"Nie ma żadnej winy w Janie Pawle II". Zdecydowane słowa jezuity

"Nie ma żadnej winy w Janie Pawle II". Zdecydowane słowa jezuity

Dodano: 34
Papież Jan Paweł II
Papież Jan Paweł II / Źródło: PAP/EPA / ALESSANDRO BIANCHI
Ksiądz profesor Dariusz Kowalczyk jest uważa, że raport dotyczący sprawy kardynała McCarrica to tylko pretekst do ataków na św. Jana Pawła II. – To, co widzimy teraz, to przygotowywana od dawna nagonka, wbrew faktom – stwierdził na antenie Polskiego Radia 24.

Ksiądz Kowalczyk, profesor nauk teologicznych, jest zdania, że obecne ataki na św. Jana Pawła II były wcześniej zaplanowane, a raport dotyczący sprawy kardynała McCarrica to tylko pretekst, aby mogła rozpocząć sie nagonka na zmarłego papieża.

– Z raport o kard. McCarricku wynika, że Jan Paweł II niczego nie ukrywał. Wielu czekało na ten raport, ale nie na jego treść, tylko na pretekst, by zaatakować papieża i jego nauczanie – powiedział ksiądz profesor.

Jezuita stwierdził również, że papież nie ponosi żadnej winy za czyny amerykańskiego kardynała. – Nie ma żadnej winy w Janie Pawle II, nie dał żadnego pretekstu, by dziś go opluwać i wyzywać. To, co widzimy teraz, to przygotowywana od dawna nagonka, wbrew faktom – powiedział.

– Dzisiaj odnajdujemy w głównym nurcie niektórych mediów pewne elementy bluźnierczej propagandy Jerzego Urbana z lat 90. – dodał.

Ks. prof. Kowalczyk nie zaprzeczył, że zło i grzech są obecne w Kościele, jednak nie można stosować wobec hierarchów i kapłanów odpowiedzialności zbiorowej.

– Nie neguję istnienia grzechu i zła w Kościele. To wspólnota także grzeszników i ludzi błądzących. Wołam jednak o umiar i proporcje, jasne procedury, sensowny dyskurs, nie zaś plątanie wszystkiego ze wszystkim – stwierdził. – W Kościele nie ma odpowiedzialności zbiorowej. Atakowanie papieża czy biskupów przez pokazywanie poszczególnych przypadków nie jest uczciwe – dodał.

Sprawa kardynała McCarrica

Na początku listopada Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej upublicznił raport na temat byłego kardynała i arcybiskupa Waszyngtonu Theodore'a McCarricka, usuniętego ze stanu duchownego w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne nieletnich chłopców i kleryków.

W polskim wątku raportu napisano m.in., że 6 sierpnia 2000 roku McCarrick skierował list do osobistego sekretarza Jana Pawła II kard. Stanisława Dziwisza. Deklarował, że jest niewinny i przysięgał, że "nie miał nigdy stosunków seksualnych z żadną osobą, ani z mężczyzną ani z kobietą, z młodą ani ze starszą, ani z duchownym, ani ze świeckim".

Jak informuje Vatican News, papież przeczytał list uznając, że amerykański duchowny mówi prawdę, i że negatywne głosy o McCarricku to tylko plotki pozbawione podstaw lub przynajmniej niepotwierdzone pogłoski.

Finalnie, sam Jan Paweł II – zgodnie ze wskazaniami z tamtych czasów – polecił ówczesnemu sekretarzowi stanu kard. Angelo Sodano włączenie McCarricka do grona kandydatów. I to właśnie jego ostatecznie wybrał na stolicę w Waszyngtonie.

Czytaj też:
Poseł PiS: Żadnego rozłamu nie będzie. Sytuacja się stabilizuje
Czytaj też:
Możliwa krótsza kwarantanna po przyjeździe do Wielkiej Brytanii

 34
Czytaj także