Burza po słowach Gowina. "Być może wyraziłem się niefortunnie"

Burza po słowach Gowina. "Być może wyraziłem się niefortunnie"

Dodano: 34
Jarosław Gowin, Porozumienie
Jarosław Gowin, Porozumienie / Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Jarosław Gowin ujawnił, że Andrzej Duda interweniował u niego ws. otwarcia stoków narciarskich. Wicepremier tłumaczył swoją wypowiedź w Radiu Plus.

– To prezydent Andrzej Duda do mnie zadzwonił i powiedział, że nie zaakceptuje zamknięcia stoków. Zaapelował też, żebym wraz z branżą narciarską wypracował specjalne procedury sanitarne, co też się stało i umożliwiło otwarcie stoków – powiedział Gowin w poniedziałek w Polsat News.

Ponieważ jego słowa wywołały falę komentarzy, wicepremier był o nie pytany w środę na antenie Radia Plus. – Być może wypowiedziałem się niefortunnie, ale zarzuty wobec pana prezydenta są całkowicie bezzasadne – podkreślił.

Tłumaczył, że przedstawił Andrzejowi Dudzie "wszystkie działania rządu związane z odmrażaniem części branż i utrzymaniem zamrożenia niektórych z nich". – Pan prezydent jest na bieżąco konsultowany przez rząd jeżeli chodzi o wszystkie decyzje, a to, że zajmuje stanowisko w jednej czy drugiej sprawie jest rzeczą naturalną, a nawet pożądaną – dodał.

– Nie wspomniałem o tym szerokim kontekście rozmowy nie przypuszczając, że opozycja tak małostkowo moje słowa zinterpretuje – ocenił Gowin.

Zgodnie z decyzją rządu stoki narciarskie są otwarte, ale hotele i ośrodki wypoczynkowe – zamknięte. W poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział kontrole wyciągów narciarskich pod kątem łamania zasad reżimu sanitarnego.

Czytaj też:
Otoczenie prezydenta: Gowin zrobił to specjalnie

Źródło: Radio Plus
 34
Czytaj także