KrajOstre rafy pod gładkim morzem

Ostre rafy pod gładkim morzem

Wartownia i brama główna Auschwitz II (Birkenau)
Wartownia i brama główna Auschwitz II (Birkenau) / Źródło: Wikimedia/Michel Zacharz AKA Grippenn/CC BY-SA 2.5
Dodano 4
Chociaż w Niemczech odrzuca się termin „polskie obozy zagłady”, to wciąż czasem się go używa. Nic dziwnego, że arogancja niemieckiej telewizji publicznej ZDF wywołała w Polsce tak ostre protesty. To znacznie więcej niż spór o nazewnictwo.

Czy spór dotyczący niemieckich obozów zagłady ma sens? Czy sprawa nie jest oczywista? Takie pytania zadał mi jeden z portali w kontekście akcji polskich internautów polegającej m.in. na zasypywaniu stacji ZDF e-mailami z hasłem #GermanDeathCamps. Tak nad Wisłą odpowiedziano na nonszalanckie potraktowanie przez niemiecką stację wyroku sądowego nakazującego przeprosiny za użycie określenia „polskie obozy zagłady”. Powtórzmy więc pytanie: Czy ten spór ma sens?

Formalnie na linii Polska – Niemcy kontrowersji w tej sprawie nie ma. Przy każdym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem Joachimem Gauckiem podkreślano w zeszłym roku sukces pojednania. Nikt w Niemczech nie broni określania kacetów polskimi obozami. Czy to jednak wyczerpuje problem? Nie, bo w tak drażliwej sprawie istotne stają się niuanse. Polaków niepokoi pobłażliwe traktowanie za Odrą przypadków użycia określenia „polskie obozy”.

ZDF miała przeprosić byłego więźnia Auschwitz – Karola Tenderę, który wygrał proces o naruszenie dóbr osobistych i opublikować wyrok. Stacja umieściła przeprosiny na swojej stronie internetowej w zakładce z napisem „Doku/Wissen”, do której mało kto zagląda. Co więcej, niemiecka telewizja publiczna nie spuściła z tonu i ogłosiła, że e-maile z hashtagiem #GermanDeathCamps uznaje za spam i natychmiast kasuje.

A przecież ZDF mógł zaprosić z wszystkim honorami pana Tenderę do swojej centrali w Berlinie i np. zrobić z nim spotkania dla dziennikarzy newsroomu. W kraju, w którym tyle mówi się o wadze „historii mówionej”, spotkanie z polską ofiarą III Rzeszy na pewno pomogłoby zapamiętać, jak bardzo Polaków boli określenie „polskie obozy”.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 5/2017
Cały artykuł dostępny jest w 5/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 4
  • Adam K. IP
    ZDF jest tubą propagandową III Rzeszy, która istnieje do dzisiaj, bo nigdy nie skapitulowała. Nie ma się co dziwić, że emituje nazistowską propagandę. W obecnej III Rzeszy obowiązują akty prawne uchwalone/wydane jeszcze w późnych latach 30-tych XX wieku, jak na przykład ustawa o mniejszościach napisana przez Hermana Goeringa, na mocy której Polacy nie są uznawani w rzeszy za mniejszość. A u nas? U nas dwóch Niemców zasiada oficjalnie w parlamencie a Polacy stanowią tanią siłę roboczą w niemieckich fabrykach motoryzacyjnych i marketach...Jesteśmy kolonią III Rzeszy. To, co nie udało się Htlerowi, zrobił Kohl, Schroeder i Merkel przy poddańczym udziale tutejszych kolaborantów. W dodatku bez jednego wystrzału, bez jednej ofiary śmiertelnej po stronie niemieckiego wojska, a za polskie pieniądze. Polacy są w Rzeczypospolitej Polskiej przymusowymi pracownikami na rzecz niemieckich panów.
    Przejrzyjcie się w szybie Rossmana czy Kauflandu, albo stojącego na ulicy Volkswagena a zobaczycie na odbiciu swojej twarzy mięsiste, wydatne wargi, ciemną skórę a na szyi sznur tandetnych paciorków. W tych odbiciach widać naszą, polską rzeczywistość.
    Dodaj odpowiedź 14 2
      Odpowiedzi: 0
    • bzdecik IP
      Nic nie dzieje się bez przyczyny. Dziwi działalność publicznej tv ZDF ? Mnie nie bardzo. Wszak już na dni liczy się termin przyjazdu kanclerz Merkel do Polski. Powinni tym bardziej strzec się przed popełnianiem takich"błędów"?Właśnie wręcz przeciwnie! Obietnica "wzięcia za pysk" ZDF-u będzie piękną kartą ilustrującą "dalszą poprawę stosunkòw sąsiedzkich i wyjaśnianie drastycznych epizodòw w długiej wspòlnej historii dązenia do pokojowej Europy", czy jak tam inaczej nazwać kit ktòry kanclerz będzie nam chciała sprzedać. A do uhandlowania ma duźo: sporną kwestię muzułmańskich nachodźcòw, nordstream, stołek dla pieszczocha Tuska. Musi mieć jakąś walutę, a im więcej tym lepiej. Ładnie też będzie wyglądać w kampanii wyborczej ugłaskanie "dzikiego" Kaczora ktòrym się na Zachodzie dzieci straszy. Jest o co walczyć. Czy Kaczor to łyknie, inna sprawa.,W naszym interesie - oby nie.
      Dodaj odpowiedź 11 0
        Odpowiedzi: 0
      • Zorientowany IP
        Spam - niechciane lub niepotrzebne wiadomości elektroniczne (Wikipedia). ZDF nie mógł dać lepszego argumentu walczącym z ich kłamstwami: mówić o niemieckich obozach nie chcą (dlaczego?), i uważają ten temat za niepotrzebny (natomiast o "polskich" mówić można a nawet należy). ZDF powinno się teraz zrobić stroną w sporze - niemiecka telewizja świadomie zakłamująca historię. I nie jest to jakiś nieokreślony autor, który się pomylił, tylko rządowa instytucja, metodycznie realizująca określony plan. Bardzo konkretny, a nie wyimaginowany, przeciwnik, który w dobie internetu tego sporu wygrać nie może. Panie i Panowie, do dzieła!
        Dodaj odpowiedź 13 0
          Odpowiedzi: 0
        • Obywatel IP
          Niemiecki rasizm i nienawiść do polaków mają znacznie dłuższą tradycję niż czasy Hitlera. Przypomnijcie sobie co Bismark mówił.
          Dodaj odpowiedź 16 0
            Odpowiedzi: 0

          Czytaj także