Nie poznamy Młodzieżowego Słowa Roku. Pierwszy raz w historii plebiscytu

Nie poznamy Młodzieżowego Słowa Roku. Pierwszy raz w historii plebiscytu

Dodano: 27
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Obraz Wokandapix z Pixabay
Po raz pierwszy w historii kapituła plebiscytu Młodzieżowe Słowo Roku nie wyłoniła zwycięskiego słowa. Powód? "Najczęściej zgłaszane były słowa wulgarne, wyśmiewające konkretne osoby, poglądy, postawy lub płeć". Ostatni etap plebiscytu zdominowały reakcje na komunikat jury dotyczący słowa 'julka'.

O powodach decyzji kapituła plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku 2020 poinformowała w komunikacie. "Słowa, które znalazły się na pięciu pierwszych miejscach, są sprzeczne z regulaminem plebiscytu, na mocy którego eliminuje się określenia wulgarne, obraźliwe, nawołujące do nietolerancji, odnoszące się do konkretnych osób (w tym nazwiska)" – czytamy.

I tak, "na pierwszym miejscu znalazło się nazwisko polityka na S oraz słowa od tego nazwiska utworzone". "Na drugim miejscu jest nazwa stygmatyzująca popularne imię żeńskie [julka - red.], którego zwycięstwo wykluczyliśmy tydzień temu, na trzecim miejscu jest czasownik pochodzący od nazwy instytucji organizującej plebiscyt, wyrażający sprzeciw uczestników wobec naszej decyzji. Na czwartym i piątym miejscu są hasła znane z ulicznych demonstracji zawierające słowa wulgarne na W oraz J (drugie hasło symbolizowane jest często przez osiem gwiazdek)" – wskazano.

Jury w składzie Marek Łaziński, Bartek Chaciński, Ewa Kołodziejek, Anna Wileczek podkreśliło, że do tej pory konkurs był zabawą z językiem i służył refleksji nad nim, zaś w tym roku "stał się areną walki na słowa". "[...] a tego faktu nie możemy i nie chcemy akceptować" – podkreślono w komunikacie.

Czytaj też:
"Nie hańb Boga". Pawłowicz apeluje do Kurskiego
Czytaj też:
Wojewódzki do wyborców PiS: Chciałbym podziękować

Źródło: PWN
 27
Czytaj także