KrajBunt na pigułkach

Bunt na pigułkach

Feministki liczą, że w marcu powtórzą sukces
Feministki liczą, że w marcu powtórzą sukces "czarnego protestu" / Źródło: East News/Krzysztof Kapica
Dodano 5
Feministki, wspierane przez część opozycji, uwierzyły, że zapowiadany na 8 marca Ogólnopolski Strajk Kobiet wywoła te same emocje, które przyczyniły się do tzw. czarnego protestu. Pomóc w tym ma akcja rozpętana wokół „tabletki dzień po”.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zdecydował, że tabletki ellaOne będą sprzedawane na receptę. – Wszystkie hormonalne środki antykoncepcyjne były dotychczas dostępne na receptę, nie ma więc powodu, by pigułkę „dzień po”, która ma silne działanie, sprzedawać bez recepty – tłumaczył minister.

Do kwietnia 2015 r. w Polsce, podobnie jak w kilku innych europejskich krajach (m.in. w Niemczech, na Węgrzech, we Włoszech, w Chorwacji) pigułki ellaOne wydawane były tylko na receptę.

W styczniu 2015 r. Komisja Europejska na podstawie rekomendacji Europejskiej Agencji ds. Leków z listopada 2014 r. zdecydowała, że tabletki te w krajach Unii powinny być dostępne bez recepty. Media przemilczają jednak to, że kiedy agencja wydawała tę rekomendację, Polska (premierem była wówczas Ewa Kopacz, a ministrem zdrowia Bartosz Arłukowicz) w swoim oficjalnym stanowisku była przeciwko. – Polska była przeciwna tej decyzji, głosowaliśmy przeciwko na posiedzeniu Europejskiej Agencji ds. Leków. Jeżeli będzie zapis o decyzji władz krajowych, to utrzymamy przepis o dostępności na receptę – tłumaczył ówczesny wiceminister zdrowia Sławomir Neumann. Dopiero później rząd niespodziewanie zmienił zdanie, tłumacząc się „bezwarunkowością decyzji Komisji Europejskiej”. Sęk w tym, że wystarczyło odpowiednio zmienić krajowe przepisy (znowelizować ustawę lub uchwalić nową), by utrzymać dostępność ellaOne na receptę. Tak zrobiły np. Węgry. Rząd PO uległ jednak naciskom środowisk liberalnych, na których wsparcie liczył w zbliżających się wyborach.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 10/2017
Całość dostępna jest w 10/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ poz
 5
  • Roztrzepany IP
    Jak nie było nic „dzień-przed” to, po co tabletkami „dzień-po”?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Polaq IP
      Nie zdają sobie sprawy z tego, że mogą protestować bo ich nie wyskrobano!
      Dodaj odpowiedź 16 5
        Odpowiedzi: 1
      • marek Rafał IP
        Dobrze, że redakcja przypomina iż Kopacz podobnie jak Szydło, to ten sam kołtuński i dewocyjny klimat. O ludzie, ileż miłośnikom PO się w ostatnich dniach musiałem natłumaczyć, że Kopacz z Arłukowiczem ellaOne przepchnęli wbrew własnemu kołtuństwu. Dziękuję 😊
        Dodaj odpowiedź 5 17
          Odpowiedzi: 0
        • pon-ton IP
          Ciekawe, że nikomu, nawet "żubrzycom" czyli... krowom żubra, nie przeszkadza trzykrotnie większa cena (ok. 130 zł) tej "nowoczesnej" i słabo znanej tabletki, w porównaniu do ceny starej, dobrze znanej i dobrze opisanej tzw. starej tabletki "dzień po".
          Dodaj odpowiedź 3 0
            Odpowiedzi: 0

          Czytaj także