Prof. Gut: Koronawirus zostanie z nami na zawsze

Prof. Gut: Koronawirus zostanie z nami na zawsze

Dodano: 51
Prof. Włodzimierz Gut
Prof. Włodzimierz Gut / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
– Nawet jeśli uda się ograniczyć zakażenia koronawirusem, to w kolejce czeka jakieś 2-3 tysiące kolejnych wirusów. W erze globalizacji wirus błyskawicznie przenosi się na cały świat, więc trzeba przyjąć, że pewne środki ostrożności zostaną z nami już na zawsze – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Włodzimierz Gut, wirusolog.

Według sondażu Estymatora dla naszego portalu aż połowa Polaków nie wierzy testom na obecność koronawirusa, zaś aż 42 proc. nie chce się zaszczepić. Co oznaczają te wyniki?

Prof. Włodzimierz Gut: Polacy są podzieleni, społeczeństwo jest rozdarte, są wielkie różnice poglądów i zdań w każdej sprawie, stąd też jeśli jedni mówią coś, to drudzy chcą temu zaprzeczyć. Jednak co do szczepień, to jest pewien plus w tym, że blisko połowa Polaków nie chce szczepionek.

Jak to?

W pierwszej fazie starczy tych szczepionek na zaszczepienie właśnie połowy obywateli, więc szczepienia obejmą akurat tych, którzy chcą. Jednak już na poważnie – to jest kwestia wiary. Wydaje się, że po pewnym czasie ta druga grupa przejdzie nawrócenie.

Sondaż wskazuje też, że co piąty Polak uważa, że przeszedł zakażenie Sars-CO-V2, choć bezobjawowo.

A to wynika z doniesień medialnych. Dużo mówi się o bezobjawowych zakażeniach, więc jest spora grupa ludzi, którzy uważają, że musieli przejść zakażenie właśnie bezobjawowo. Mimo, iż nie mają na to żadnych dowodów i umówmy się – często ich przeświadczenie nie odpowiada prawdzie.

Szczepienia są już zapowiedziane. Czy rzeczywiście można na tej podstawie twierdzić, że to światełko w tunelu i czeka nas koniec pandemii?

To zależy od tego, co rozumiemy pod określeniem „koniec pandemii”. Pandemia to po prostu epidemia obejmująca cały świat. Niektórzy chcą na siłę włączać tu jeszcze dane dotyczące śmiertelności, a epidemia to wzrost zachorowań do poziomu większego, niż notowany zazwyczaj. Ale skoro tu poziom ten wynosił zero, to epidemia będzie dopóty, dopóki są jakiekolwiek zachorowania.

Czyli będzie zawsze?

No właśnie to zależy od tego, co rozumieć jako koniec pandemii – czy całkowitą eliminację wirusa, czy zmniejszenie liczby zakażeń do minimalnego poziomu. Pierwszy scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny. Do tej pory w dziejach ludzkości udało się wyeliminować tylko trzy wirusy. Ospę prawdziwą i dwa poliowirusy, przy czym eliminacja ospy zajęła dwieście lat, a poliowirusów kilkadziesiąt lat. W dodatku, to były wirusy ludzkie.

Koronawirus SARS-COV-2 jest zoonozą, czyli wirusem odzwierzęcym. Żeby go wyeliminować, to albo trzeba by było wyeliminować gatunek gospodarza, albo cały gatunek zaszczepić, a więc najpewniej wirus zostanie z nami już na zawsze. Natomiast można doprowadzić do zmniejszenia liczby zakażeń do jak najniższego poziomu.

Czy wtedy wróci normalność, zapomnimy o maseczkach i nadzwyczajnych środkach ostrożności?

Pamiętajmy, że koronawirus był pierwszym wirusem, na który była reakcja całego świata. Nawet jeśli uda się go ograniczyć, to w kolejce czeka jakieś 2-3 tysiące kolejnych wirusów. I mieliśmy już je w przeszłości, był SARS, MERS, wirus ZIKA, nie mówię już o Eboli. W erze globalizacji wirus błyskawicznie przenosi się na cały świat. W dodatku ludzie są nieodpowiedzialni, lubią fundować sobie na przykład egzotyczne zwierzątka, które bywają źródłem zakażeń, więc trzeba przyjąć, że pewne środki ostrożności zostaną z nami już na zawsze.

Czyli zawsze będzie już obowiązywać zasada DDM – dezynfekcja, dystans, maseczka?

Środki ostrożności zależeć będą od zagrożenia. Noszenie maseczek, dystans i dezynfekcja są skuteczne w przypadku chorób przenoszonych drogą kropelkową. I zresztą widać to po tym, że od wiosny tego roku, odkąd obostrzenia obowiązują, bardzo spadła liczba zakażeń na grypę sezonową. To właśnie efekt przyjętych przy okazji koronawirusa środków ostrożności.

Czytaj też:
42 proc. Polaków nie chce się zaszczepić, połowa nie wierzy testom. Zobacz najnowszy sondaż
Czytaj też:
Sensacyjne odkrycie. Doustny lek blokuje transmisję koronawirusa

Źródło: DoRzeczy.pl
 51
Czytaj także