Piecha: Zaszczepienie Polaków nie nastąpi z dnia na dzień. Na normalność poczekamy

Piecha: Zaszczepienie Polaków nie nastąpi z dnia na dzień. Na normalność poczekamy

Dodano: 58
Bolesław Piecha
Bolesław Piecha / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
To nie jest też tak, że wszyscy zostaną od razu zaszczepieni, że pojawi się szczepionka w piątek, a w sobotę, czy poniedziałek, wszyscy będą zaszczepieni – mówi portalowi DoRzeczy.pl Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia, poseł PiS.

Z jednej strony mamy optymistyczne doniesienia o tym, że jest już szczepionka na koronawirusa. Wiele osób liczy na powrót do normalności. Z kolei np. dr Grzesiowski mówi, że przyszły rok wcale nie będzie jeszcze normalny. To w końcu idzie ku lepszemu, czy nie?

Bolesław Piecha: Dr Paweł Grzesiowski jest epidemiologiem i ma wiedzę w materii, w której się wypowiada. Oczywiście dobrze, że szczepionka będzie dostępna, ale nie jest to tak, że będzie ona jutro, czy nawet w tym roku. Według wstępnych doniesień ma się pojawić w Polsce na przełomie stycznia i lutego. To nie jest też tak, że wszyscy zostaną od razu zaszczepieni, że pojawi się szczepionka w piątek, a w sobotę, czy poniedziałek, wszyscy będą zaszczepieni. To ogromne przedsięwzięcie logistyczne. A, żeby szczepionka wyeliminowała wirusa, konieczne jest zaszczepienie mniej więcej połowy Polaków. Tego nie zrobi się z dnia na dzień. Oczywiście nie wiem, jak będzie wyglądał ten przyszły rok. Okazuje się, że wiosną tego roku podjęte zostały bardzo zdecydowane kroki, zamknięto gospodarkę, tymczasem ówczesne zachorowania były jedynie maleńkim preludium w stosunku do tego, co stało się jesienią. Jak będzie w przyszłym roku, nie wiem. Mogę tylko podejrzewać, że ta liczba zakażeń będzie coraz mniejsza. Jednak pełne bezpieczeństwo da zaszczepienie połowy obywateli. A to nie zdarzy się od razu.

Kto w pierwszej kolejności powinien być zaszczepiony?

To decyzja rządu. Będzie musiał być przygotowany konkretny harmonogram tego kto, kiedy będzie poddany szczepieniu. Moim zdaniem w pierwszej kolejności trzeba będzie zadbać o tych, którzy są na pierwszej linii, czyli pracowników służby zdrowia, chodzi tu o lekarzy, pielęgniarki, wszystkich pracowników medycznych. W kolejnej grupie znaleźć się muszą osoby najbardziej zagrożone ciężkim przebiegiem COVID-19, czyli osoby w podeszłym wieku, cierpiące na choroby współistniejące. Potem należy podać kolejne grupy, które mogą, bądź takie, które z jakichś powodów nie mogą być zaszczepione. Oczywiście zanim wszyscy zostaną zaszczepieni trzeba się będzie wciąż stosować do reżimu sanitarnego, zasad higieny. Trzymać się zasady DDM – dezynfekcja, dystans, maseczka, dbać o wzmacnianie odporności organizmu.

Liczba zakażeń rośnie, także dramatycznych historii, zgonów, a jednocześnie wciąż nie brak głosów mówiących, że ta pandemia to ściema i nic się nie dzieje.

I te głosy będą. Podobnie jak głosy ludzi podważających konieczność szczepień ochronnych. Ale od razu warto zaznaczyć, że nie są to głosy jakieś bardzo liczne. Są jednak bardzo głośne. Bo tak już jest, że jak się stawia w dyskusji mocny kontrapunkt, to jest to zauważalne.

Czytaj też:
Koronawirus: Kto powinien być szczepiony jako pierwszy? Jest zalecenie WHO

Źródło: DoRzeczy.pl
 58
Czytaj także