Fijołek: Tego ze strony rzeszowian się nie spodziewałem

Fijołek: Tego ze strony rzeszowian się nie spodziewałem

Dodano: 13
Konrad Fijołek
Konrad Fijołek / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Tak dużej niespodzianki ze strony rzeszowian się nie spodziewałem – przyznaje Konrad Fijołek.

W nocy z niedzieli na poniedziałek Miejska Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki przedterminowych wyborów prezydenckich w Rzeszowie. Wygrał kandydat opozycji Konrad Fijołek, zdobywając 56,61 głosów. Na drugim miejscu znalazła się kandydatka PiS Ewa Leniart, na którą zagłosowało 23,63 proc. wyborców.

"Duża niespodzianka"

– Do końca prosiliśmy i walczyliśmy, żeby brakujących kilka procent głosów udało się zdobyć, ale tak dużej niespodzianki ze strony rzeszowian się nie spodziewałem i tak fantastycznego wyniku, wsparcia. Jestem bardzo wdzięczny rzeszowianom przede wszystkim za to, że wzięli udział w wyborach. A po drugie za to, że tak zaufali programowi, który razem napisaliśmy. I wskazali osobę, która ma ten program realizować – mówi polityk w rozmowie z Polsat News.

Pytany o pierwsze decyzje jako prezydenta miasta Fijołek wskazał na sprawy związane z polityką przestrzenną. – Jesteśmy na takim etapie Rzeszowa, że musimy otworzyć nową epokę i stworzyć dla niej bazę. Taką bazą jest polityka przestrzenna, zatem powołamy architekta miejskiego. Przygotuję też z drużyną plan przyjęcia studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, takiej konstytucji przestrzennej dla miasta. Wyznaczymy nowe tereny, które chcielibyśmy pozyskać na zieleń dla Rzeszowa – mówił w rozmowie z Polsatem.

Nagła rezygnacja Ferenca

Przedterminowe wybory na prezydenta Rzeszowa rozpisano po tym, jak w lutym ze stanowiska nagle zrezygnował dotychczasowy włodarz miasta Tadeusz Ferenc, powołując się na zły stan zdrowia. Termin głosowania wyznaczono najpierw na 9 maja, po czym przesunięto na 13 czerwca.

Czytaj też:
"Ja współczuję". Dziwne zachowanie Leniart przed sztabem Fijołka

+
 13
Czytaj także