Siemoniak: Współpraca z Nowoczesną - tak, ale dopiero jak wyjdą na prostą

Siemoniak: Współpraca z Nowoczesną - tak, ale dopiero jak wyjdą na prostą

Dodano: 4
Tomasz Siemoniak., PO
Tomasz Siemoniak., PO / Źródło: zrzut ekranu z rmf24.pl
- Nowoczesna nie jest w najlepszej kondycji, delikatnie mówiąc. Niech wyjdą na prostą i ja myślę, że tutaj taka współpraca jest po prostu konieczna. Tego chcą wyborcy od nas - mówił w RMF FM Tomasz Siemoniak pytany o zapowiadaną współpracę Platformy Obywatelskiej z klubem Ryszarda Petru.

Platforma Obywatelska nie poparła wniosku Nowoczesnej o odwołanie ministra Błaszczaka. Żeby wniosek był ważny trzeba zebrać pod nim 69 podpisów, podczas gdy cały klub Nowoczesnej ma o połowę mniej członków. – To jest ich wniosek, tak? I jeżeli ktoś nie ma tylu posłów, żeby taki wniosek przeprowadzić, to powinien zacząć od zapytania większego klubu, czy zechce go poprzeć, a nie rozpoczynać i stawiać przed jakimś faktem dokonanym – stwierdził Siemoniak. Dopytywany, czy zatem brak poparcia wniosku był zwykłą złośliwością, zaprzeczył. – Nie, rozumiem, że Nowoczesna na własną odpowiedzialność takie działanie podejmuje – dodawał.

Tomasz Siemoniak zapewnił jednak, że plany współpracy z Nowoczesną podczas wyborów nie zostały jeszcze przekreślone. – Do wyborów jest jeszcze dużo czasu. Najbliższy fakt to są wybory samorządowe i dlatego w sobotę we Wrocławiu razem z Grzegorzem Schetyną apelowaliśmy o jedną wspólną listę opozycji, zachęcając Nowoczesną do współpracy, do rozmowy i ja jestem przekonany, że logika będzie taka, że do takiej współpracy dojdzie – mówił. – Nowoczesna nie jest w najlepszej kondycji, delikatnie mówiąc. Niech wyjdą na prostą i ja myślę, że tutaj taka współpraca jest po prostu konieczna. Tego chcą wyborcy od nas – dodawał.

Siemoniak: Macierewicz i jego ludzie są w amoku

Tomasz Siemoniak odniósł się również do wpisu na Twitterze MON. Domagał się od ministerstwa wyjaśnień w sprawie wysokich dodatków, które otrzymuje Żandarmeria Wojskowa. "Panie pośle Siemoniak czy pamięta pan, co pan robił gdy minister Macierewicz ratował Grom niszczone przez rząd Bieleckiego i Tuska?" – napisano w komentarzu na Twitterze resortu. 

– Nie pracowałem nigdy jako kierowca, byłem szefem biura od samego początku. Robiło się wszystko w owych czasach. Nie spadnie korona z głowy, jak paczkę się przyniesie, ale pizzy nie dowoziłem. (...) To przykład amoku, w jakim jest Macierewicz i jego ludzie. Na pytania o dodatki dla żołnierzy z Lublińca wybucha konto MON-u – ocenił Siemoniak. 

Czytaj też:
"Wokół PO skupimy wszystkich, którzy nie chcą dopuścić do wygranej PiS"

Źródło: RMF 24
+
 4
Czytaj także