KrajDemony Kotana

Demony Kotana

Marek Kotański
Marek Kotański / Źródło: PAP / fot. Piotr Walczak
Dodano 6
Przy wszystkich swoich wadach Marek Kotański był taranem wyważającym w Polsce drzwi, które trzeba było rozwalić. Bywał jednak jeźdźcem bez głowy.

Wiosną roku 1986 pomaszerowaliśmy na wycieczkę szkolną do kina. Dyrekcja liceum zarządziła bowiem seans edukacyjno-ostrzegawczy – film nosił tytuł „… jestem przeciw” i mówił o zagrożeniu młodzieży narkomanią. W roli głównej Rafał Wieczyński, dziś reżyser (m.in. „Popiełuszko. Wolność jest w nas”). O filmie było wtedy głośno, w PRL-owskich mediach przetaczała się wielka dyskusja o sposobach walki z nałogiem – poruszanie tego tematu od czasu pierwszej Solidarności było już dozwolone. Konsultantem filmu był Marek Kotański, jedna z głównych postaci (ambitny i kontrowersyjny terapeuta) była wzorowana właśnie na nim i – co ciekawe – przez długie lata, gdy myślałem o tym filmie, byłem przekonany, że Kotański również w nim zagrał. Rolę Grzegorza zarządzającego ośrodkiem pomocy narkomanom kreował tymczasem Daniel Olbrychski, ale ta omyłka mojej pamięci mówi wiele – Kotan był postacią tak wyrazistą, tak jednoznacznie kojarzącą się wówczas tylko z tym tematem, że nawet nie wyobrażałem sobie, by mogło być inaczej. I tak obrazki z Polskiej Kroniki Filmowej, która często śledziła poczynania Kotańskiego, zlały się w mojej głowie w jedność z filmem fabularnym w reżyserii Andrzeja Trzosa-Rastawieckiego. Kotan, niezależnie od tego, co kto o nim sądzi, to był ktoś.

JEDNOOSOBOWA ORKIESTRA 

Przemysław Bogusz, autor biografii „Kotan. Czy mnie kochasz?”, pracował przez cztery lata w Monarze, materiały do książki zbierał jeszcze dłużej. Widać tę robotę na kartach książki, która poza nieco przydługim wstępem o rodzicach Kotańskiego jest lekturą niesłychanie zajmującą. Nie jest to laurka – opinie krytyczne przytaczane są równie często jak pochwały, podobnie jak dokumenty i wspomnienia obciążające bohatera książki.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 3/2017
Cały artykuł opublikowany jest w 3/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ zma
 6
  • Jan Majowski z Lublina IP
    Było to 1997 r 09 18 w piętek prowadził spotka generał minister zdrowia chyb dr Mieczysław Cybalko.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Jan Majowski z Lublina IP
      Mam jego 3-2 telefony dał mi jak członek PRON w Warszawie był z panią chyba żona nie jestem pewny.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Ewa M. IP
        Pamiętam, że chłopcy będący statystami w tamtym filmie, chodzili do mojego liceum. Film był poruszajacy wówczas. Obraz narkomanii zmienił się całkowicie od tamtego czasu. Ośrodek, w którym kręcono film mialam okazję niedawno odwiedzić. I uważam, terapeuci pracujący z młodzieżą uzależniona, robią naprawdę dobrą robotę
        Dodaj odpowiedź 4 0
          Odpowiedzi: 0
        • milosierdzie_gminu IP
          Serio? Prawicowa gazeta pisze o znienawidzonym Kotanie, którego inicjatywy tępiono przy wsparciu świętojebliwych pielgrzymek? Pamiętam rozhisteryzowane baby z krzyżykami i pieśnią o bogu na ustach które przepędzały demony w postaci bezdomnych i narkomanów.
          Dodaj odpowiedź 8 28
            Odpowiedzi: 1

          Czytaj także