Wylała się na nich fala hejtu. Bracia Golec wydali oświadczenie ws. dotacji

Wylała się na nich fala hejtu. Bracia Golec wydali oświadczenie ws. dotacji

Dodano: 155
Golec uOrkiestra
Golec uOrkiestra / Źródło: PAP
"Zwracamy się z gorącą prośbą o uszanowanie naszej RODZINY i nie zastraszanie naszych DZIECI, ŻON oraz Wszystkich współpracujących z nami Osób" – podkreślają w oświadczeniu bracia Łukasz i Paweł Golcowie.

Nie cichną echa dotacji przyznanych artystom przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Funduszu Wsparcia Kultury. Przypomnijmy, że wielkość kwot, jaką otrzymały gwiazdy, zbulwersowała wiele osób. Z tego powodu ministerstwo postanowiło wstrzymać wypłatę środków oraz dokonać "pilnej ponownej" weryfikacji listy beneficjentów.

Oświadczenie w sprawie wydali bracia Golcowie, którzy także znaleźli się na liście beneficjentów. "Nawiązując do informacji, które pojawiły się w przestrzeni medialnej, dotyczących planowanego dofinansowania działalności Golec Fabryki w ramach Funduszu Wsparcia Kultury, pragniemy w kilku słowach opisać, na czym konkretnie polega specyfika działalności naszego przedsiębiorstwa" – zaczęli swój wpis na Instagramie.

Muzycy podkreślili, że Golec Fabryka to nie tylko Paweł i Łukasz, ale "przede wszystkim firma zajmująca się działalnością wydawniczą, fonograficzną i organizująca koncerty oraz wydarzenia artystyczne". Jak czytamy, przykładem tej ostatniej aktywności jest unikatowe widowisko telewizyjne Symphoethnic, w którym udział wzięło blisko 100 Artystów, w tym Orkiestra Symfoniczna

Bracia Golcowie podkreślili, że w realizowanych przez nich projektach zawsze bierze udział sztab kilkudziesięciu osób. "To rzetelni i cudowni Ludzie, dzięki którym nasza wizja muzyczna może być realizowana. We wniosku, który napisaliśmy ujętych było 8 projektów, dzięki którym ponad 150 osób miałoby możliwość zatrudnienia" – czytamy. W oświadczeniu wskazano, że w związku z licznymi ograniczeniami wprowadzonymi z powodu pandemii oznaczającymi praktycznie całkowite zamrożenie branży artystycznej od marca br., ci ludzie zostali pozbawieni możliwości wykonywania swojej pracy. "Dotacja ta miała zagwarantować im zatrudnienie" – wskazano.

Z oświadczenia wynika, że w związku z całą sprawą spadła na nich fala hejtu. "Zwracamy się z gorącą prośbą o uszanowanie naszej RODZINY i nie zastraszanie naszych DZIECI, ŻON oraz Wszystkich współpracujących z nami Osób" – zakończyli swój wpis na Instagramie muzycy.

instagramCzytaj też:
Miliony złotych wsparcia dla artystów. Zaskakujące oświadczenie Grzegorza Markowskiego
Czytaj też:
"Sadystko, idziemy po Ciebie!". Dalszy ciąg nagonki na prezes TK

Źródło: Instagram
 155
Czytaj także