają nasze wartości i będą razem z nami tworzyć Halo.Radio, które było i będzie wyjątkowym miejscem w polskiej przestrzeni publicznej.

Z wyrazami szacunku,

Kuba Wątły, Dyrektor programowy Halo.Radio
Mariusz Rokos, Redaktor naczelny Halo.Radio"

Czytaj też:
Aktywiści LGBT szkolili dziennikarzy Onetu. Uczyli ich, jak unikać "pojęć dyskryminacyjnych"

Źródło: Wirtualne Media
 88
Czytaj także