KrajNaczelnik, czyli powaga ma znaczenie

Naczelnik, czyli powaga ma znaczenie

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: FOT. STEFAN MASZEWSKI/REPORTER
Dodano 16
To był chyba najważniejszy miesiąc w całej politycznej karierze Jarosława Kaczyńskiego. Lider PiS nie dał się sprowokować, wytrzymał wojnę nerwów i niczym szachista ograł opozycję.

Dzisiaj coraz wyraźniej zaczyna być widoczne, że okupacja sali sejmowej i próba zablokowania Sejmu przez KOD były obliczone na wytrącenie Kaczyńskiego z równowagi. Już kiedyś lider PiS dał się sprowokować. W 2007 r., w debacie Tusk--Kaczyński, Platforma złamała ustalenia ze sztabem PiS i zachęciła obecną na sali młodzieżówkę PO do głośnych śmiechów i buczenia, które wyraźnie zmąciły spokój Kaczyńskiego. Zapamiętano sobie dobrze, że lider PiS nie cierpi arogancji młodych wobec starszych. (...)

Dlaczego na taki kryzys wybrano grudzień? Składa się na to kilka powodów. Po pierwsze, kryzys wybuchłby w czasie rocznic wydarzeń z lat 1970 i 1981, co zaznaczył sam Tusk, przypominając w przemówieniu we Wrocławiu o kontekście „polskich grudniów”. Po drugie, w grudniu skończyła się kadencja prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego, co wygaszało jeden z frontów wojny polsko-polskiej. Po trzecie, tylko jeszcze w grudniu u władzy w Brukseli było trio Martin Schulz, Jean-Claude Juncker i Donald Tusk. Wiadomo było, że w styczniu zostanie wybrany nowy szef europarlamentu, a niedługo potem Tusk może utracić swoje stanowisko. Zastanawia też fakt, że 2 grudnia do Warszawy przybył na kongres ALDE i spotkał się z Ryszardem
Petru sam Guy Verhofstadt.

Jest jednak głębsza przyczyna ostatnich sukcesów Jarosława Kaczyńskiego. To traktowanie swojej roli polityka na poważnie. W ciągu ostatnich trzech dekad nie uwiodły go pokusy romansów, szybkich samochodów, wielkich pieniędzy, geszeftów na zbicie kasy na boku. Nie odreagowywał nerwowych sytuacji alkoholem czy wciąganiem „kresek”. Ci, którzy nie potrafili się bez tego obyć, rewanżowali się liderowi PiS nienawistnymi opowieściami o ponurym mnichu polityki kierującym swoją partią z partyjnej celi klasztoru PiS przy Nowogrodzkiej. A jednak to skupienie się na jednym celu stworzyło lidera o nieporównywalnej z rywalami skali politycznej intuicji i skuteczności.

/ kga
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 4/2017
Cały artykuł opublikowany jest w 4/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 16
  • shark IP
    Czytam te antyPIS-wpisy i śmiech mnie ogarnia. Możecie lemingi naśmiewać się z Kaczyńskiego, drwić, używać inwektyw. JEDNEGO NIE MOŻECIE i to was strasznie boli - nie możecie napisać, że jest nieskuteczny. Ogrywa opozycję i waszych idoli partyjnych w każdej sprawie. Polityk nie musi mieć żony, konta, prawa jazdy, nie musi mieć wzrostu jak koszykarz - musi mieć to, co ma Kaczyński, intuicję rasowego polityka. A co mają wasi idole polityczni i ten facet z KOD-u? Napisałbym, ale mamusia zabrania mi żle wyrażać się o innych.
    Dodaj odpowiedź 6 2
      Odpowiedzi: 0
    • Tak sobie myślę IP
      Jednak Naczelnik Narodu nareszcie ma wszystkie atuty w rękach, pięknie gra teatrem kukiełkowym. A niebawem będzie krółem Europy, taki "Trump" z prawdziwego zdarzenia, a nawet opożycja do stóp mu nie sięga. Panie, napisz Pan lepiej czym to się kończy jak ludzie bawią się w Boga.
      Dodaj odpowiedź 5 3
        Odpowiedzi: 0
      • Trybik IP
        Jeśli pan Semka pochwala taką metodę uprawiania polityki - wyłącznie na zaoranie przeciwnika, bez długotrwałej strategii rozwoju kraju, z dominacją działań doraźnych i pozorowanych, to może niech jednak zajmie się wyłącznie książkami kucharskimi.
        Dodaj odpowiedź 8 13
          Odpowiedzi: 0
        • milosierdzie_gminu IP
          Dziękujemy panie Piotrze Semko - bardzo trafnie określi pan kto jesz szefem państwa, nie broszka premier, nie długopis prezydent, a wieki mały przewodniczący. Reszta to pionki.
          Mimo całej niechęci do PiS, muszę stwierdzić że nie było od Piłsudskiego takiego polityka który wszystkie sznurki trzymałby sam w dłoni. Oczywiście Kaczyński to nie Piłsudski - żeby było jasne :)
          Dodaj odpowiedź 7 12
            Odpowiedzi: 1
          • xsawer IP
            artykuł lekko przesłodzony nie wiem czy prezes lubi takie słodkości a wystarczyło napisać że Kaczyński świetnie przewidział ruchy przeciwnika i tym razem był przygotowany choć z drugiej strony jego przeciwnicy to żadni przeciwnicy wyjątkowo przewidywalna banda nieudaczników
            Dodaj odpowiedź 20 0
              Odpowiedzi: 0
            • Gumiśka IP
              Zaiste Panie Semka, asceza Prezesa jest godna pochwały. Wszyscy powinniśmy wyzbyć się wszelkich dóbr na które pracujemy, zlikwidować konta bankowe, sprzedać samochody, przywdziać siermiężne szaty i umartwiać się.
              Dodaj odpowiedź 9 39
                Odpowiedzi: 1
              • Jan Mar IP
                Treść została usunięta
                Dodaj odpowiedź 6 39
                  Odpowiedzi: 1
                • Mycha IP
                  Pozwolę sobie powtórzyć. Pan premier Jarosław Kaczyński obecnie inaczej niż dekadę temu reaguje i skomasowanymi atakami z wszech stron się nie przejmuje. Mało tego. W swych racjach jest utwierdzany tym bardziej, im więcej razy jest krytykowany.
                  Nieszczęścia niektórych ludzi wzmacniają i ich postawę oraz zachowanie zmieniają. Zwłaszcza gdy ważki cel do osiągnięcia jako priorytet mają.
                  Dodaj odpowiedź 41 4
                    Odpowiedzi: 1
                  • Gdzie jest wrak! IP
                    Panie Prezesie! To mówiłem ja, Jarząbek!!!
                    Dodaj odpowiedź 8 26
                      Odpowiedzi: 0
                    • Harry H IP
                      Oj, panie Semka.... Już myślałem, że to artykuł o Leninie, a tu tymczasem prezes się wyłania z laurki.
                      Dodaj odpowiedź 8 34
                        Odpowiedzi: 0
                      • Jaremi Kodasiewicz IP
                        .....nie uwiodły go pokusy romansów, szybkich samochodów, wielkich pieniędzy, geszeftów na zbicie kasy na boku. Nie odreagowywał nerwowych sytuacji alkoholem czy wciąganiem „kresek”.
                        Zamiast tego asceza, medytacja, rower miejski, skromne konto w SKOKu, maślanka, i staropolska tabaka, oraz ewentualnie obcowanie z samym sobą.
                        Dodaj odpowiedź 24 7
                          Odpowiedzi: 0

                        Czytaj także