"Zimoch, oddaj nasze pieniądze". Byli koledzy z PO domagają się od posła ponad 200 tys. złotych

"Zimoch, oddaj nasze pieniądze". Byli koledzy z PO domagają się od posła ponad 200 tys. złotych

Dodano: 93
Poseł Tomasz Zimoch
Poseł Tomasz Zimoch / Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Jeden z posłów Platformy Obywatelskiej domaga się od Tomasza Zimocha zwrotu ogromnej kwoty. Chodzi o ponad 200 tys. złotych.

We wtorek Tomasz Zimoch ogłosił, że odchodzi z klubu Koalicji Obywatelskiej. O tym, że poseł z Łodzi chce opuścić szeregi ugrupowania Borysa Budki spekulowano od dawna. Na razie nie wiadomo, jakie kroki podejmie polityk. Pojawiały się informacje, że poseł ma zasilić szeregi formacji Szymona Hołowni, jednak najprawdopodobniej pozostanie posłem niezrzeszonym.

To kolejne odejście z klubu Koalicji Obywatelskiej. W ostatnim czasie z KO odeszły posłanki Joanna Mucha oraz Paulina Henning-Kloska. Z kolei w Senacie KO opuścił senator Jacek Bury. Cała trójka przeszła do Polski 2050 Szymona Hołowni. Wcześniej Hołowni udało się "przeciągnąć" na swoją stronę posłankę Lewicy Hannę Gill-Piątek.

Decyzja Zimocha wywołała sporo negatywnych komentarzy w obozie największej partii opozycyjnej. Głos zabrał także przewodniczący partii.

– Myślałem, że bardziej rozumie sport jako komentator sportowy. Polityka jest grą drużynową - jeżeli ktoś nie potrafi grać w drużynie, to sam stawia się poza nawias. Dla mnie ta sprawa jest zamknięta, podjął suwerenną decyzję. By zobaczyć jaka jest ocena wyborców, wystarczy wejść na jego profil na Facebooku – oświadczył Budka.

Kłopoty Zimocha. Chodzi o pieniądze

Tymczasem jeden z polityków PO zamieścił na Twitterze wpis, w którym domaga się od Zimocha zwrotu środków poniesionych przez partię na jego kampanię. Przypomnijmy, że poseł z Łodzi przed rozpoczęciem kariery politycznej był dziennikarzem i komentatorem sportowym i z polityką miał niewiele wspólnego. Dzięki wsparciu PO dostał się do Sejmu. Teraz, po opuszczeniu klubu, miałby zwrócić ponad 200 tys. złotych.

"Tomasz Zimoch zwróć nasze pieniądze! Platforma Obywatelska wydała na wprowadzenie każdego ze 134 posłów po 223 487 złotych. Wzywam władze partii do podjęcia kroków w celu odzyskania tych środków" – napisał Artur Łącki.

Łącki zakończył swój wpis... parafrazą słów Zimocha o byciu "fair play", których łódzki poseł użył w komunikacie o odejściu z PO.

"A parafrazując wypowiedź Tomasza Zimocha, chciałoby się powiedzieć: Niech żyje fair play" – stwierdził polityk PO.

Czytaj też:
Sprzeczka Zimocha z Kierwińskim. W tle sprawa TVP Info
Czytaj też:
Poseł KO dołączy do partii Hołowni? Zagadkowy komentarz
Czytaj też:
"Nikt na siłę nikogo nie będzie trzymał". Neumann o możliwym odejściu z PO kolejnego posła

Źródło: Twitter
+
 93
Czytaj także